Strona 273 z 316

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: paź 18, 2018 20:34
przez Lidia Rutkowska
dar1 napisał(a):
peter.szczylski napisał(a):(chwilow mniej ważne)

Myślę,że w Krakowie .... Jest Shell (ktòry przezenosi działy techniczne z Indii),ABB,Aptiv,Air Liquide,Jacobs


Takie informacje są cenne. Tylko trzeba je znać szybciej niż rówieśnicy ze studiów. :lol:

Co do samych Indii - podobno 60-75% analiz CAE (przynajmniej badań wypuszczanych przez uniwerki) wychodzi stamtąd.

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: paź 18, 2018 21:07
przez mldr
Lidia Rutkowska napisał(a):Ja słyszałam poniższy trik:

W większych organizacjach w Polsce są podwyżki o 3% rocznie (czyli coś lekko ponad inflację). Bierze się to stąd, że polscy "menażerowie" korzystają z książek nt. zarządzania z lat 90 z wielkiej Hameryki.

Kto jest sprytny to zmienia pracę co 1-3 lata, bo jest okres w którym można nabyć nowe doświadczenie a mając coś nowego w CV można dostać 1,1-1,15x (x to cena obecnego pracownika na poziomie wdrożonym w firmie docelowej). Prowadzi to do sytuacji, gdy osoba nowa w firmie (ale z danej "działki"), ale nie wdrożona w dokładną specyfikę firmy zarabia więcej/porównywalnie niż osoba z 3-5 pięcioletnim stażem w firmie (bo (1,03x)^5=1,16x).

Problem jest taki, aby potrafić nabrać dobrego doświadczenia w ciągu tych 1-3 lat (większe zrozumienie tematu, obowiązki zarządzające projektem itp.). Też nie wiem jak to ma się do mechaniki, bo takie zachowanie wśród pracowników jest dosyć popularne na sąsiednim forum o programowaniu, a tu za bardzo nikt się chwali takimi zagraniami.

Tak na chłopski rozum (bom z robotniczo-chłopskiej rodziny ;): Podwyżki 3% są po to, żeby spacyfikować chęci ludzi do walki o wyższe stawki, bo przecież "dopiero dostałes/dostałaś" albo "zaraz dostaniesz". Kilka % to dla nich nie dużo, masę ludzi to o dziwo zadowala (albo blokuje chec walki o inne stawki) i da się z wyprzedzeniem uwzględnić w budżecie.

Teraz do zmian pracy. Ja, bazując na mojej chłopskiej logice, zmieniałem pracę jak czułem, że obecne miejsce zaczyna mi przeszkadzać. A przynajmniej zaczynałem się rozglądać. Zdarzyło się, że decyzje taką podejmowałem po 8 latach, zdarzyło się, że i po kilku tygodniach. Ja bym optował, żeby nie kierować się złotymi regułami, że "pracę zmienia się co X lat", bo to bujdy sprzedawane naiwnym, przez firmy typu Hays itp. Tym bardziej nie kierowalbym się poglądami, że w nowym miejscu dostaje się się 10% więcej, albo, że podwyżka w obecnej pracy powinna wynosić X %. Ja jakbym tak podchodził (aczkolwiek to moje doświadczenia) to bazując na mojej stawce z pierwszej / drugiej pracy (10 lat temu) minimalną krajową by mnie dawno dogoniła :D

Reasumując, idźcie za głosem se... rozumu :D

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: paź 19, 2018 00:03
przez Lidia Rutkowska
@mldr

Na początek powiem, że chylę czoła, bo jestem młodsza od ciebie i to znacznie, ale o pewne rzeczy chciałabym dopytać.

PIerwszy akapit z twojego ostatniego posta - pełna zgoda.

"pracę zmienia się co X lat", bo to bujdy sprzedawane naiwnym, przez firmy typu Hays itp.

Czy mógłbyś rozwinąć? Ja oczywiście nie postuluję zmiany pracy po 1,5 roku z zegarkiem/kalendarzem w ręku, bo to niejedyne kryterium.

Tym bardziej nie kierowalbym się poglądami, że w nowym miejscu dostaje się się 10% więcej, albo, że podwyżka w obecnej pracy powinna wynosić X %

Nie chcę uchodzić za osobę głoszącą truizmy, no ale cały myk polega na tym, żeby nasze zadowolenie z pracy (dla większości zarobki) jakoś rosło z czasem i następowało przy zmianie miejsca zatrudnienia/lub w tym samym miejscu.

a jakbym tak podchodził (aczkolwiek to moje doświadczenia) to bazując na mojej stawce z pierwszej / drugiej pracy (10 lat temu) minimalną krajową by mnie dawno dogoniła :D

Nie da się, że wzrost nominalnych wynagrodzeń w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat był bardzo duży, a wspomniane rozważania były zawzięte z książek amerykańskich (gdzie nie było takich wzrostów płac) i dodatkowo raczej dotyczyły pracy na etacie (bo jak ktoś jest dobry, to prędzej, czy później przejdzie na bycie wolnym strzelcem).

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: paź 19, 2018 07:15
przez Georginho
Czy ktoś mógłby mi coś powiedzieć o stanowisku inżynier procesu/produktu/produkcji? Z tego co wyczytałem jest to po części technolog, nadzór nad przebiegiem produkcji oraz nad dokumentacją. Na jakie zarobki można liczyć?

Czy są to stanowiska zbliżone do siebie a jedynie różniące się trochę nazwą?

Do tej pory pracowałem 1,5 roku jako operator maszyn CNC, aktualnie jestem technologiem - piszę jedynie programy na frezarki. Co do pensji jest to 5k brutto (tyle miałem jako operator i tyle mam jako technolog - awans w firmie na nowe stanowisko).

Czy ktoś kojarzy firmę Delphi Technologies? Konkretnie chodzi mi o oddział w miejscowości Błonie koło Warszawy. Chciałbym aplikować właśnie na stanowisko inżynier procesu

Czy ktoś zna firmę Dania z okolic Radzymina?

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: paź 19, 2018 12:33
przez mldr
Lidia Rutkowska napisał(a):jestem młodsza od ciebie i to znacznie

Ej, mam 33 lata, a zabrzmiało jakbym był emerytem :evil:

Lidia Rutkowska napisał(a):
"pracę zmienia się co X lat", bo to bujdy sprzedawane naiwnym, przez firmy typu Hays itp.

Czy mógłbyś rozwinąć? Ja oczywiście nie postuluję zmiany pracy po 1,5 roku z zegarkiem/kalendarzem w ręku, bo to niejedyne kryterium.
Pracę, wg mnie, zmienia się jak nie daje satysfacji. Z powodu pensji, atmosfery albo możliwości rozwoju. Nie ma złotej reguły, że nastąpi to za 3/5/7 lat. Czasami, jak wszystko jest w porządku, praca cieszy, ludzie uprzejmi, pensja zadowala to można całe życie przesiedzieć w jednym miejscu. Bo dlaczego nie? Czasami człowiek wchodzi do nowego miejsca i po tygodniu wie, że trzeba się ewakuować. Różnie bywa i trzeba podążać swoim głosem wewnętrznym.

Lidia Rutkowska napisał(a):
Tym bardziej nie kierowalbym się poglądami, że w nowym miejscu dostaje się się 10% więcej, albo, że podwyżka w obecnej pracy powinna wynosić X %

Nie chcę uchodzić za osobę głoszącą truizmy, no ale cały myk polega na tym, żeby nasze zadowolenie z pracy (dla większości zarobki) jakoś rosło z czasem i następowało przy zmianie miejsca zatrudnienia/lub w tym samym miejscu.
Bardziej chodziło mi o to, że powody zmiany mogą być różne. Czasami warto zmienić pracę licząc się z brakiem podwyżki albo nawet lekką obniżką. 10 lat temu, jak zaczynałem, nie było tak różowo jak teraz. Miałem (mam) kolegów, którzy z powodu wyższych zarobków poszli w pracę typu operator etc. I fajnie, spoko. Tylko zastanawiają się jak wrócić do zawodu. Bo operator na start zarabiał faktycznie 2x więcej. Przez 10 lat stawka może i nawet się podwoiła. Tyle, że nie rzadko jest to 50-60% tego, co mają ci, którzy przy inżynierce zostali. A teraz, gdy mają domy, dzieci wrócić do początku i zgodzić się na obniżek nie bardzo mogą.

Lidia Rutkowska napisał(a):
a jakbym tak podchodził (aczkolwiek to moje doświadczenia) to bazując na mojej stawce z pierwszej / drugiej pracy (10 lat temu) minimalną krajową by mnie dawno dogoniła :D

Nie da się, że wzrost nominalnych wynagrodzeń w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat był bardzo duży, a wspomniane rozważania były zawzięte z książek amerykańskich (gdzie nie było takich wzrostów płac) i dodatkowo raczej dotyczyły pracy na etacie (bo jak ktoś jest dobry, to prędzej, czy później przejdzie na bycie wolnym strzelcem).
O to mi chodziło, aby nie myśleć kategoriami, że zmianiam pracę (bo jakiś mędrzec mi każe), dostaję tam 3% więcej co rok, a przy zmianie proszę o podwyżkę 15%. Może nie trzeba zmieniać, może trzeba domagać się 10% co rok, a przy zmianie 100%. Albo zmianić bez podwyżki.. Opcji jest dużo i trzeba sobie to samem rozważyć.

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: paź 22, 2018 10:52
przez sokolasty
challenger99 napisał(a):sokolasty, mogę zapytać w jakim regionie i w jakiej branży ?



Zapytać możesz, i odpowiem tak: jedną z części pracy inżyniera jest znalezienie istotnych danych w wielkim zbiorze. Dla inżyniera jakości, który ma trochę z detektywa, jest to istotne szczególnie.
Więc - szukajka :)
Jest w tym wątku :)

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: lis 02, 2018 16:47
przez schweppes
Zarobki inżynierów względem stażu w 2017 roku. Żeby uzyskać aktualne dane, trzeba dodać 7-8%.

Obrazek

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: lis 02, 2018 18:26
przez Remal
Aktualnie u mnie w firmie, średnie zarobki na stanowisku konstruktora (średniego pod względem znaczenia jego pracy na tle innych konstruktorów) to 5 - 6 k netto w tym premie. Konstruktorzy kluczowi (powyżej 10 lat w firmie) z dodatkami funkcyjnymi typu nadzorowanie kilku innych konstruktorów to zarobki rzędu 9 - 10k netto. Te kwoty można zwiększyć jak są fajne miesiące z nadgodzinami spokojnie o kolejne 1-3 k netto. rejon dolnośląskie.

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: lis 02, 2018 20:02
przez ll
Remal napisał(a):Aktualnie u mnie w firmie, średnie zarobki na stanowisku konstruktora (średniego pod względem znaczenia jego pracy na tle innych konstruktorów) to 5 - 6 k netto w tym premie. Konstruktorzy kluczowi (powyżej 10 lat w firmie) z dodatkami funkcyjnymi typu nadzorowanie kilku innych konstruktorów to zarobki rzędu 9 - 10k netto. Te kwoty można zwiększyć jak są fajne miesiące z nadgodzinami spokojnie o kolejne 1-3 k netto. rejon dolnośląskie.


Brzmi jak jakas "normalna" firma. Jeszcze powiedz ze da sie tam pracowac i brzmi jak polish dream.... Strzelam ze nie automotive:-)

Re: Zarobki inz. mechaników!

PostNapisane: lis 02, 2018 20:52
przez Remal
Nie chciałbym się dać zidentyfikować, więc nie napiszę szczegółów, jest to "państwówka" więc nie ma januszowania, bo prezes nie wyciągnie więcej niż ma na umowie przez to, że pożałuje wypłat pracownikom. Mało kto odchodzi z własnej woli, dużo ludzi pracuje tam całą karierę.