_

warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Rozmowy na różne bardziej lub mniej luźne tematy, nie związane z tematyką innych forów.

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez velaskez » sie 01, 2014 13:01

gieborywar napisał(a):Taaak dobitnie widać to w polskich "firemkach". Pracownicy nie mają narzędzi do pracy. Albo pracują za czterech. A kierownictwo rozbija się furami za kilkaset tysięcy złotych.... Wiadomo wszystko idzie w koszty bo to leasing. Ale łatwiej wziąć samochód w leasing niż zainwestować w sprzęt lub człowieka...


Takie gadanie też jest denerwujące. Co, kierownik ma jeździć Fiatem Pandą? Kto Ci broni dojść do czegoś, założyć własną firmę i po prostu mieć? Ty myślisz, że bycie kierownikiem to jest tylko wożenie dupy furą i kasa sama wpada no konto?
To jest raczej praca 24/7. I raczej właśnie to właściciel nie płaci sobie pensji jak firma jest w dołku, bo zazwyczaj pracownicy nie przyjmują do wiadomości faktu, że jest gorszy kwartał i wypadałoby obciąć pensje w następnym. Oni muszą dostać tyle samo co w poprzednim, albo więcej. Pracownik myśli tylko o własnym tyłku, gdy kierownik ma do ogarnięcia 5, 10 bądź 50.
velaskez
 
Posty: 954
Dołączył(a): paź 05, 2011 23:22
Lokalizacja: UK

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez kamelsux » sie 01, 2014 13:16

ale to jest mowa o albo albo (albo samochod albo inwestycja w sprzet). jezeli firma prosperuje dobrze i stac na obie rzeczy to czemu nie.
kamelsux
 
Posty: 103
Dołączył(a): kwi 17, 2009 00:10
Lokalizacja: Swindon, UK

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez gieborywar » sie 01, 2014 13:19

Nie bulwersuj się tak velaskez.

Ja pracuje dla pieniędzy i też chce mieć coś od życia - nie mogę narzekać, lubię to co robię. ALE!!!! Jeśli szef, kierownik czy ktokolwiek inny wymaga ode mnie niestworzonych rzeczy, nie dając mi przy tym odpowiednich narzędzi do pracy i wydając przy tym firmową kasę na rzeczy które nie służą firmie tylko prywatnym celom, to przepraszam bardzo dlatego tak gadam.

Różne są firmy. Ja pracuje akurat w takiej, gdzie człowiek pracuje za czterech czy pięciu. Musze być konstruktorem, technologiem, magazynierem, kierowcą aa i najważniejsze muszę być informatykiem. Gdyby nie to, nie ruszyłbym z miejsca i nie wykonałbym połowy zadań mi powierzonych.

Praca w tej firmie mimo wszystko daje mi pewna satysfakcje.... nie ma tu betonu biurokratycznego. Mam bardzo dużą swobodę działania, tylko ile to ja się muszę na kombinować aby cokolwiek zrobić.....

Pozdrawiam
gieborywar
 
Posty: 106
Dołączył(a): lis 28, 2013 09:03

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez gieroy » sie 01, 2014 22:41

Ja w sumie mam podobnie konstruktor / informatyk / R&D / grafik / czasem również jako brygadzista czy kierownik jak potrzeba chwili jest taka ale radzę sobie z tym poza tym atmosfera jest taka jak ma być i odpowiedź na te wszystkie czynności / obowiązki jest właściwa ja się rozwijam wkładam coś extra w firmę ale też firma dodaje mi coś extra dla mnie.
Wilk syty i owca cała ;)
Pozdrawiam.
gieroy
 
Posty: 146
Dołączył(a): wrz 30, 2010 13:17

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez grzdylu112233 » sie 02, 2014 09:46

kamelsux napisał(a):Jeszcze nowych projektow nie podpisalismy a juz byly zatrudnienia "tak na wszelki wypadek". To trzeba przewidywac bo jak juz sie realizuje projekt to na szukanie jest troche za pozno (taka osobe trzeba wyszkolic a to trwa).
Typowi Janusze Biznesu.


Tak byloby wlasciwie! A u nas sie bada (nie liczac z opinia dzialu CAD) w trakcie nowych projektow czy CAD daje sobie rade. I jak w trakcie jest problem to ewentualnie zadrudnia sie swiezaka przez firme zewnetrzna. Nigdy osobe z doswiadczeniem bo taka jest droga....Swiezaka sie szkoli bardzo wybiorczo i w pospiechu no bo wszystko jest ASAP (najbardziej popularne slowo w naszej firmie). Jestesmy naprawde zmeczeni taka sytuacja i dodam jeszcze ze w ramach oszczednosci licnecji Catii i NXa wprowadzono u nas system dwu-zmianowy...
grzdylu112233
 
Posty: 7
Dołączył(a): lip 26, 2014 13:39

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez kamelsux » sie 02, 2014 16:10

grzdylu112233 napisał(a):
kamelsux napisał(a):Jeszcze nowych projektow nie podpisalismy a juz byly zatrudnienia "tak na wszelki wypadek". To trzeba przewidywac bo jak juz sie realizuje projekt to na szukanie jest troche za pozno (taka osobe trzeba wyszkolic a to trwa).
Typowi Janusze Biznesu.


Tak byloby wlasciwie! A u nas sie bada (nie liczac z opinia dzialu CAD) w trakcie nowych projektow czy CAD daje sobie rade. I jak w trakcie jest problem to ewentualnie zadrudnia sie swiezaka przez firme zewnetrzna. Nigdy osobe z doswiadczeniem bo taka jest droga....Swiezaka sie szkoli bardzo wybiorczo i w pospiechu no bo wszystko jest ASAP (najbardziej popularne slowo w naszej firmie). Jestesmy naprawde zmeczeni taka sytuacja i dodam jeszcze ze w ramach oszczednosci licnecji Catii i NXa wprowadzono u nas system dwu-zmianowy...


w UK jak pracowalem dla poprzedniej firmy (Astrium czyli ogromna firma) tez mielismy dwie zmiany ale tutaj nie ze wzgledu na oszczednosc na licencjach bo z tym problemu nie bylo a raczej na niemożności powiekszenia biura. Bylo ok 60 stanowisk i tyle. Szczrze ... to nie jest to takie zle :) Ale znowu roznica miedzy UK a PL .. w UK za prace zmianowa byl 20% bonus (stawka normalna to 25 funtow za godzine z bonusem 30 brutto) wiec ludzie sie pchali do tego.
kamelsux
 
Posty: 103
Dołączył(a): kwi 17, 2009 00:10
Lokalizacja: Swindon, UK

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez grzdylu112233 » sie 05, 2014 07:14

kamelsux napisał(a): .. w UK za prace zmianowa byl 20% bonus (stawka normalna to 25 funtow za godzine z bonusem 30 brutto) wiec ludzie sie pchali do tego.


Dokladnie to samo powiedziala mi kolezanka z Francji, ktora u nas pracowala. Byla zdziwiona jak jej powiedzialem ze nie mamy zadnych bonusow za prace w systemie zmianowym! U nas argumentacja managera byla taka:

- System zmianowy to fajna sprawa bo nikt ci nie kaze zostawac po godzinach, konczy sie zmiana i idziesz do domu...a w domu tez sie to przydaje bo mozna wiecej kolo "chalpy" zrobic....- taka agitacja na sile ale sam na zmiany chodzic by nie chcial:)

Dla mnie osobiscie najgorsze sa cotygodniowe zmiany zmian z 6-14 na 14-22 i odwrotnie. Do tego jak sobie dodasz dojazdy po polskich drogach to czasami sie odechciewa....

W mojej ocenie trudno sie pracuje na zmiany w obszarach pracy tworczej, tam gdzie siedzisz w fotelu i niejednoktortnie z samego rana jeszcze zamykaja ci sie oczy a poznym wieczorem juz nie potrafisz zebrac mysli....
grzdylu112233
 
Posty: 7
Dołączył(a): lip 26, 2014 13:39

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez grzdylu112233 » sie 05, 2014 08:22

gieborywar napisał(a):
Praca w tej firmie mimo wszystko daje mi pewna satysfakcje.... nie ma tu betonu biurokratycznego. Mam bardzo dużą swobodę działania, tylko ile to ja się muszę na kombinować aby cokolwiek zrobić.....



U mnie problem jest taki:

- praca juz nie daje mi wiekszej satysfakcji a jestem osoba ambitna i musze cos tworzyc a nie klepac na czas. Kiedys rozwijalismy sie a teraz juz nie ma na to czasu bo sie gasi pozary i to juz tak od conajmniej 2 lat....ile mozna?

- jestem "juz" przed 50-siatka i nie mam zamiaru tego ciagnac do emerytury. Moze mlodzi o tym jeszcze nie mysla ale przychodzi taki moment kiedy zadajesz sobie pytanie: "Czy to jest firma w ktorej chcialbym pracowac do emerytury?"
Ja sobie zadalem to pytanie i dlatego teraz szukam pracy:)

- waunki pracy sa kiepskie: zmianowka oraz ciasne i niewygodne biuro, notabene od kilku lat mowi sie nam ze sie gdzies przeniesiemy ale nic sie nie dzieje w tym kierunku podczas gdy inne dzialy maja piekne i wygodne biura. Ja to odczytuje tak: nie jestescie dla nas istotni tak, jak tamci....No coz, pracodawca ma prawo faworyzowac, kogo chce ale dla zalogi nie jest przyjemne, jesli inni maja lepsze warunki pracy. Dla mnie osobiscie jest to demotywujace, zwlaszcza ze nasza praca to 95% przebywania w biurze, wiec biuro powinno byc "drugim domem". Inaczej maja inzynierownie jakosci, produkcji, utrzymania ruchu, ktorzy wciaz gonia miedzy biurem a hala produkcyjna.

- brak szkolen. Od bidy sa jezyki ale poz godzinami pracy....Z tego co wiem szkolenia w firmach na zachodzie ale tez i w niejednej w Polsce sa wliczane do godzin pracy. U nas zmianowiec, ktory ma szkolenie od 16 a pracuje do 14 musi isc do domu i wrocic albo przesiedziec nic nie robiac w pracy bo stanowisko zajmuje juz ktos inny.
Nikt nei przeszedl u nas powazniejszego szkolenia Catii czy NXa - wszystko jest przekazywane od doswiadczonych pracownikow, czyli np. ode mnie:) A sam juz sie gubie w NXie bo teraz jest wersja 9 a ja zaczynajem bodajze UG16, z ktorej mialem profesjonalne szkolenie w poprzedniej firmie jakies 13 lat temu:)

- nastawienie dyrekcji do nas i nie tylko nas zreszta. Podam przyklad.
Wyslano mnie kiedys do Niemiec do klienta aby uzgopdnic pewne istotne rzeczy zwiazane z CADem. Aby oszczedzic na noclegu bylem praktycznie 24 godziny na nogach - o 3 rano wyjazd na lotnisko, samolot, od 7 do 19 u klienta, samolot powrotny byl o 22, w Polsce bylem o 1 a w domu gdzies kolo 2....Nastepnego dnia poszedlem do pracy ale pozniej. I nie to jest dla mnie najgorsze ale fakt, ze dyrektor zaczal sie pienic i przeklinac, jak asystentka dala mu delegacje do podpisania....krzyczal, ze samolot za drogi, i w ogole po co ten CAD operator tam pojechal?!....

Mam wrażenie, ze wciaz pokutuje w Polsce (a na pewno w firmie, w ktorej pracuje) przekonanie ze strony zagranicznych inwestorow, ze dla Polaka wyjazd w delegacje, to jest wycieczka krajoznawcza, ze laptop i komorka to jest mega bonus a nie dodatkowe obciazenie! A jak juz pojedziesz w delegacja, to zrobia wszystko abys nie dostal auta z wypozyczalni!
grzdylu112233
 
Posty: 7
Dołączył(a): lip 26, 2014 13:39

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez velaskez » sie 05, 2014 12:22

Mnie się wydaje, że to taki klasyczny przypadek, gdzie kiedyś daliście się zepchnąć i teraz was tak wszyscy popychają. W sensie cały dział.
Co do godzin pracy, to mało znam inżynierów pracujących 8h i do domu, a managerów i właścicieli firm to w ogóle takich nie znam.
Co do szkoleń, też nie rozumiem dlaczego mieliby wam dawać szkolenia w czasie pracy. Przecież to jest was własny rozwój. Dają wam szansę. Wy macie dla nich pracować, czemu firma ma cierpień na szkoleniu was. W takim wypadku lepiej, żeby szkoleń w ogóle nie było.
Jeśli chodzi o warunki pracy, no to już jest kwestia waszego pracodawcy.

Szukaj, obyś znalazł coś lepszego. Jaki to region Polski?
velaskez
 
Posty: 954
Dołączył(a): paź 05, 2011 23:22
Lokalizacja: UK

Re: warunki pracy w biurach konstrukcyjnych

Postprzez kamelsux » sie 05, 2014 13:21

grzdylu112233 napisał(a):
kamelsux napisał(a): .. w UK za prace zmianowa byl 20% bonus (stawka normalna to 25 funtow za godzine z bonusem 30 brutto) wiec ludzie sie pchali do tego.


Dokladnie to samo powiedziala mi kolezanka z Francji, ktora u nas pracowala. Byla zdziwiona jak jej powiedzialem ze nie mamy zadnych bonusow za prace w systemie zmianowym! U nas argumentacja managera byla taka:

- System zmianowy to fajna sprawa bo nikt ci nie kaze zostawac po godzinach, konczy sie zmiana i idziesz do domu...a w domu tez sie to przydaje bo mozna wiecej kolo "chalpy" zrobic....- taka agitacja na sile ale sam na zmiany chodzic by nie chcial:)

Dla mnie osobiscie najgorsze sa cotygodniowe zmiany zmian z 6-14 na 14-22 i odwrotnie. Do tego jak sobie dodasz dojazdy po polskich drogach to czasami sie odechciewa....

W mojej ocenie trudno sie pracuje na zmiany w obszarach pracy tworczej, tam gdzie siedzisz w fotelu i niejednoktortnie z samego rana jeszcze zamykaja ci sie oczy a poznym wieczorem juz nie potrafisz zebrac mysli....


taka argumentacja to chyba jest standard w Polsce. Jak mnie przyjmowali jako CADowca do pewnej firmy w Gliwicach ktora projektowala elemnty z tworzyw sztucznych do automotive to uslyszalem jaka to jest satysfakcja jak sie widzi samochod z czescia ktora sie projektowalo. Faktycznie ... za to satysfkacje kupie mieszkanie i jedzenie.

Co do dojazdow to fakt jak konczysz o 22 to sie odechciewa. Ja fakt faktem mialem 3 km do domu pracujac na zmiany ale jesli teraz mial bym tak jezdzic to nie bylo by to fajne - 40 km drogi przez las gdzie jest pelno dzikich zwierzat i o tragedie nie trudno :)

Odnosnie drugiego post. Nie dziwie sie. Jezeli zamiast robic cos dobrze robisz to na byle jak bo brak czasu to pozniej trzeba wszystko naprawiac a to meczy.

To tutaj nie spotkalem sie ze szkoleniami poza godzinami pracy. No chyba ze sa to szkolenia typu wyjazd na 3 dni ale wtedy i tak siedzi sie po 8-9h max.
Pracujesz na pierwsza zmiane do 14 potem szkolenie od 16 do 18 i o 19 jestes w domu. Zjesz obiad i nagle sie okazuje ze trzeba isc spac.

Co do wyjazdow to sam ostatnio bylem w Niemczech .. UK - Niemcy samochodem 8h, 6h snu w hotelu, spotkanie z kilentem 2h (szybko ogarnelismy problem) i powrot znowu 8h. I gdzie ja mialem czas zeby cos pozwiedzac? Jedyne co zwiedzilem to sklep jak robilem jakies zakupy na droge i tyle. Malo osob jest chetnych na delegacje szczegolnie ze u nas kazdy pracownik ma firmowa karte kredytowa wiec nikt zadnej diety nie dostaje.
Znam osoby w PL ktore z mojej bylej firmy jezdza do Rosji na 2-3 tyg. to wyciagaja z diet druga wyplate. Ja nie widze w tym przyjemnosci zeby siedziec tyle czasu w hotelu.
Jak anglicy to robia? W mojej firmie jest cos takiego ze jesli nie wyrobisz sie do 13 zeby wrocic na lunch do firmy to firma sponsoruje. I bardzo czesto bylo tak ze sie stawalo na stacji benzynowej wracajac od klienta i czekalo do 13 zeby zjesc.

Laptop i firmowy telefon komorkowy to jest najwieksze zlo. Godzina 19 i dzwoni mi manager "no wiesz co jestes potrzebny jutro w drugim oddziale". Wszystko spoko ale drugi oddzial jest 2h od domu a pozniej okazuje sie ze bylem potrzebny na 15 min i moglem to zalatwic przez telefon.

Ogolnie to wydaje mi sie ze PL to oszczednosci za wszelka cene na wszystkim. Nie bez powodu kraje typu Polska sa nazywane "low cost country" (slyszalem to od Niemcow i Szwedow).
Ale w UK tez nie jest kolorowo i czesto bywa tak ze czkolwiek sie na cos denerwuje chociaz i tak jesli ktos ma szanse to lepiej wyjechac szczegolnie jesli posiada sie rodzine bo nie jest sie samemu i mozna na kims polegac.
kamelsux
 
Posty: 103
Dołączył(a): kwi 17, 2009 00:10
Lokalizacja: Swindon, UK

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników