_

Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Rozmowy na różne bardziej lub mniej luźne tematy, nie związane z tematyką innych forów.

Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez Bran » paź 07, 2013 11:44

Witam,

Moja sytuacja wygląda tak; zacząłem studia - Mechanikę i budowę maszyn dziennie, już po drugim roku zacząłem pracować w zawodzie i przeniosłem się na studia zaoczne. Obecnie pracuję jako asystent konstruktora od roku, w pracy mam ogromne możliwości rozwoju. Studia od czasu kiedy zacząłem pracować, przyznaję trochę odsunąłem na bok. Jakoś nie mogę znaleźć na nie czasu. I teraz moje pytanie czy jeśli w pracy wiedzę ze studiów nadrobię, jeśli już nie nadrobiłem, to czy potrzebne jest mi w ogóle formalne wykształcenie? Czy pracodawcy zwracają na to uwagę, jeśli będę miał duże doświadczenie jako konstruktor? O ile mi wiadomo żadnych uprawnień ani niczego takiego w naszym zawodzie nie potrzebujemy, więc czy tytuł inżyniera tak naprawdę jest konieczny?
Bran
 
Posty: 6
Dołączył(a): maja 15, 2012 22:49

Re: Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez Maczi » paź 07, 2013 12:54

Jak dla mnie - jeszcze studenta: zrób te studia. Dlaczego ? udowodnij sobie że potrafisz, może dowiesz się czegoś innego z innej tematyki. Druga sprawa, to zmiana pracy. Ktoś może popatrzeć że masz 10 lat doświadczenia, ale brak wyształecenia. Trochę dziwne. Ale jak wolisz. Jeśli masz skonczone technikum to chyba nie ma żadnego problemu. Z drugiej strony mam kolegę w Twojej sytuacji, ale pare lat poźniej. Czasem chodzi na zajęcia zaocznie, jeśli czas pozwoli, bo jest żona, dziecko itp. Jakoś żyje. Czasem sie w biurze śmieją że inżynier be wyształcenia :lol: ale to raczej tyle.

Powodzenia niezależnie od decyzji ;)
Maczi
 
Posty: 47
Dołączył(a): paź 08, 2011 22:10

Re: Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez Rerg » paź 07, 2013 17:12

Hej, Powiem krótko: Nawet się nie pytaj, ukończ studia, nawet zaoczne, bo jak mówisz, masz już jakieś doświadczenie zdobyte w pracy, więc w Twoim wypadku studia zaoczne wystarczą.
W Polsce "papier" jest potrzebny. Zobacz, we wszystkich ogłoszeniach jest inż. mech., tech., konstruktor, projektant, itp.
Jak chcesz wyjechać za granicę, zwłaszcza do Anglii to liczą się przede wszystkim umiejętności i doświadczenie, więc tam "papier" jest mniej potrzebny. Tam jest zasada, pokaż co potrafisz, a my ci znajdziemy stanowisko i adekwatną pensję. Pozdrawiam.
Rerg
 
Posty: 192
Dołączył(a): lip 11, 2013 16:25

Re: Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez MaciejB. » paź 07, 2013 22:14

Witam

Chyba tak nie jest, wszystko można pominąć dopóty nie ma problemu. Z tego co pamiętam za błędy konstruktora w Polsce odpowiada firma, a konkretną osobę można obciążyć kosztami zgodnie z kodeksem pracy. W swojej pracy spotkałem kilka razy sytuację, że konstruktor nie podpisał dokumentacji mimo iż sam ją wykonał na polecenie szefa - ponieważ nie zgadzał się z rozwiązaniami na siłę wdrożonymi.
Na terenie Niemiec jest odpowiedzialność personalna - słynny przykład tragedii kolejowej w Eschede za Wikipedia
".....W roku 2002 prokuratura wniosła akt oskarżenia przeciwko konstruktorowi kół i dwóm pracownikom niemieckich kolei, zarzucając im niedostateczne przetestowanie konstrukcji i niedbalstwo przy kontroli technicznej. Sprawa utknęła jednak w sporach ekspertów, na ile oskarżeni mieli techniczną możliwość wcześniejszego rozpoznania zagrożenia. Sąd zdecydował ostatecznie, że nie można mówić o ciężkim zaniedbaniu obowiązków i umorzył sprawę, wymierzając jedynie kary grzywny....."
W dokumencie na Discovery przedstawiono sprawę ciut inaczej - że konstruktorzy nie napisali notatki o spodziewanych problemach i nie zrobili testów - a cała procedura wdrożenia nowego koła była kontrolowana z góry oraz presja oddania na czas była zbyt duża aby mogli się przeciwstawić.
Na terenie USA jest zasada - produkujesz to odpowiadasz finansowo za szkody spowodowane swoją wiedzą - dlatego na mikrofalówkach są napisy typu "nie suszyć kotów :)"
W moich przykładach oczywiście pomijamy sprawy takich urządzeń, które podlegają osobnym dokumentom i wymaganiom typu UDT lub branż np rurociągi i itp.

Należy też zwrócić uwagę na pewien zapis w kodeksie pracy, że pracodawca nie może wymagać wykonywania prac bez odpowiedniego przeszkolenia.Taki zapis daje furtkę pracodawcy robisz fuche - płaci mniej, robisz odpowiedzialną fuchę bez uprawnień (bez dyplomu) w przypadku wypadku na przyrządzie np tłoczenia inspekcja pracy nie mogąc znaleźć konstruktora i zweryfikować dokumentację wręczy mandat brygadziście. Na terenie Niemiec spotkałem się z zasadą zaszeregowania finansowego z zależności od wykształcenia (jego stopnia)
Ja osobiście w swojej karierze spotkałem się kilka razy ze wspaniałymi fachowcami w swoich dziedzinach niestety z brakami wiedzy z wytrzymałości materiałów - no i czasami trzeba było tłumaczyć oczywiste sprawy typu wyboczenie.

Kończ studia choćby wieczorowe czy zaoczne

Pozdrawiam
Nikt nie każe pracować ciężko, wystarczy mądrze.- Gregory House
Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. - Albert Einstein
Avatar użytkownika
MaciejB.
 
Posty: 122
Dołączył(a): paź 01, 2005 12:15
Lokalizacja: Poznań

Re: Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez jamaguwi » paź 07, 2013 23:01

Witam!
Oczywiście - kończ te studia. Od przybytku głowa nie boli. ale najważniejsze to móc doprowadzić sprawy do końca. Inżynier to trochę artysta, ale ze wskazaniem na inżynier. Nie można się zasłaniac brakiem czasu, bo to = słaba organizacja ;). Sam skończyłem (dokończyłem) studia zaocznieSprawa zasadza się właściwie na dobrej kontroli wewnętrznej. Ale przyznaję - sam kiedyś byłem żukiem i musiałem połknąć żabe na warsztacie. Ci co płacili (max.2000 PLN za błędy) właściwie mogli się zasłaniać dziurawymi procedurami - kończyło się na kupie dymu bo i tak prcodawca wisiał za nadgodziny. Osobiście nie wyobrażam sobie puścić bubla. Sprawdzam 3 razy. Taka paranoja. Były lekkie potknięcia, ale udało się "wyprowadzić".
Kończ studia - zamknij pewien etap. Potem obierz następny cel i do niego podążaj.
Widziałem doświadczonego kolesia, który opracowywał rysunek transportowy elementu o wadze 40 ton i podnosił go za pomoca dwóch zawiesi, których kąt rozwarcia wynosił 120(!) stopni. Zawiesia dobrał... 20t. Pewnie widział już takie akcje i nic się nie urwało, bo przecież one mają zapas i można ich używać jak się chce dopóki ciężąr elementu=nośność zawiesia*ilość zawiesi.... :mrgreen: Przypadek? Nie sądzę....
jamaguwi
 
Posty: 305
Dołączył(a): maja 31, 2006 16:45

Re: Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez Bran » paź 08, 2013 15:51

Studia raczej będę kończył, ale powoli :)
Co do podpisywania dokumentacji, to czy na pewno trzeba mieć wyższe wykształcenie, żeby to robić?

Jeszcze co do tej Anglii, tam naprawdę nie patrzą na to kto jakie ma i czy ma wykształcenie? Często zdarza się, że osoby po średnim pracują jako konstruktorzy na przykład?
Bran
 
Posty: 6
Dołączył(a): maja 15, 2012 22:49

Re: Konstruktor - czy wymagane formalne wykształcenie?

Postprzez gouda » paź 08, 2013 23:34

Nie ma żadnych formalnych wymagań odnośnie wykształcenia konstruktora maszyn czy urządzeń. Ale... jest tu pewne ale...

W dziedzinie mechaniki, budowy maszyn, urządzeń, samochodów prawo jest nieco inne niż w budownictwie - gdzie konstruktor musi mieć uprawnienia. W pozostałych branżach funkcjonują odpowiednie przepisy określające jak urządzenie ma być skonstruowane i zbudowane żeby było bezpieczne - a konkretnie są to ustawy bądź rozporządzenia ministra gospodarki wdrażające odpowiednie dyrektywy UE m.in. dyrektywę maszynową.

Teoretycznie nie ma wymogów formalnych w praktyce jednak powinna to być osoba kompetentna posiadająca odpowiednie wykształcenie adykwatnie do zadań mu powierzonych.

Absolutnie nei jest prawdą że konstruktor mechanik nie ponosi odpowiedzialności - ponosi dokładnie taką samą odpowiedzialność jak i konstruktor budowlany (zarówno w zakresie prawa cywilnego - ewentualne roszczenia finansowe, jak i karnego - może iść do pierdla), z tym że jest to tu nieco bardziej skomplikowane, ponieważ pewien zakres odpowiedzialności spoczywa także na firmie w której jest zatrudniony (głównie w zakresie prawa cywilnego czyli ewentualnych roszczeń finansowych) - ale to jest temat rzeka.
W każdym razie jeśli w maszynie coś pierdyknie, i okaże się że np. konstruktor pomylił się w obliczeniach to będzie za to odpowiadał w zakresie KK. Jeśli dojdzie do wypadku śmiertelnego, bądź poważnego uszkodzenia ciała, a wina konstruktora jest ewidentna to w polsce najczęściej kończy się to wyrokiem w zawieszeniu... Znam kilka takich przypadków. Niestety młodzi inżynierowie niezbyt świadomi są odpowiedzialności.
Natomiast możemy sobie wyobrazić że pracodawca zatrudni osobę bez odpowiedniego wykształcenia lub doświadczenia - jeśli wtedy dojdzie do wypadku istnieje duże prawdopodobieństwo że odpowiedzialność poniosą również osoby odpowiedzialne za przyjęcie do pracy niekompetentnej osoby. To samo tyczy się przykadku kiedy w firmie nie jest wdrożony odpowiedni system oceny zgodności urządzeń z dyrektywami którym podlegają (maszynową, niskonapięciową, o kompatybilności elektromagnetycznej itd) - wtedy również odpowiedzialny jest pracodawca, który powinien konstruktorowi dać odpowiednie możliwości wykonywania swojej pracy zgodnie z prawem. Temat jest dość skomplikowany. Generalnie wykszytałcenie nie jest tu obligatoryjne, i uważam że doświadczenie może w dużym stopniu je zastąpić, ale nie warto z niego rezygnować.
W niektórych krajach zachodniej europy obowiązuje nawet taki system kształcenia - że osoby które mają odpowiednie doświadczenie zawodowe, mogą odpowiednio skrócić okres studiów. Na pewno z wykształcenia rezygnować nie warto.
gouda
 
Posty: 673
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02


Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników