_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » gru 28, 2016 21:40

Jesli, ktos widzi zarobki gornolotne jako 4 tys , powinien sie przekwalifikowac raz dwa. Sam sie ucze obecnie programowac w jakims tam wolnym tempie jako awaryjna opcja.

W samochodowce u mnie w firmie na b2b biora powyzej 10tys brutto wiec wydaje mi sie ze nienajgorzej jeszcze.
jkb91
 
Posty: 61
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez nadzwyczajny » gru 28, 2016 22:48

jkb91 napisał(a):Jesli, ktos widzi zarobki gornolotne jako 4 tys , powinien sie przekwalifikowac raz dwa. Sam sie ucze obecnie programowac w jakims tam wolnym tempie jako awaryjna opcja.

W samochodowce u mnie w firmie na b2b biora powyzej 10tys brutto wiec wydaje mi sie ze nienajgorzej jeszcze.



Oczywiście 4 tys netto gdzie sam utknąłeś przy 5 tys czyli 3,5 tys zł netto.
(Edytowałem posta i dopisałem rozwiewając nie jasność)
nadzwyczajny
 
Posty: 9
Dołączył(a): sie 15, 2016 14:35

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sty 22, 2017 01:21

Kumpel z Wrocławia świeżo po MiBM (skończył też technikum mechaniczne) zaczął szukać pracy i był na 3 rozmowach. Dwie na stanowisko konstruktora, a jedna na stanowisko mechanika utrzymania ruchu na 3 zmiany.

Oferty konstruktora - 2800 i 3000 brutto + obiecanki na więcej po okresie próbnym. Czyli standard, więc nie męczę tematu.

Oferta mechanika UR - na start 4500 brutto, a po 3-miesiącach próby dodatkowo 500-1000 brutto premii eksploatacyjnej, czyli łącznie 5000-5500 brutto w zależności od miesiąca (czyli 3500-3900 netto). Praca na 3 zmiany. Płacą tyle, bo muszą. Bezrobocie realne w regionie w okolicach zera, a wśród fachowców to nawet na minusie - po prostu nie ma komu robić i nikt ogarnięty nie przyjdzie za mniej na 3 zmiany. Dyrektor techniczny wspomniał, że jeżeli się sprawdzi, to w dalszej perspektywie widzi go jako mistrza zmiany, gdzie przysługuje 1000 brutto podwyżki podstawy, czyli 6000-6500 brutto pensja. Moszna? Moszna! :wink: Szkoda tylko, że chowając dyplom inż. do szuflady :lol:
schweppes
 
Posty: 177
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mldr » sty 22, 2017 14:18

I co wybierze? W realiach śląskich jest podobnie, przy czym po dojściu do poziomu samodzielnego fachowcy (~5 na rękę) następuje zatrzymanie i w rozwoju, i w zarobkach. Konstruktor po 2-3 latach też tyle ma, ale ma tez szansę na rozwoj i pracę na jedną zmianę. Kolega pewnie o tym teraz nie myśli, ale jak będzie mial dzieci to jest to wazne, chyba że chce za te 5 całą rodzinę wyżywić, ubrać, opłacić kredyt etc., a żonę zostawić w domu. Tyle że to nierealne jeśli chce się uzyskać jakikolwiek akceptowalny poziom zycia.
systemy aluminiowe
mldr
 
Posty: 121
Dołączył(a): paź 08, 2010 16:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez FTW » sty 22, 2017 15:33

mldr napisał(a):I co wybierze? W realiach śląskich jest podobnie, przy czym po dojściu do poziomu samodzielnego fachowcy (~5 na rękę) następuje zatrzymanie i w rozwoju, i w zarobkach. Konstruktor po 2-3 latach też tyle ma, ale ma tez szansę na rozwoj i pracę na jedną zmianę. Kolega pewnie o tym teraz nie myśli, ale jak będzie mial dzieci to jest to wazne, chyba że chce za te 5 całą rodzinę wyżywić, ubrać, opłacić kredyt etc., a żonę zostawić w domu. Tyle że to nierealne jeśli chce się uzyskać jakikolwiek akceptowalny poziom zycia.


Jakie szanse na rozwój przy pracy konstruktora? Zrobią Cię "kierownikiem", dowalą obowiązków i nielimitowany czas pracy, w zasadzie lista obowiązków praktycznie taka sama jakbyś prowadził własną działalność. Z tym drobnym szczegółem, że profity z tej pracy zgarnia szef.

Pracowałem pod takimi kierownikami, mieli około trzydzieści parę lat. Ogarnięci ludzie, ale było widać, że są cholernie przemęczeni i przepracowani. Mając do wyboru to, a pracę na 3 zmiany jako mechanik wybrałbym to drugie. Odwalisz swoje, wracasz do domu po 8h i nic więcej Cie nie interesuje. Dodatkowo możesz sobie pozałatwiać różne sprawy czasie wolnym, gdzie urzędy i sklepy są otwarte, a nie kombinować jakim magicznym sposobem urwać się na godzinę z pracy.
FTW
 
Posty: 16
Dołączył(a): maja 22, 2016 19:26

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez piotrekm13 » sty 22, 2017 18:09

Jakie szanse na rozwój?
Pracuję w zawodzie 11 lat i cały czas się uczę i mam nadzieję że nigdy nie przestanę się uczyć. Jak kiedyś przestanę to znaczy że mnie starość dopadła. Więc nie rozumiem dlaczego ktoś twierdzi że w zawodzie konstruktora nie ma szans na rozwój. Czy ktoś twierdzi inaczej?
Czekam kto pierwszy rzuci kamień
piotrekm13
 
Posty: 543
Dołączył(a): mar 31, 2012 20:52

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mldr » sty 22, 2017 22:29

FTW napisał(a):Jakie szanse na rozwój przy pracy konstruktora? Zrobią Cię "kierownikiem", dowalą obowiązków i nielimitowany czas pracy, w zasadzie lista obowiązków praktycznie taka sama jakbyś prowadził własną działalność. Z tym drobnym szczegółem, że profity z tej pracy zgarnia szef.

No jak znajdzie się prace w firmie, która nie wychodzi z założenia, że wszystko co się dało wymyśleć wymyślono 20 lat temu to uwierz da się. Kasa to inna bajka, ale naprawdę na Dolnym czy Górnym Śląsku 5 netto dla konstruktora (czyli poziom mechanika) to żaden wyczyn.

FTW napisał(a):Mając do wyboru to, a pracę na 3 zmiany jako mechanik wybrałbym to drugie. Odwalisz swoje, wracasz do domu po 8h i nic więcej Cie nie interesuje. Dodatkowo możesz sobie pozałatwiać różne sprawy czasie wolnym, gdzie urzędy i sklepy są otwarte, a nie kombinować jakim magicznym sposobem urwać się na godzinę z pracy.

To chyba nie masz za dobrego rozeznania jak wygląda praca w UR w automotive. 8h i nic cię nie interesuje tak, ale tylko jak nie ma awarii. Jak jest to cię i z kościoła wyciągną. Bo każda godzina przestoju to przeliczania na $$ strata.
systemy aluminiowe
mldr
 
Posty: 121
Dołączył(a): paź 08, 2010 16:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez FTW » sty 23, 2017 00:12

mldr napisał(a):
FTW napisał(a):Jakie szanse na rozwój przy pracy konstruktora? Zrobią Cię "kierownikiem", dowalą obowiązków i nielimitowany czas pracy, w zasadzie lista obowiązków praktycznie taka sama jakbyś prowadził własną działalność. Z tym drobnym szczegółem, że profity z tej pracy zgarnia szef.

No jak znajdzie się prace w firmie, która nie wychodzi z założenia, że wszystko co się dało wymyśleć wymyślono 20 lat temu to uwierz da się. Kasa to inna bajka, ale naprawdę na Dolnym czy Górnym Śląsku 5 netto dla konstruktora (czyli poziom mechanika) to żaden wyczyn.


Osobiście z chęcią mógłbym pracować w dziale badawczo rozwojowym, oczywiście za odpowiednie pieniądze i poświęcić tej pracy naprawdę sporo czasu i zapału. Nie natrafiłem jak do tej pory na taką możliwość. Nie twierdzę że się nie da, ale trudno też szukać i próbować w kółko w różnych miejscach, gdzie jak wiadomo czas nie stoi w miejscu. Zazwyczaj jest potrzeba zatrudnienia kogoś stricte do odwalenia roboty. Specjalnie mnie to nie dziwi, myślę że powodem tego jest taka a nie inna struktura przemysłu - firmy zajmują się tym na co jest zapotrzebowanie i za czym idą pieniądze. Czyli jest do zrobienia projekt, albo x sztuk wg danego projektu, za to nam płacą, więc to robimy i na tym zarabiamy. Jeśli to się sprawdza, jest akceptowalny zysk, to po co kombinować.

Nie wiem czy istnieje u nas innowacyjny przemysł, czyli taki który faktycznie generuje nowe technologie i patenty. Klimat polityczny temu nie sprzyja, generalnie każdy chce się szybko nachapać bo nie wiadomo co przyniesie jutro. A temat, który może przynieść zysk, ale dopiero za kilka lat, to abstrakcja.

mldr napisał(a):
FTW napisał(a):Mając do wyboru to, a pracę na 3 zmiany jako mechanik wybrałbym to drugie. Odwalisz swoje, wracasz do domu po 8h i nic więcej Cie nie interesuje. Dodatkowo możesz sobie pozałatwiać różne sprawy czasie wolnym, gdzie urzędy i sklepy są otwarte, a nie kombinować jakim magicznym sposobem urwać się na godzinę z pracy.

To chyba nie masz za dobrego rozeznania jak wygląda praca w UR w automotive. 8h i nic cię nie interesuje tak, ale tylko jak nie ma awarii. Jak jest to cię i z kościoła wyciągną. Bo każda godzina przestoju to przeliczania na $$ strata.


Po to są te 3 zmiany, żeby zawsze ktoś był na miejscu. Wiadomo, że są sytuacje, gdzie jest konkretna awaria i ściąga się wszystkich jak leci, ale na litość boską to jest praca gdzie chodzi się po to, żeby zarabiać pieniądze, a nie bezwarunkowa podległość. W interesie pracodawcy leży to, żeby mieć pod ręką ludzi na miejscu bądź na telefon, ale ta gotowość kosztuje. W tym momencie trzeba to skalkulować, czy opłaci się trzymać załóżmy 3 osoby na miejscu i im płacić za gotowość (czyli de facto nic nie robienie), czy przeboleć straty. Jeśli awaria wypadnie w sobotę wieczorem, gdzie 90% załogi jest pod wpływem, to coś mi się nie wydaję, ze pojawią się w pracy. A w momencie jak robi się rynek pracownika tak jak kolega napisał kilka postów wyżej, wymusza to zmianę podejścia do pracowników.
FTW
 
Posty: 16
Dołączył(a): maja 22, 2016 19:26

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sty 23, 2017 01:58

mldr napisał(a):I co wybierze? W realiach śląskich jest podobnie, przy czym po dojściu do poziomu samodzielnego fachowcy (~5 na rękę) następuje zatrzymanie i w rozwoju, i w zarobkach. Konstruktor po 2-3 latach też tyle ma, ale ma tez szansę na rozwoj i pracę na jedną zmianę. Kolega pewnie o tym teraz nie myśli, ale jak będzie mial dzieci to jest to wazne, chyba że chce za te 5 całą rodzinę wyżywić, ubrać, opłacić kredyt etc., a żonę zostawić w domu. Tyle że to nierealne jeśli chce się uzyskać jakikolwiek akceptowalny poziom zycia.


Szanse rozwoju są nie mniejsze niż u konstruktora - bryg. ur, mistrz ur, inż. ur, kier. ur, dyr. tech. A tech. inż. z podbudową warsztatową będzie na takim stanowisku prawdopodobnie wyjątkowym kozakiem nie do zagięcia przez załogę, takim naturalnym mentorem, więc pensja raczej powyżej 5k netto.

A z konstruktorami to różnie bywa z tym rozwojem. Nie mówię, że gorzej, ale nie zgodzę się, że lepiej, bo nie dość, że niewiele w Polsce kreatywnych i rozwojowych etatów w tym fachu, to jeszcze w dodatku w większości przypadków dział konstrukcyjny w fabrykach jest mały i traktowany po macoszemu, a biura projektowe też są zwykłe małymi folwarkami prywaciarzy, gdzie z rozwojem jak jest każdy widzi. Są przypadki podwyżki "pińcet złotych brutto" i na pocieszenie wpisanie w umowie kierownik, co w praktyce nic nie znaczy, bo o wszystkim decyduje i tak właściciel. Oczywiście tak jest u małych i średnich prywaciarzy, w dużych firmach zwykle awans to awans, ale dużych firm dla konstruktorów mechaników to jest bardzo niewiele w Polsce.

piotrekm13 napisał(a):Jakie szanse na rozwój?
Pracuję w zawodzie 11 lat i cały czas się uczę i mam nadzieję że nigdy nie przestanę się uczyć. Jak kiedyś przestanę to znaczy że mnie starość dopadła. Więc nie rozumiem dlaczego ktoś twierdzi że w zawodzie konstruktora nie ma szans na rozwój. Czy ktoś twierdzi inaczej?
Czekam kto pierwszy rzuci kamień

Jest, tak jak wszędzie, gdzie są jakieś rozbudowane struktury - tak jak napisałem na początku postu. Trzeba pamiętać, że w jednej fabryce mechanik może zarobić podobnie lub więcej co kierownik w drugiej. Tak jak obecnie szeregowy programista zarabia tyle co przeciętny dyrektor w pozostałych branżach. Bo akurat jest na nich mega ssanie i tyle. Jest jakiś budżet eksploatacyjny do podziału i kto jest większym kozakiem, ten więcej wyszarpie. Jak mechanior jest mega efektywny, czyli bardzo szybki i bezbłędny (robi za dwóch przeciętnych), skutecznie przeszkoli nowych, a do tego sprzyja hossa na rynku fachowców, to może się opłacić zapłacić mu nawet i 7k netto. Awans nie musi być skokowy i sformalizowany, może być mistrzem, z obowiązkami ocierającymi o typowe obowiązki kierownika/dyrektora - pełna organizacja i kontrola prac, szkolenie nowych, układanie grafików, zaopatrzenie w narzędzia, prowadzenie dokumentacji, kontakt z innymi działami, czy nawet budżetowanie. Jeżeli będzie robił to sprawnie, może zarobić bardzo dużo, bo np. u konkurencji muszą to robić kierownik z mistrzem z sumą ich pensji 12-14k brutto, więc zapłacenie takiemu omnibusowi 10k brutto jest zwyczajnie opłacalne! Ale oczywiście ja mówię o ludziach, którym się przede wszystkim naprawdę chce!

Znam jednego szeregowego robotnika, który jest po prostu pracoholikiem. Pracuje w firmie, która płaci uczciwą, proporcjonalną premię od przerobu (nic nie kombinowane, nic nie ucinane - ile wyrobisz tyle masz) i facet zarabia więcej niż jego kierownik. Bo jak ustalano formułę premii, to licząc empirycznie przerób przeciętnego robotnika wychodzi pensja niższa od kierownika. Tylko że statystyczny pracownik litej pracy na 8h ma 3. A on po prostu zlikwidował "off topic" i litej pracy wykonuje 6h na 8. Efekt - duży dom, nowa fura a nawet mieszkanko dla córki. I nie trzeba zarządzać nikim, tylko naprawdę efektywnie zapier*alać, co mało komu się chce :mrgreen:

Wiadomo, w przypadku konstruktora sprawa może się skomplikować, bo tempo pracy zwykle jest uzależnione od współpracowników, którzy np. pracują tylko tak sprawnie jak muszą, żeby ich nie zwolniono. W związku z tym, często ciężko być takim petardowcem, mimo szczerych chęci. Ale wg mnie wystarczy zmusić się do całkowitej likwidacji "offtopa" i można zarabiać za dwóch. Nie w tej, to w innej firmie, prędzej czy później znajdzie się Janusz, który doceni wybitną sprawność pracy - no kurna, jeżeli ktoś robi w miesiąc 2x zamiast x, to najpazerniejszy Janusz musi zapłacić chociaż o 50% więcej.

Edit:
Dlatego radziłbym się nie podniecać jakimś kierownikowaniem, tylko zwyczajnie dążyć do bycia "celebrytą" w swoim fachu. Zauważcie, że w prawie każdej profesji są arcymistrzowie zarabiający wielokrotnie więcej od przeciętnych. Zasada Pareta - 20% robi za 80% pozostałych, czy 20% zarabia łącznie tyle co 80% pozostałych łącznie, a trzeba pamiętać, że w tych 20% wyjadaczy też zachodzi Zasada Pareta, więc na 100 osób statystycznie 20 to wyjadacze, a 4 to ultrawyjadacze z pensjami, w które mało kto z Was by uwierzył. Po prostu trzeba w swoim fachu dążyć do perfekcji, a kasa sama przyjdzie, niezależnie od branży. A przy obecnym znikomym bezrobociu powodującym rozleniwienie się pracowników, wybić się jeszcze łatwiej!
Ostatnio edytowany przez schweppes sty 23, 2017 02:42, edytowano w sumie 2 razy
schweppes
 
Posty: 177
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Majklu » sty 23, 2017 02:20

Piszę z punktu widzenia człowieka , który dopiero broni inż. Kilka rozmów kwalifikacyjnych za sobą, kilka lat doświadczeń na warsztacie. Chyba wszyscy mają trochę racji. Ale myślę , że nawet trochę wyrywając z kontekstu , ostatnie zdanie kolegi schweppes jest kluczowe ;) po prostu trzeba chcieć, ogarniać. Wtedy wraz z kompetencjami przychodzą większe szanse na lepszy pieniądz. Czasami różnie bywa, ale też ważna tu jest umiejętnośc sprzedaży samego siebie i walczenia o swoje.
Pozdrawiam.
Majklu
 
Posty: 27
Dołączył(a): lip 05, 2016 12:58

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników