_

Kobieta konstruktor.. ?

Rozmowy na różne bardziej lub mniej luźne tematy, nie związane z tematyką innych forów.

Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez milena » gru 27, 2009 12:31

Witam.

Chciałabym poruszyć dyskusje na temat kobiet w świecie konstruktorów. Odbyłam dwie praktyki w biurach konstrukcyjnych, mam wielu znajomych 'świeżych' konstruktorów, a z płcią piękną w tym zawodzie jeszcze się nie spotkałam. Czy po prostu 'nie trafiłam' czy w tym zawodzie naprawdę kobietek jest tak niewiele? A jeśli są to jakie mają szansę na starcie? Czy muszą się starać bardziej, aby zaistnieć w środowisku wykwalifikowanych inżynierów mechaników?

Pytanie moje powstało, gdyż w najbliższym czasie muszę podjąć decyzję: studia doktoranckie i praca naukowa czy przemysł..

Liczę na wypowiedzi osób pracujących w przemyśle, pracodawców i,oczywiście, wszystkich zainteresowanych.
Avatar użytkownika
milena
 
Posty: 7
Dołączył(a): gru 27, 2009 12:10
Lokalizacja: Kielce

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez schweppes » gru 27, 2009 21:43

Podejście w przemyśle do kobiet konstruktorów jest takie, że płaci się im o >500 zł mniej niż facetowi. Jest tak, ponieważ większość kobiet konstruktorów w ogóle nie czai bazy, natomiast jeżeli trafi się jakaś z pasji, to wymiata 2x lepiej niż jej męski odpowiednik. Jest to ciężki temat i ja osobiście wybrałbym karierę naukową na Twoim miejscu (jeżeli się czujesz na to), bo tam nie ma dyskryminacji bo to budżetówka i pensje są niezależne od widzimisię kierownika katedry, jeżeli chodzi o płeć.

Słowem - jest jeszcze przedpotopowe podejście do tego tematu wśród pracodawców, więc będziesz musiała starać się bardziej za mniej.
schweppes
 
Posty: 316
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez MYCA » gru 27, 2009 22:30

:D Witam,

popieram wypowiedz kolegi schweppes'a - ciezko, trzeba miec "jaja". No bo faceci sa tacy jacy sa... Chyba, ze znjdziesz jakiegos (uczciwego) promotora. Poza umiejetnosciami ta ciagla wojna z produkcja, dostawcami, klientami i wspolpracownikami. I te mniejsze lub wieksze wojny podjazdowe...
Jak masz umiejetnosci (czujesz baze Obrazek), "jaja" i umiesz facetow krotko trzymac, to dasz sobie rade.

Ta inna droga chyba jest latwiejsza i nie powiedziane jest, ze mniej platna. Jak sie wyzresz, to mozesz robic projekty, oceny lub zalozenia techniczne, ekspertyzy...Poznasz ludzi, nawiazesz kontakty...

Pozdr. :) tomek
Avatar użytkownika
MYCA
 
Posty: 3291
Dołączył(a): lip 27, 2008 12:38

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez milena » gru 28, 2009 10:22

Dzięki za rady:) Potwierdziliście moje przypuszczenia.. Niestety:(

Jaja podobno mam, i wiedzę też:)

Raczej zdecyduje się na pracę naukową.. Już mi się "posadka grzeje", więc chyba szkoda nie skorzystać:)

Jeśli ktoś mam coś jeszcze do powiedzenia w tym temacie to proszę pisać..:) Będę wiedziałam na czym stoję na przyszłość, kiedy może połączę prace naukową z pracą w przemyśle:)
Avatar użytkownika
milena
 
Posty: 7
Dołączył(a): gru 27, 2009 12:10
Lokalizacja: Kielce

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez herodot69 » mar 16, 2010 20:28

milena napisał(a):Raczej zdecyduje się na pracę naukową.. Już mi się "posadka grzeje", więc chyba szkoda nie skorzystać:)


A później pretensje, że polska nauka się cofa.;)
herodot69
 
Posty: 10
Dołączył(a): maja 30, 2009 18:56

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez gouda » mar 16, 2010 22:12

A ja uważam że obecność Pani konstruktor w męskim towarzystwie konstruktorów wpływa bardzo pozytywnie - na całą grupę.
Panie mają często inny sposób myślenia i pewne problemy rozwiązują w nadzwyczaj naturalny dla siebie sposób. Poza tym faceci w towarzystwie kobiety miękną, są mniej zestresowani - trzymają nerwy i swoje zachowania na wodzy, przez co sami się nawzajem nie denerwują. Wiem o czym mówię bo przez dłuższy czas pracowałem z Panią konstruktor. Z jednej strony miała ciężko, bo fakt mniej zarabiała, bo nie miała tyle szans na awans choć często była lepsza od niektórych... Ale niestety czasem brakowało jej pewnych zmysłów i takiej smykałki konstruktora, niemniej w grupie odgrywała bardzo ważną rolę i uzupełniała świetnie facetów.
Napewno nie będzie Ci łatwo, ze względu na duże opory potencjalnych pracodawców. Kobieta konstruktor budowlany to jeszcze przejdzie, ale konstruktor mechanik - to naprawdę bardz rzadkie. Ale jak masz odwagę ja zachęcam... ;)

Aha i nie uważam że kobieta musi mieć "jaja" i rozstawiać wszystkich po kątach. Wy kobiety macie na to zupełnie inne sposoby, faceci tego nie zrozumieją...

Niestey w małych polskich firmach kobiecie konstruktorowi było by ciężko, w dużych firmach gdzie pracuje się zespołowo kobitki są na wagę złota ;)
gouda
 
Posty: 676
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez luki85 » mar 16, 2010 23:28

Ja mialem stycznosc, gdzie w biurze byly 3 Panie przypadajace na 5 panow... I bardzo fajnie. Zawsze to milej jak w czasie przerwy mozna cos pogadac, a zarazem meska czesc biura hamuje sie przed pewnymi slowami :D No i jeszcze znam biuro budowlane, gdzie projektuja az 4 Panie i tylko 3 panow :)
Tylko szkoda, ze nie zarabiaja tyle co Panowie, bo tak samo zapewne zasuwaja jak meska czesc biura :(
luki85
 
Posty: 137
Dołączył(a): lis 23, 2009 22:26
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez schweppes » mar 17, 2010 17:47

Przede wszystkim mniej trzody będzie w biurze :lol:
schweppes
 
Posty: 316
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez Darunia » lip 03, 2015 21:46

Czy po 5-ciu latach coś się zmieniło w tej kwestii? Chodzi mi o biura projektowe i zarobki kobiet inżynier mechanik.
Darunia
 
Posty: 4
Dołączył(a): cze 03, 2015 19:04

Re: Kobieta konstruktor.. ?

Postprzez milena » lip 06, 2015 17:56

Witam.. Ja wybrałam jednak pracę w przemyśle. Udało mi się dostać do dość sporej niemieckiej firmy jeszcze będąc na studiach. Na początku zajmowałam się "czarną robotą": moja firma uzupełniła wtedy park maszynowy o laser i prasę krawędziową i było duzo roboty przy przygotowaniu produkcji pod te maszyny. Jak skończyłam studia dostałam umowę o pracę na stanowisku konstruktora.. choć chcieli mi "wcisnąć" coś w stylu "pracownika w dziale technicznym", a że wykonywałam już obowiązki takie jak konstruktorzy to nie zgodziłam się (może związane to było właśnie z tym, że jestem kobietą:)). Pracuję w tej firmie do dziś i jestem pełnoprawnym konstruktorem jak wszyscy inni faceci u mnie w biurze (a jest ich 11). Zgodze się z jedną z powyższych wypowiedzi, że kobietom (na swoim przykładzie) brakuje może trochę takiej smykałki do tego.. jednak chłopaki co od małego kręcili śrubi i składali motory mają większe doświadczenie i jakąś taką większą wyobraźnię, ale za to ja jestem dużo lepiej zorganizowana.. dużo łatwiej ogarnąć mi duże ilości danych i.. pewnie znalazło by się jeszcze parę zalet w porównaniu do facetów, z którymi pracuję ;) Jeśi chodzi o atmosferę to... po tylu latach.. traktują mnie prawie jak faceta i niespecjalnie przejmują się moją obecnością jeśli chodzi o słownictwo czy żarty.. Ale cóż.. ja chyba lepsza nie jestem :)
A w temacie zarobków.. hmm.. u mnie w firmie nie jestem dyskryminowana z racji płci.. zarabiam na równo z kolegami.. choć szału nie ma, gdyż region w którym pracuje jest raczej trudny w tej kwestii..
W ciągu dwóch ostatnich lat dostałam nawet kilka propozycji pracy (mam profil na goldenline i rekruterzy sami do mnie dzwonią) i to za niezłą kasę tylko niekonkretnie w miejscu mojego zamieszkania (w promieniu 60 km). Z powodów prywatych żadnej nie przyjełam i zostałam w obecnej firmie.
Podsumowując: Jesli którąś kobitkę to kręci, ma solidne podstawy teoretyczne i nie zbyt często łapie fochy (np. na zbreźne żarty) to jak najbardziej polecam :)
Avatar użytkownika
milena
 
Posty: 7
Dołączył(a): gru 27, 2009 12:10
Lokalizacja: Kielce


Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników