Strona 2 z 3

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 13, 2008 20:04
przez piotrek.s
Moim zdaniem wszystko sprowadza sie do tego że nie szanujemy siebie, swojej pracy i wiedzy. Na rozmowach kwalifikacyjnych żądamy bardzo mało lub tyle ile nam chce dać. Pracodawcy tylko na tym żerują wciskając nam jak to mało wiemy i ile to oni do nas muszą dopłacać (żenada).

Jestem z Podkarpacia gdzie zarobki są jednymi z najniższych w kraju, ostatnio doszło do tego że zagraniczne firmy które tu inwestują (jak MTU niemiecka firma produkująca silniki odrzutowe) postanowiła płacić polskim inżynierom tyle co inne firmy na w tym rejonie (np WSK), byłem przy tym jak ich przedstawiciel mówił o tym u nas na uczelni, i co sie okazało że pomimo tego mają nadal dziesiątki chętnych, ludzie sie po prostu nie szanują.

Mam nadzieje że wreszcie pracodawcy sie na tym przejdą i zaczną płacić godziwe pieniądze tak jak to jest zagranicą. Ale to zależy głównie od tego kiedy to My zaczniemy sie szanować.

Wiec apel do wszystkich inżynierów SZANUJCIE SIĘ !!!

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 08:27
przez milsen
Tak, kolego i stąd ten temat na tym forum. Szanujmy się ludziska. Nasza praca jest cholernie opłacalna i możemy za nią spokojnie godnie żyć, a żeby to tego doszło to jest nasz i tylko i wyłącznie nasz wysiłek. A zamiast siedzieć cicho możemy przecież porozmawiać? Jesteśmy sami kowalami własnego losu, że siętak wyrażę... :wink:

Jeszcze jeden przykład: skoro nasze towary mają cenę podobną do cen unijnych (choć już w wielu przypadkach zdecydowanie wyższą), a zakłady produkujące w kraju płacą dla pracownika czasami 4-5 razy mniej to w takim razie co się dzieje z wypracowanymi zyskami? Dlaczego pracownik unijny ma otrzymywać więcej pieniędzy skoro wytworzony przez niego produkt jest w takiej samej cenie jak nasz? Czy tutaj przypadkiem Wam coś nie pasuje? Gdzie to wszystko idzie? Czyzby utrzymanie skandalicznie wysokich kosztów zarządów? A może jeszcze gdzie indziej?

A pracodawcy może i dopłacają, ale z nas państwo też ostro zdziera, a zyski szefów to niby same się wypracowują? Raczej to dla mnie średnie tłumaczenie ze ktoś musi do mnie dopłacać. Przecież coś z tego też ma... i to nie mało.

Pozdrawiam wszystkich Inżynierów.

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 11:17
przez Rafal_Piech_GdyniaPL
MILSEN!! Nie rób `inrzynieże` siary. Nie ma takiego wyrazu: `pracowniką`( redaktorą, chomiką, błędą, zyską, inżynierą i magistrą).
Powtórka przypadków z podstawówki????? Szanujcie się inżynierowie. Szanujcie właśnie...

Przepraszam innych za tę uwagę ale widząc TAKIE błędy szlag mnie trafia.

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 12:14
przez milsen
Przepraszam najmocniej Szanowny Kolego, zaraz poprawiam. Proszę o wybaczenie tego błędu uderzającego w subtelną naturę Kolegi. Lecz chyba nie trudno odróżnić zwykłą literówkę od niewiedzy :wink: . I chodziło o "procownika", a nie "pracownikOM".
Pozdrawiam :D

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 12:30
przez Rafal_Piech_GdyniaPL
cyt:
` a zakłady produkujące w kraju płacą dla pracownika czasami 4-5 razy mniej to w takim razie..`
MILSEN. Milsen.. czytaj to co napisałeś. Jednak chodziło Tobie o `pracownikOM`.
Takich błędów na forach jest cała masa. Szanowny Kolego.
Pozdrawiam również.

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 12:43
przez milsen
Dokładnie, racja po Twej stronie, walnąłem "usterkę" i nie zweryfikowałem tego co napisałem. Trochę głupio :oops: , ale popełniam błędy. Zdarza mi się niestety. Czasem nieświadomie wychodzi się na idiotę.
Sroki za wcześniejszy sarkazm i raz jeszcze pozdrawiam.

P.S. Tez mnie rażą błędy, nie tylko na forach...

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 13:30
przez dar
Niestety u nas w kraju inżynier jest traktowany jak piąte koło u wozu...

W mojej byłej firmie jest tak że project managerów ( którzy nie maja w 90% przypadków pojęcia o rzeczy, bo nie są po studiach technicznych) jest więcej niż konstruktorów i technologów razem wziętych.
A taki Project manager mimo że ma o wiele więcej wypłaty to każdą pierdołe przychodzi pytać się technologów i konstruktorów....

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 14:20
przez Rafal_Piech_GdyniaPL
DAR i inni.
Wiesz dlaczego tak jest?
85% studentów- przyszłych inżynierów, świadczy `usługi` w trakcie studiów za przysłowiową `stówę`.
Chcąc dorobić na piwko, imprezkę i `esemy` (jak to mawiał mój były wykładowca) bezmyślnie (nieświadomie domniemam) psują sobie i innym rynek pracy.
Zadacie pytanie: `ale skąd praktyczne umiejętności?` no właśnie..skąd ( przecież tutaj na forum zadają takie pytania jak: `jestem początkujacym inżynierem i robię projekt. tylko nie wiem jak narysować linię w kułkó w ałtokadzie. pliz bo mnie się spieszy)

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości proponuję przeanalizować również taki oto schemat:
Inwestor( właściciel kapitału)-Najwyższa Kadra Zarządzająca- Zarządzający Niższego szczebla(kierownicy działów)-Mięso Armatnie ( tu, owi inżynierowie inaczej kluski do ugniatania lub cytryny do wyciskania).
Przy danych: 95% kapitału zagranicznego, 100% interesów firmy nie związanych z Polską, 95% transfer zysków za granicę, sprzyjanie rządów obcemu kapitałowi, itepe itede.. ktoś coś dorzuci??? ( pominąłem celowo jeszcze wiele pozycji...)

Nie na temat? Tylko Wam się wydaje..

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: lut 14, 2008 14:51
przez milsen
Dokładnie, dokładnie na temat. I dochodzimy do sedna i głębi problemu. Lecz jak temu zapobiec? Jak zmusić rządzących do troski o własny naród? Widzimy tylko coraz to nowe kłótniei szukanie trywialnych problemów zamiast poważnego traktowania ludzi. "Ciemny lud wszysstko kupi", a wprawdzie lud potrzebuje igrzysk , ale też i chleba...
Możemy działać lokalnie i w ramach możliwości szukać ofert w miarę ciekawych, uświadamiać pracodawcom że wiemy na co ich stać i co moga zaproponować.

Pomijając temat studentów spotykam też inżynierów, którzy biorą zlecenia za pieniądze tak nieekonomiczne, że aż strach. Wychodzą z założenia że lepiej cokolwiek robić za psią kasę niż nic i mordują się z tematami zdecydowanie poniżej granicy ekonomiczności.

Re: GODNA PłACA DLA INżYNIERA

PostNapisane: kwi 15, 2008 22:28
przez Bobik
milsen napisał(a):Dokładnie, dokładnie na temat. I dochodzimy do sedna i głębi problemu. Lecz jak temu zapobiec? Jak zmusić rządzących do troski o własny naród?


No właśnie jak... :?: Moim zdaniem tego się zmienić nie da. Poprostu. Nie ta mentalność. I to nie tylko o rządzących biega tam na górze. Doły są jeszcze gorsze. W mojej firmie na 4 ludzi jest kierownik, który ma swojego kierownika, jest szef produkcji i dyrektor. Wydziału :) Oczywiście jest jeszcze zarząd spółki, dyrekcja, specjaliści od różnych spraw, marketingi, i inne cuda na kiju. To ja się pytam, jak można zarobić w takiej firmie? A jest to jedna z hut największego koncermu stalowego świata :lol: Tak więc można rzec jest wierchuszka oraz...nikomu niepotrzebna hołota w postaci spawaczy, tokarzy, frezerów, technologów i konstruktorów na dodatek :D .
Ktos powie, można iść do mniejszej firmy prywatnej. Pewnie, że tak. Może i prywaciarz da zarobić więcej (może da, wydłużając godziny pracy) ale będzie brał każdy badziew żeby się utrzymać na rynku. I bedzie się projektowało śmieci. W jednym tygodniu prasę, w drugim kij od szczotki lub kosze na listy. Oczywiście wszystko na wczoraj....

Okay, trochę przynudziłem, ale po 12 latach żałuję ze nie poszedłem robić do kopalni. Do emerytury zostałoby mi 8 lat. A tak będe się szamotał do 65 czekając na zmiany.

A wszystkim tym którzy za chwilę będą mi pisać, że zawsze mozna sobie dorobić na lewo odpowiadam: jesli pracując w dowolnej firmie, w dowolnej branży "dorabiasz" różnymi pierdołami po godzinach to znaczy się ze mimo wszystko masz gównianą robotę. Ja w każdym razie dorabiać już nie zamnierzam. Przynajmniej dłużej pociągnę :wink: