_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 21, 2017 13:24

adrian555 napisał(a):
ll napisał(a):
adrian555 napisał(a):Któryś kolega tutaj wspomniał, że byle fryzjerka po przeszkoleniu może wykonywać zawód inżyniera konstruktora. Jak czytam takie brednie to przestaje wierzyć w ludzi ... idąc tym tokiem rozumowania pierwszy lepszy rzeźnik po odpowiednim przeszkoleniu może zostać chirurgiem, a pierwszy lepszy budowlaniec który coś tam wierci i jakąś zaprawę miesza może zostać stomatologiem przecież robi prawie to samo! Opamiętajcie się i miejcie sami do siebie szacunek bo nikt inny was ich nie obdarzy jeżeli będziecie o sobie tak myśleć ...


Szacunek jak najbardziej do czegos co sie po prostu dobrze i rzetelnie wykonuje ale nie samouwielbienie....



Piszę tutaj o szacunku do siebie, a nie samouwielbieniu to są dwie różne rzeczy.



A ja pisze a samouwielbienieu i przecenianiu swoich inzynierskich umiejetnosci. Juz wspominalem ze nie ma takiego kozaka ktorego nie da sie zastapic. Tylko apeluje czasami moimi zlosliwosciami zeby po prostu zejsc na ziemie. 1% procent konstruktorow robi cos innowacyjnego i ma predyspozycje zeby cos takiego robic. 99% po prostu dobrze robi to co konstruktor powinien robic..... I wydaje mi sie ze mozna za to zyc. Z podkresleniem "stosunkowo dobrze zyc" co nie obejmuje rozbijanie sie samochodami marki premium.
ll
 
Posty: 360
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » kwi 21, 2017 14:19

adrian555 napisał(a):Własnie przez takie myślenie wygląda jak wygląda... Mam znajomych po medycynie oraz prawie, pracują w zawodzie i wierz mi, że to nie są nadludzie... Większości to prości ludzi jak każdy inny "Kowalski"... Ale mają szacunek do siebie i swojego fachu. "A wydaje mi się, że po 30minutowym przeszkoleniu również wyciął bym nerkę i kogoś zaszył"

Ich znacznie trudniej zastąpić, dlatego przeciętnie zarabiają o 30%-40% więcej od konstruktorów.

"Szacunek do siebie i swojego fachu" nie podniesie średnich zarobków nawet o 1 grosz, bo o tych zarobkach decyduje rynek.
schweppes
 
Posty: 192
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez adrian555 » kwi 21, 2017 14:48

Również uważam, że nie ma takiego kozaka którego nie dało by się zastąpić. Tak samo nieznoszone ludzi popadających w samouwielbienie jest to jedna z gorszych cech charakteru. Trzeba mieć w sobie dużo pokory oraz dużo szacunku dla siebie. Ilu z was widziało innowacyjnych stomatologów ? ja osobiście nie widziałem żadnego. Ilu chirurgów robi coś innowacyjnego ? 0,01% ? W mojej subiektywnej opinii takie osoby da się szybciej przeszkolić niż użytkownika jakiegoś programu do klikania czy murarza. Schweppes, kiedyś miałem podobne podejście jak Ty puki nie naprostował mnie mój teść będący w zarządzie dużej firmie, przeszedł przez wszystkie szczeble kariery. Od kiedy zacząłem jego nauki wdrażać w życie od wtedy wiedzie mi się lepiej. I biorąc dla przykładu tą "fryzjerkę" pokazujesz, że traktujesz ten fach jako gorszy ...
adrian555
 
Posty: 10
Dołączył(a): mar 10, 2017 23:00

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » kwi 21, 2017 14:53

Też tak uważam. Dobry fryzjer/fryzjerka również ucz sie i zdobywa praktykę latami i musi mieć też artystyczny talent, którego ja np. nie mam więc nie mógłbym być fryzjerem, ale szanuję ten zawód.
Natomiast ktoś kto pisze ż einzynierem mozna zostac w 2 tygodnie, nie ma pojecia w ogółe o tym zawodzie.
gouda
 
Posty: 574
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » kwi 21, 2017 15:49

gouda napisał(a):Też tak uważam. Dobry fryzjer/fryzjerka również ucz sie i zdobywa praktykę latami i musi mieć też artystyczny talent, którego ja np. nie mam więc nie mógłbym być fryzjerem, ale szanuję ten zawód.
Natomiast ktoś kto pisze ż einzynierem mozna zostac w 2 tygodnie, nie ma pojecia w ogółe o tym zawodzie.

Nie inżynierem, tylko tym, kim jest większość inżynierów mechaników w Polsce, czyli pseudokonstruktorem.
schweppes
 
Posty: 192
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 21, 2017 16:53

schweppes napisał(a):
gouda napisał(a):Też tak uważam. Dobry fryzjer/fryzjerka również ucz sie i zdobywa praktykę latami i musi mieć też artystyczny talent, którego ja np. nie mam więc nie mógłbym być fryzjerem, ale szanuję ten zawód.
Natomiast ktoś kto pisze ż einzynierem mozna zostac w 2 tygodnie, nie ma pojecia w ogółe o tym zawodzie.

Nie inżynierem, tylko tym, kim jest większość inżynierów mechaników w Polsce, czyli pseudokonstruktorem.



A jak teraz wyglada konstruowanie ? jeden czlowiek robi wszystko ? dostaniesz wtedy produkt optymalny ?
ll
 
Posty: 360
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » kwi 21, 2017 16:58

ll napisał(a):
schweppes napisał(a):
gouda napisał(a):Też tak uważam. Dobry fryzjer/fryzjerka również ucz sie i zdobywa praktykę latami i musi mieć też artystyczny talent, którego ja np. nie mam więc nie mógłbym być fryzjerem, ale szanuję ten zawód.
Natomiast ktoś kto pisze ż einzynierem mozna zostac w 2 tygodnie, nie ma pojecia w ogółe o tym zawodzie.

Nie inżynierem, tylko tym, kim jest większość inżynierów mechaników w Polsce, czyli pseudokonstruktorem.



A jak teraz wyglada konstruowanie ? jeden czlowiek robi wszystko ? dostaniesz wtedy produkt optymalny ?


Wszelkie dyskusje praktycznie nie dotyczą Polski, gdyż tutaj się prawie nic nie konstruuje, chyba że "maszyny" o średniowiecznym poziomie zaawansowania. 0 innowacyjności, wszelkie rozwiązania znane i ćwiczone na całym świecie od kilkudziesięciu lat, więc to bardziej kopiowanie i przerabianie niż konstruowanie, stąd też takie pensje. A to, że ktoś zarabia pod dychę to tylko świadczy o tym, że robi za kilka osób na raz, bo sama ta dłubanina nie jest w stanie wygenerować takiego zysku, żeby mu zapłacić więcej niż 5000-7000 zł brutto
schweppes
 
Posty: 192
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mrpl » kwi 21, 2017 17:13

A dlaczego mamy taki stan rzeczy jaki mamy? Czy to nie przez to że przemysł jest właściwie w całości w zagranicznych rękach i oni już dobrze dbają o to żebyśmy tutaj czasami nic zbyt ambitnego nie robili żeby nie tworzyć sobie konkurencji? A to chyba oczywiste że nie uczelnie, a firmy wykształcają inżynierów. Jeśli chodzi o np. lotnictwo to jakby porównać to co robiliśmy w Polsce 20-30 lat temu do tego co robimy obecnie to cofnęliśmy się w rozwoju o kilkadziesiąt lat i z każdym rokiem oddalamy się od możliwości przywrócenia dawnego stanu, a za kilka, kilkanaście lat będzie za późno i cała wiedza i know how z kilkudziesięciu lat pójdzie w śmietnik. Naprawdę płakać się chce jak się popatrzy na polskie produkty z gatunku "rocket science" które nie są rozwijane ze względu na politykę obecnego, zagranicznego właściciela, a z chwilą gdy przestanie go obowiązywać utrzymanie starej produkcji dokumentacja zostanie zniszczona.
mrpl
 
Posty: 74
Dołączył(a): kwi 05, 2011 01:40

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 21, 2017 17:15

Zalezy w jakiej firmie - w duzej korporacji jak ktos przejawia inicjatywe i "tatus" biznesu to wyczuje ze satelita ma jakies wieksze kompetencje - to zaczynaja sami sie doszkalac zeby "indie europy" nie staly sie czasem zbyt niezalezne. Wlacznie z propozycja wyjzadu dla osoby ktora ma takie przejawy - malo kto sie opiera. Masz racje - zeby podejmowac decyzje i po prostu czuc sie konstruktorem to trzeba wyjechac - i jak jestes dobry to nawet nie odczujesz u nich ze jestes obcokrajowcem.... kultura pracy - taki watek trzeba zalozyc :-)
ll
 
Posty: 360
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Rudix » kwi 21, 2017 17:48

jamaguwi napisał(a):
Rudix napisał(a):coś zobaczyć i dorobić dietami.

To jest słynna "murzyńskość" o której Radziu wspominał "U Sowy"
Rozumiem, że kolega jadąc w delegacje brał sobie dzień urlopu tamże na zwiedzanie? Albo: usłyszał od szefa, że zarabia za dużo, bo często jeździ za granicę..
Mnie żadna dieta nigdy nie skompensowała rozłąki z rodziną. Problemy zaczęły się, gdy potrzebowałem pójść do lekarza za granicą. Ponadto nigdy nie wystarczało, żeby zjeść w knajpie. Zawsze trzeba było robić obciach mielonką w hotelu. Albo zupkami chińskimi. Dlatego powiedziałem: koniec!


Czasami brałem urlop, czemu nie. Nieraz bilet lotniczy kupiony dzień później był tańszy o równowartość jednego noclegu w hotelu. Firma pokryła, ja kosztem dnia urlopu miałem dzień dla siebie w fajnym miejscu.

Od szefa nie usłyszałem nigdy, że zarabiam za dużo. Z prezesem firmy nie rozmawiam, bo z takimi szaraczkami jak ja to sie nie spotyka. Kierownik zaś nie twierdzi tak, wręcz przeciwnie, mówi, że powinniśmy być lepiej opłacani i gdy tylko jest szansa to organizuje nam podwyżki.

I nie piszę o jeżdżeniu w delegacje z januszowej firemki, tylko z poważnej firmy, która dopłaca do diety. Gdy dostaje sie np. 50 euro diety, w hotelu jest śniadanie, podwykonawca zaprosi na obiad, to nawet chcąc coś wydać w wielu miejscach nie ma jak. I wtedy z parodniowego wyjazdu zostaje 100-150 euro. Oczywiście, później jedzie sie do Hiszpanii lub Włoch i sie dokłada ze swoich by pozwiedzać. Ale ja nie kolekcjonuję kasy i szczytem cebulactwa byłoby siedzieć w hotelu, gdy jest okazja za półdarmo spędzić fajnie czas.

Czy murzynskością są też wyjazdy na kontrakty do zagranicznych biur w Monachium lub Houston z opłaconymi comiesięcznymi lotami do domu?

Dlatego właśnie często sie zastanawiam czy warto pchać sie gdzieś indziej za lepsze pieniądze, ale przy dużo nudniejszych obowiązkach, bez wyzwań i atmosfery w pracy.
Rudix
 
Posty: 4
Dołączył(a): mar 17, 2013 22:15

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot]