Strona 2 z 3

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: cze 20, 2006 22:02
przez marcin_gracz
Sprostowanie
Co do tych 40 godzin to tylko miala byc obróbka CNC. A w 40 Godzin mozna bo robiłem :-)

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: lip 11, 2006 00:56
przez sturnus
Mój poprzednik (T. Armata) pisząc o 30 letnim doświadczeniu, chciał raczej powiedzieć, że 30 lat temu 40 godzin było za mało aby odwiercić kanały chłodzące w (najprostszej) formie. A 5000 godzin to ok. 280 dni czyli odliczając święta i czas potrzebny na konserwację i serwisowanie maszyn to ca. rok pracy (w systemie 3 zmianowym). Coś pan, panie Armata pokręciłeś. Co do pana wyliczanki to brakuje tam m.in. formy szczękowej, a napędy elektryczne, a dźwigniowe, a sensory, a płyty pływające, itp, itd... Panie Armata wstyd... Może więcej merytoryki a mniej zgryźliwości i sarkazmu w pana postach (wystarczy je przejrzeć). Większość pytających to ludzie młodzi, jak pan 30 lat temu i daję wiarę, że wtedy ktoś udzielał wyczerpujących informacji Armacie-pytkowi.
Z poważaniem.

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: lip 13, 2006 09:53
przez Tadeusz Armata
sturnus napisał(a):Mój poprzednik (T. Armata) pisząc o 30 letnim doświadczeniu, chciał raczej powiedzieć, że 30 lat temu 40 godzin było za mało aby odwiercić kanały chłodzące w (najprostszej) formie. A 5000 godzin to ok. 280 dni czyli odliczając święta i czas potrzebny na konserwację i serwisowanie maszyn to ca. rok pracy (w systemie 3 zmianowym). Coś pan, panie Armata pokręciłeś. Co do pana wyliczanki to brakuje tam m.in. formy szczękowej, a napędy elektryczne, a dźwigniowe, a sensory, a płyty pływające, itp, itd... Panie Armata wstyd... Może więcej merytoryki a mniej zgryźliwości i sarkazmu w pana postach (wystarczy je przejrzeć). Większość pytających to ludzie młodzi, jak pan 30 lat temu i daję wiarę, że wtedy ktoś udzielał wyczerpujących informacji Armacie-pytkowi.
Z poważaniem.

-------------------------------------------------------
1. Jakich odpowiedzi 15 lat temu udzielałem adeptom 3D możesz sam sprawdzić w archiwum tego forum. Skorzystaj tylko z SZUKAJ ( masz w menu FORUM).
2. 5000 godzin na wykonanie formy nie jest żadną rewelacją. Faktycznie gdyby to robił jeden pracownik to zająłoby mu to dwa lata ( po 8 godzin dziennie).
Ale formę robi się równolegle na kilku różnych maszynach. Frezer frezuje kanały w płycie mocującej, tokarz w tym samym czasie toczy jakieś słupy ; CNC w tym czasie frezuje miedziane elektrody itp. Biorąc pod uwagę że taka forma ma około 100 elementów to około 100 ludzi może równiolegle przy niej pracować ( i tak jest w rzeczywistości). 5000godzi /100 ludzi daje nam 50 dni co jest około dwa miesiące. I tyle trwa wykonanie formy ( jeżeli robimy w expresowym tempie).
Piszę to Koledze specjalnie, gdyż w swoim poscie skupił sią na próbie scharakteryzowania mojej osoby zapominając o istocie sprawy (lub nie mając o niej pojęcia), aby Mu otworzyć oczy na problematykę warsztatowego wykonania formy.
A tak wogóle to polecam wycieczkę do FORMETU aby zapoznać się z formami z czasem ich wykonania po 5000 godzin jedna.

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: lip 13, 2006 12:13
przez cezar
Witam!
Jestem konstruktorem od 30 lat.
Wykonuję konstrukcje form,wykrojników itp.
Zgadzam się z Panem T.Armata co do okresu wykonania formy.
Trwa to 2-3 miesiące a nawet dłużej w zależności od stopnia skomplikowania
formy.Natomiast ilość godzin na wykonanie formy jest to czas pracy wszystkich
osób biorących udział w procesie wytwarzania tj.ślusarzy frezerów,tokarzy,
szlifierzy,drążaczy,polerowników i konstruktora .Czas ten może wynosić nawet kilka tysięcy
godzin za które płaci klient.
Kolega "sturnus"coś pokręcił albo ma bardzo nikłe pojęcie o procesie wytwarzania formy.
Doradzał bym wycieczkę niekoniecznie do Formetu ale do jakielkolwiek narzędziowni w okolicy w celu zdobycia minimum wiedzy na ten temat zanim podejmie się polemikę z innymi .
Pozdrawiam -cezar

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: paź 02, 2006 16:26
przez sturnus
cezar napisał(a):Kolega "sturnus"coś pokręcił albo ma bardzo nikłe pojęcie o procesie wytwarzania formy.
Doradzał bym wycieczkę niekoniecznie do Formetu ale do jakielkolwiek narzędziowni w okolicy w celu zdobycia minimum wiedzy na ten temat zanim podejmie się polemikę z innymi .
Pozdrawiam -cezar


Kollega "sturnus" również jest z branży i narzędziownie widział nie tylko na ilustracjach ale bywa w niej codziennie.
Odpozdrawiam - Sturnus

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: sie 28, 2008 09:55
przez Namit
Witam,
Jestem konstruktorem form wtryskowych i mam male pytanko do innych w tym zawodzie: Czy jestescie zobowiazani do projektowania elektrod do elektrodrazenia? bo ja oprocz konstukcji formy wykonuje dodatkowo spooooro elektrod.. jestem ciekawy czy w innych biurach rowniez to nalezy do obowiazku konstruktora.

Pozdrawiam
:)

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: sie 28, 2008 10:08
przez Tadeusz Armata
Namit napisał(a):Witam,
Jestem konstruktorem form wtryskowych i mam male pytanko do innych w tym zawodzie: Czy jestescie zobowiazani do projektowania elektrod do elektrodrazenia? bo ja oprocz konstukcji formy wykonuje dodatkowo spooooro elektrod.. jestem ciekawy czy w innych biurach rowniez to nalezy do obowiazku konstruktora.

Pozdrawiam
:)


-------------------
Zasada jest taka:
Robisz to co Ci każą przełożeni. Bo za to bierzesz pieniądze.
( a filozofowanie : ja nie będę tego projektował- podchodzi pod stosowny paragraf Kodeksu Pracy mówiący o odmowie wykonania pracy przez pracownika).

A tak ogólnie to projektowanie elektrod do elektrodróżenia nie należy do kanonu projektowania formy wtryskowej. BO:
projektując formę wtryskowa jej konstruktor nie wie KTO i na JAKIEJ elektrodrążarce będzie ją wykonywał. ( wysokości elektrod, gęstości prądów, uchwyty (zamocowania) elektrod itp szczególiki).
Ale jeżeli to jest robota dla zewnętrznego odbiorcy to należy oddzielnie mu kazać zapłacić za:
1 Zaprojektowanie formy
2 Zaprojektowanie elektrod do elektrodrążenia.

Niemniej jeżeli obsługa technologiczna w narzędziowni wykonującej formę nie daje sobie rady z tematem to: - czytaj moje pierwsze zdanie.
Pozdrawiam.

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: sie 28, 2008 10:50
przez Lawka
Witam
Jestem konstruktorem czesci z tworzyw sztucznych dla Automotive. Konstruuje czesci do ktorych potem trzeba zrobic forme. Zajmuja sie tym inne firmy, moja dostarcza tylko model.
W zwiazku z tym mam pytanie:
czy moglibyscie mi polecic jakies ksiazki lub inne materialy ktore pomogly by mi zapoznac sie wlasnie z druga strona konstrukcji czesci z tworzyw od strony konstrukcji form??

Czesto dostaje info: tego sie nie da wykonac, to jest za drogie, itp. Wkurza mnie to bo nie wiem dlaczego ( nikt nic nie powie ).
A na studiach nie mialem nic o konstrukcji form, tylko ogolnie jak co dziala.

z gory dziekuje i pozdrawiam fachowcow z branzy.

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: sie 31, 2008 22:00
przez Blemi
Lawka napisał(a):Witam
czy moglibyscie mi polecic jakies ksiazki lub inne materialy ktore pomogly by mi zapoznac sie wlasnie z druga strona konstrukcji czesci z tworzyw od strony konstrukcji form??


z gory dziekuje i pozdrawiam fachowcow z branzy.


ładnie cię wypuścili :)
literatura to
zawistowski - konstrukcja form wtryskowych"
http://tworzywa.com.pl/publikacje/publi ... sp?ID=1499
są jescze w obiegu materiały szkoleniowe z kursów
http://www.plastech.tworzywa.com.pl/kursy_inne.asp
no i literatura zagraniczna
http://www.amazon.com/Plastic-Part-Desi ... 702&sr=8-1
http://www.amazon.com/Mould-Design-Guid ... 819&sr=1-5

pełno tego

Re: formy wtryskowe

PostNapisane: sie 25, 2015 10:54
przez AndrzejPe
Formy wtryskowe wcale nie muszą być drogie, wystarczy znaleźć odpowiednią firmę która nie naciąga klientów na dodatkowe koszta. Ja ze swojej strony mogę polecić Sebtech z Gliwic.