_

Pytanie do MESowców o standardy pracy w waszych firmach.

Forum o CAE.

Pytanie do MESowców o standardy pracy w waszych firmach.

Postprzez whyalwaysme » lis 20, 2021 23:16

Cześć, pracuję już 4 lata w MESach i nie wiem czy ja trafiam na takie firmy/ludzi czy serio branża obliczeń tak w Polsce wygląda. Generalnie wszyscy MESowcy, których do tej pory poznałem liczą wszystko na odwal, 95% modeli to statyka z siatką robioną "na oko" (jak widzę jakiej wielkości elementy używają to jestem pewien, że w większości tych modeli naprężenia są zaniżone o dziesiątki procent), z olewaniem nieliniowości, imperfekcji, kontaktów, połączeń rozłącznych, norm materiałowych (np. niezależnie od rodzaju stali wszędzie biorą E jako 210GPa) i tak dalej. Z drugiej strony czytałem np. książkę polskich autorów „Liniowa i nieliniowa analiza MES” (Labocha, Skotny) i był tam przykład obliczeń silosa, w którym panowie wykonywali chyba z 5 różnych typów obliczeń do oceny wytrzymałościowej konstrukcji, z uwzględnieniem imperfekcji i tak dalej...Jestem święcie przekonany, że wszyscy MESowcy, których do tej pory poznałem policzyliby tylko statykę liniową, posiatkowali model "na oko" i zaraportowali pierwsze lepsze wyniki, które wyrzuciłby im solver. Tutaj pojawia się moje pytanie, może nie tyle o to jak się powinno to robić, ale jak generalnie wygląda to w polskich firmach - które podejście przeważa, te robienia wszystkie "na odwal" czy te bardziej "naukowe"? Czy ja mam pecha trafiać do takich firm, które wykonują obliczenia w ten sposób czy jest to standard w polskim MESie? Obawiam się, że chcąc zmienić pracę będę trafiać na same poważne firmy "z naukowcami" samemu będąc czymś pomiędzy tymi "robiącymi na odwal" a tymi z "podejściem naukowym" i moje dotychczasowe doświadczenie będzie niewiele warte...Znaczy się ja staram się robić wszystko "po bożemu", ale nie spotkałem jeszcze kogoś od kogo mógłbym taką wiedzę czerpać, czytanie blogów MESowych i książek to nie to samo co realia pracy w branży.

Ja sam zdaję sobie sprawę z tego ile mam braków w wiedzy MESowej i jak daleko jest mi do podejścia takiego "naukowego", a pomimo bycia "młodym" inżynierem jestem uważany przez współpracowników z nieraz 20 letnim doświadczeniem w MESach za "teoretyka" i obliczeniowca "od zadań specjalnych" tyle, że nie wynika to z mojej dużej wiedzy i doświadczenia, a z ich olewczego podejścia do obliczeń i uchowania się w firmach robiących wszystko "na odwal" i tak tkwię w tym bagnie bez możliwości czerpania wiedzy od kogoś ambitnego i biorącego swoją pracę na poważnie i zastanawiam się czy trawa po drugiej stronie jest zieleńsza czy nie...
whyalwaysme
 
Posty: 2
Dołączył(a): lis 20, 2021 21:27

Re: Pytanie do MESowców o standardy pracy w waszych firmach.

Postprzez NewJoker » lis 21, 2021 00:49

Niestety złe podejście do MESa jest u nas częste. Jedni (zwykle inżynierowie starej daty i wykładowcy) uważają, że MES jest zbędny bo oni wszystko policzą ręcznie, tak jak to robili w latach 70-tych. Tylko życzę powodzenia z uzyskaniem w taki sposób dokładnych wyników dla jakiejkolwiek rzeczywistej współczesnej konstrukcji gdzie założenia statyki liniowej przestają wystarczyć. Nawet wytrzymałości młotka się tak porządnie nie określi, bo wchodzi tu szybka dynamika. Oczywiście absolutnie nie neguję obliczeń analitycznych jako takich, sam staram się zachęcać innych do ręcznego sprawdzania wyników MES gdy tylko się da. Problem w tym, że w praktyce rzadko się da. Pomijam tu też takie sprawy jak liczenie połączeń (np. śrubowych) czy przekładni, bo to zwykle wychodzi efektywniej (choć oczywiście mniej dokładnie) ręcznie. Nie mówię tu też o podejściu typu „nie jestem w stanie tego dokładnie policzyć analitycznie, więc dam 10 razy większy współczynnik bezpieczeństwa to na pewno wytrzyma”, bo chodzi mi o uzyskiwanie wiarygodnych wartości naprężeń i przemieszczeń, gdyż na to właśnie pozwala MES.

Druga kategoria to (zwykle młodzi) inżynierowie myślący, że MES da im super dokładne wyniki nawet jak nie zadbają o porządne dane wejściowe czy siatkę. Czyli zapominają o kluczowej zasadzie „garbage in, garbage out” powtarzanej do znudzenia w branży symulacji. I tak jak piszesz, np. do poważnych analiz (nie jakichś mało znaczących benchmarków) dają dane materiałowe z wikipedii albo filmików na YouTube. Nawet jeśli firmy nie stać na porządne testy fizyczne pozwalające uzyskać dokładne dane do symulacji to zawsze można chociaż skorzystać z dobrej literatury. Poza tym łykają wszystko co im wypluje symulacja bez dokładnej weryfikacji wyników albo dziwią się, że wyszło źle, bo przecież program jest taki drogi to powinien wszystko super policzyć nawet jak się nie zadba o porządne przygotowanie analizy. Na szczęście to dotyczy głównie studentów, ale nie tylko.

Uważam, że w MES teoria jest ważna. Nie trzeba mieć doktoratu z metod numerycznych i znać na pamięć książki Zienkiewicza czy Crisfielda, ale wypada wiedzieć czym jest zbieżność, metoda Newtona-Raphsona czy punkty całkowania. To naprawdę się przydaje w praktyce jeśli ktoś pracuje w profesjonalnym programie do MES. Swoją drogą, te nieprofesjonalne programy, czyli generalnie moduły MES w środowiskach CAD, są bardzo wygodne, ale też często swoją prostotą i automatycznością przyczyniają się do wielu błędów. Mam tu na myśli przede wszystkim podejście typu wrzucenie wielkiego złożenia (całej maszyny ze wszystkimi detalami) do analizy, wygenerowanie automatycznych kontaktów typu bonded, pomeshowanie domyślną siatką, danie pełnego utwierdzenia w jakimś naprędce wybranym miejscu i odpalenie analizy. Nieliniowości też nie włączają, bo by im się nie zbiegło. A tak to coś tam najczęściej wyjdzie a że jest kompletnie źle to trudno. Niby to tylko studenci, ale takich złych praktyk nie powinno się tolerować na żadnym etapie, bo to się potem utrwala. Na bardzo nieprofesjonalne analizy można też często trafić czytając niektóre artykuły „naukowe” z zagranicy. Czasami aż się wierzyć nie chce, że coś takiego przeszło w nawet najbardziej podrzędnym czasopiśmie. Na takie prace można często trafić szukając przykładowych analiz różnego rodzaju maszyn.

Na szczęście MES-owcy, z którymi mam na co dzień do czynienia nie należą do żadnej z tych dwóch kategorii i są specjalistami z prawdziwego zdarzenia, ale siedząc mocno w tej branży słyszałem już o wielu przypadkach bardzo złego podejścia do obliczeń.
NewJoker
 
Posty: 1117
Dołączył(a): kwi 08, 2015 22:33

Re: Pytanie do MESowców o standardy pracy w waszych firmach.

Postprzez cashan » lis 21, 2021 20:56

Chcial bym krociutko nieco uzupelnic wypowiedzi kolegow. MES to bardzo szerokie narzedzie i w rozny sposob wykorzystywane. W wielu wypadkach stosowanie np. nieliniowosci jest niewskazane, nieracjonalne lub wprost niemozliwe do zastosowania. Podobnie jak nadmierne kombi nowanie z wielkosca elementow, danymi materialowymi etc. Najwazniejsze - to wiedziec co sie liczy, jakie sa wymagania i i jaka jest praktyka. Warto tez zapoznawac sie z dokumentami okreslajacymi standarty i wymogi dla obliczen. Moja osobiscie bolaczka jest bowiem to, ze wszelkiej masci "obliczeniowcy" licza tak jak im sie wydaje, bez odniesienia do wymogow i normatywow. W efekcie czesto godziny ich pracy sa zmarnowane tylko dlatego ze sie komus nie chcialo przeczytac Przepisow Klasyfikacyjnych (pracuje w branzy okretowej) lub wykonac jednego telefonu dla wyjasnienia watpliwosci.
cashan
 
Posty: 254
Dołączył(a): gru 02, 2005 13:02


Powrót do CAE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników