_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez adrian555 » kwi 26, 2017 18:09

schweppes napisał(a):
adrian555 napisał(a):y natomiast z tego co piszesz poszedłeś na łatwiznę nie patrząc w przyszłość ponieważ inżynier w wieku emerytalnym to norma, a handlowca w podeszłym wieku nie uświadczysz, sam sobie odpowiedz na pytanie dlaczego tak jest. Użyje demagogi jaką Ty stosujesz: handlowcy to nieroby plaszczycie swoje tyłki w mcdonaldzie, a dobry produkt sam się sprzedaje, jesteście darmozjadami.

No właśnie nie poszedłem na łatwiznę jak większość lemingów idących konstruować, tylko wybrałem drogę o wiele trudniejszą, dlatego o wiele lepiej płatną. Ładowanie się w konstruowanie w kraju z kartoflanym przemysłem to dopiero ładowanie się w kłopoty... W dodatku wiedząc jak gówniane pieniądze się na tym zarabia i jak się jest traktowanym przez większość właścicieli.

Odpowiadam: handlowca w podeszłym wieku nie uświadczysz w Polsce, bo ten zawód istnieje u nas dopiero od ok. 25 lat i większość nie zdążyła się jeszcze zestarzeć. Na zachodzie, zwłaszcza w branży technicznej, starzy handlowcy to norma, bo wzbudzają większe zaufanie. Wiem, bo znam i rozmawiam z wieloma z centrali. W Polsce już powoli się sytuacja cywilizuje, już powoli odchodzą na tamten świat ludzie z mentalnością komunistyczną, których pomiotem prawdopodobnie jesteś, sądząc po podstawowych brakach w wiedzy o funkcjonowaniu gospodarki.

Siedzenie na etacie konstruktora do emerytury to patrzenie w przyszłość? To przejaw mentalności niewolniczej i przekreślanie swojej przyszłości, bo 35 latek, który ma już 10 lat doświadczenia i jest wciąż pełen energii wygryzie starego konstruktora, który tej energii nie ma. A czy 10 czy 30 lat doświadczenia to już żadna różnica, oboje doświadczeni i samodzielni. Kolegi ojciec po zwolnieniach w stoczni w 2009 szukał, a wręcz żebrał o pracę prawie 2 lata, mimo że miał ok. 20 lat doświadczenia, to jakoś nikt nie palił się go w ogóle przyjąć do pracy, co dopiero za dobrą kasę, bo to już nie ta energia i wydajność. Skończył w utrzymaniu ruchu firmy produkującej materiały budowlane za zabójczą kwotę 4500 zł brutto. Nie łudź się, po 50tce jest problem ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy, chyba że się bardzo tanio sprzedasz, bo ambitny 35-latek zawsze z Tobą wygra. Zresztą wyobraź sobie, masz 50 lat, tracisz pracę, otwierasz ogłoszenia a tam co? 4000-5000 brutto i jeszcze będą się targować na dolne widełki widząc dziadka, który bardziej chce niż oni.

W handlu, jak ma się wypracowane kontakty, można dość łatwo przejść na własny rachunek i nie wymaga to wielkich inwestycji, wystarczy wynegocjować u producenta dłuższy termin płatności niż u klienta.

A pisanie, że jesteśmy darmozjadami świadczy o Twoim analfabetyzmie ekonomicznym, bo na wolnym rynku nie ma darmozjadów, gdyż nasze pensje są wypłacane dobrowolnie przez pracodawcę z dobrowolnie wpłaconych przez klienta pieniędzy. W dodatku pracodawcy ciągle wręcz błagają o dobrych handlowców - mam 2-3 oferty w miesiącu.

No ale tak jak pisałem, żeby przestać myśleć jak czerwona hołota i zrozumieć działanie rynku po 1989 trzeba czasami wyjść sprzed tego komputera do ludzi...


Wiesz co to znaczy demagogia ? nie potrafisz zinterpretować prostej ironii, a wyzywasz tutaj ludzi od półanalfabetów żeby tego było mało masz problem z łączeniem faktów (przykład: średnie zarobki goudy). Nie tłumacz mi zasad ekonomi bo przez dwa lata prowadziłem firmę zajmującą się doradztwem technicznym dodatkowo od roku pomagam żonie w prowadzeniu jej biznesu. Wiem po co jest handlowiec i żeby nie było nigdy nikomu nie zazdrościłem pieniędzy. Nad czym ubolewam to brak u konstruktorów umiejętności miękkich. Podam swój przykład: Śląsk- 4 lata doświadczenia jako konstruktor, 2 lata prowadziłem swoją działalność, teraz znowu wróciłem na etat z zarobkiem 7000 brutto plus dodatkowe premie, do teraz pluje sobie w brodę, że na rozmowie kwalifikacyjnej nie zażyczyłem sobie przynajmniej 8000 brutto, ponieważ nikt nawet nie starał się obniżyć moich wymagań finansowych. Podejrzewam, że na moje miejsce było multum studenciaków z ich aspiracjami 2500 brutto.
adrian555
 
Posty: 13
Dołączył(a): mar 10, 2017 23:00

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Rudix » kwi 26, 2017 21:40

Mnie "aspiracje" studenciaków w ogóle nie dziwią. Sam na początku kariery zawodowej chciałem sie po prostu załapać do roboty, zdobywać doświadczenie i wierzyłem, że jak się wykażę to na pewno automatycznie dostanę więcej, bo tak działa niewidzialna ręka rynku pracy. Gdyby ludzie chętniej rozmawiali o zarobkach, o tym ile należy żądać na początek, to może byłoby inaczej. Nawet na forach, anonimowo, nie zawsze chcą o tym pisać. W tym temacie przecież też więcej jest cytowania czyichś postów niż merytorycznej dyskusji. Oburzenie jednego z tutejszych pisarzy na ujawnianie zarobków pominę milczeniem...

U mnie w pracy ciężko dowiedzieć sie ile można dostać na początek. Sam miałem za sobą już kilka firm, jednak gdy pytam początkujących, czy dostali np. chociaż te 3000 brutto, to zmieniają temat.

Czasem śmieję się, że najgorzej to trafić do fajnej firmy za małe pieniądze. Żal odejść, bo robota ciekawa, a ludzie fajni, jednak z czegoś trzeba żyć.
Rudix
 
Posty: 6
Dołączył(a): mar 17, 2013 22:15

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 26, 2017 22:17

Rudix napisał(a):Mnie "aspiracje" studenciaków w ogóle nie dziwią. Sam na początku kariery zawodowej chciałem sie po prostu załapać do roboty, zdobywać doświadczenie i wierzyłem, że jak się wykażę to na pewno automatycznie dostanę więcej, bo tak działa niewidzialna ręka rynku pracy. Gdyby ludzie chętniej rozmawiali o zarobkach, o tym ile należy żądać na początek, to może byłoby inaczej. Nawet na forach, anonimowo, nie zawsze chcą o tym pisać. W tym temacie przecież też więcej jest cytowania czyichś postów niż merytorycznej dyskusji. Oburzenie jednego z tutejszych pisarzy na ujawnianie zarobków pominę milczeniem...

U mnie w pracy ciężko dowiedzieć sie ile można dostać na początek. Sam miałem za sobą już kilka firm, jednak gdy pytam początkujących, czy dostali np. chociaż te 3000 brutto, to zmieniają temat.

Czasem śmieję się, że najgorzej to trafić do fajnej firmy za małe pieniądze. Żal odejść, bo robota ciekawa, a ludzie fajni, jednak z czegoś trzeba żyć.


Ja zaczynalem od 1200 na reke. Ale dla mnie wazne bylo zeby robic i rozwijac sie w czyms co lubie. Ekstremum co zarabialem to okolo 35k na reke jako freelancer. Nie robilem rocket science ale cos co bardzo dobrze robilem i nasi zachodni sasiedzi to docenili i dali mi mozliwosc robienia ile chce zebym mogl zarobic...
ll
 
Posty: 379
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mldr » maja 22, 2017 10:46

systemy aluminiowe
mldr
 
Posty: 126
Dołączył(a): paź 08, 2010 16:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez r4n » maja 22, 2017 20:23

A mi jest głupio przed młodszymi kumplami zajmującymi się różnymi dziedzinami IT. Jeden 4k euro na słowacji zarabia, drugi u Niemca za 13k euro na jednosobowej własnej działalności.

A oni i tak mogą buty szorować pierwszemu lepszymu polskiemu blogerowi ze średniej półki, mającemu spójny kontent na swoim profilu i obytemu w świecie instagrama albo/i snapchata.

Pzdr
r4n
r4n
 
Posty: 138
Dołączył(a): gru 23, 2007 10:41

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Stahlmann » maja 23, 2017 21:41

r4n napisał(a): (1) A mi jest głupio przed młodszymi kumplami zajmującymi się różnymi dziedzinami IT. Jeden 4k euro na słowacji zarabia, drugi u Niemca za 13k euro na jednosobowej własnej działalności.

(2) A oni i tak mogą buty szorować pierwszemu lepszymu polskiemu blogerowi ze średniej półki, mającemu spójny kontent na swoim profilu i obytemu w świecie instagrama albo/i snapchata.

Pzdr
r4n


(1) W tych historiach zawsze jest ciekawe, jaki koszt (czas/inteligencja/pieniądze) ,,wydała" dana osoba (w kwestii ewentualnego przebranżowania). Jak masz info o takich ,,parametrach" to wrzucaj, bo inaczej dyskusja robi się jałowa. W sumie też lokalizacja ma znaczenie, bo są miejsca Świata, gdzie informatyków jest w bród i pensja adekwatna do tego.

(2) Taki przykład nie jest powtarzalny (w przeciwieństwie do przebranżowania się na informatyka). Opisane dla Hameryki, ale to działa wszędzie. http://saltydroid.info/copyblogger-six-figure-flogging/
Najlepiej to podawać dokładne badania statystyczne, ale takich jak na lekarstwo.

Jak ktoś znajdzie badania z dominantą, medianą i stażem, to niech się podzieli.
Ale wtedy często wychodzi na jaw, że statystycy nie ogarniają ,,niuansów" zawodów (badania nie pokazują dokładnie kto/co robi)...
Stahlmann
 
Posty: 37
Dołączył(a): wrz 02, 2016 22:36

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » maja 24, 2017 09:00

Stahlmann napisał(a):
r4n napisał(a): (1) A mi jest głupio przed młodszymi kumplami zajmującymi się różnymi dziedzinami IT. Jeden 4k euro na słowacji zarabia, drugi u Niemca za 13k euro na jednosobowej własnej działalności.

(2) A oni i tak mogą buty szorować pierwszemu lepszymu polskiemu blogerowi ze średniej półki, mającemu spójny kontent na swoim profilu i obytemu w świecie instagrama albo/i snapchata.

Pzdr
r4n


(1) W tych historiach zawsze jest ciekawe, jaki koszt (czas/inteligencja/pieniądze) ,,wydała" dana osoba (w kwestii ewentualnego przebranżowania). Jak masz info o takich ,,parametrach" to wrzucaj, bo inaczej dyskusja robi się jałowa. W sumie też lokalizacja ma znaczenie, bo są miejsca Świata, gdzie informatyków jest w bród i pensja adekwatna do tego.

(2) Taki przykład nie jest powtarzalny (w przeciwieństwie do przebranżowania się na informatyka). Opisane dla Hameryki, ale to działa wszędzie. http://saltydroid.info/copyblogger-six-figure-flogging/
Najlepiej to podawać dokładne badania statystyczne, ale takich jak na lekarstwo.

Jak ktoś znajdzie badania z dominantą, medianą i stażem, to niech się podzieli.
Ale wtedy często wychodzi na jaw, że statystycy nie ogarniają ,,niuansów" zawodów (badania nie pokazują dokładnie kto/co robi)...



Ja podawalem jakis czas temu taki przyklad przebranzowienia. Sam od nowego roku tez startuje do IT.
Przyklad dobrego kumpla(konstruktor NX-1 rok stazu). Inwestycja 4 miesiace nauki, zarobki okres probny 3500, po 5 miesiacach 5 , nadal tendencja wzrostowa. Sami sobie odpowiedzicie ile mozna przez 4 miesiace sie nauczyc, tyle co I nic. Porownajcie to z inwestycja w konstruktora =studia + Cady i kasa w pyte nizsza.

Bez zadnej znajomosci programowania mozna sie zalapac, trzeba tylko zorientowac sie na rynku I w tym szkopul. O informacje najtrudniej. Pomimo niskich progow, angielski trzeba dobrze znac i tutaj sporo osob moze nie podolac.

Co do juniorow devow 150-300 godzin i mozna startowac. Ja w samych Cadach uczac sie do roboty wiecej przesiedzialem. Interes z... zrobilem k...

Na zachodzie jest jak mowisz roznie, natomiast moim zdaniem jesli pracowac w Polsce to tylko IT, w innym przypadku tylko wyjazd.

Moim zdaniem I tak warto wyjechac, ja zmieniam wczesniej czy pozniej branze i celuje w USA.
jkb91
 
Posty: 74
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Stahlmann » maja 25, 2017 15:36

jkb91 napisał(a):
Stahlmann napisał(a):
r4n napisał(a): (1) A mi jest głupio przed młodszymi kumplami zajmującymi się różnymi dziedzinami IT. Jeden 4k euro na słowacji zarabia, drugi u Niemca za 13k euro na jednosobowej własnej działalności.

(2) A oni i tak mogą buty szorować pierwszemu lepszymu polskiemu blogerowi ze średniej półki, mającemu spójny kontent na swoim profilu i obytemu w świecie instagrama albo/i snapchata.

Pzdr
r4n


(1) W tych historiach zawsze jest ciekawe, jaki koszt (czas/inteligencja/pieniądze) ,,wydała" dana osoba (w kwestii ewentualnego przebranżowania). Jak masz info o takich ,,parametrach" to wrzucaj, bo inaczej dyskusja robi się jałowa. W sumie też lokalizacja ma znaczenie, bo są miejsca Świata, gdzie informatyków jest w bród i pensja adekwatna do tego.

(2) Taki przykład nie jest powtarzalny (w przeciwieństwie do przebranżowania się na informatyka). Opisane dla Hameryki, ale to działa wszędzie. http://saltydroid.info/copyblogger-six-figure-flogging/
Najlepiej to podawać dokładne badania statystyczne, ale takich jak na lekarstwo.

Jak ktoś znajdzie badania z dominantą, medianą i stażem, to niech się podzieli.
Ale wtedy często wychodzi na jaw, że statystycy nie ogarniają ,,niuansów" zawodów (badania nie pokazują dokładnie kto/co robi)...



Ja podawalem jakis czas temu taki przyklad przebranzowienia. Sam od nowego roku tez startuje do IT.
Przyklad dobrego kumpla(konstruktor NX-1 rok stazu). Inwestycja 4 miesiace nauki, zarobki okres probny 3500, po 5 miesiacach 5 , nadal tendencja wzrostowa. Sami sobie odpowiedzicie ile mozna przez 4 miesiace sie nauczyc, tyle co I nic. Porownajcie to z inwestycja w konstruktora =studia + Cady i kasa w pyte nizsza.

Bez zadnej znajomosci programowania mozna sie zalapac, trzeba tylko zorientowac sie na rynku I w tym szkopul. O informacje najtrudniej. Pomimo niskich progow, angielski trzeba dobrze znac i tutaj sporo osob moze nie podolac.

Co do juniorow devow 150-300 godzin i mozna startowac. Ja w samych Cadach uczac sie do roboty wiecej przesiedzialem. Interes z... zrobilem k...

Na zachodzie jest jak mowisz roznie, natomiast moim zdaniem jesli pracowac w Polsce to tylko IT, w innym przypadku tylko wyjazd.

Moim zdaniem I tak warto wyjechac, ja zmieniam wczesniej czy pozniej branze i celuje w USA.


Heh, a czy są jakieś społeczności ludzi, któzy tak się przebranżowywują?
Ciekawe jest jak to sobie ludzie kalkulują, lub sam fakt zapoznania się z innymi historiami.


A jak rysuje się przyszłość mgr inżyniera mechanika jakby świeżo po studiach atakował Niemcy?
Język wroga zna, ale małe doświadczenie zawodowe.
Stahlmann
 
Posty: 37
Dołączył(a): wrz 02, 2016 22:36

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez r4n » maja 26, 2017 07:28

Stahlmann napisał(a):
r4n napisał(a): (1) A mi jest głupio przed młodszymi kumplami zajmującymi się różnymi dziedzinami IT. Jeden 4k euro na słowacji zarabia, drugi u Niemca za 13k euro na jednosobowej własnej działalności.

(2) A oni i tak mogą buty szorować pierwszemu lepszymu polskiemu blogerowi ze średniej półki, mającemu spójny kontent na swoim profilu i obytemu w świecie instagrama albo/i snapchata.

Pzdr
r4n


(1) W tych historiach zawsze jest ciekawe, jaki koszt (czas/inteligencja/pieniądze) ,,wydała" dana osoba (w kwestii ewentualnego przebranżowania). Jak masz info o takich ,,parametrach" to wrzucaj, bo inaczej dyskusja robi się jałowa. W sumie też lokalizacja ma znaczenie, bo są miejsca Świata, gdzie informatyków jest w bród i pensja adekwatna do tego.

(2) Taki przykład nie jest powtarzalny (w przeciwieństwie do przebranżowania się na informatyka). Opisane dla Hameryki, ale to działa wszędzie. http://saltydroid.info/copyblogger-six-figure-flogging/
Najlepiej to podawać dokładne badania statystyczne, ale takich jak na lekarstwo.

Jak ktoś znajdzie badania z dominantą, medianą i stażem, to niech się podzieli.
Ale wtedy często wychodzi na jaw, że statystycy nie ogarniają ,,niuansów" zawodów (badania nie pokazują dokładnie kto/co robi)...


Pierwszy miał wykształcenie IT w Polsce i rok doświadczenia i hobby w Polsce, poźniej pozostałe 5 za granicą - temat "Obliczenia w chmurze" i okolice. Drugi kumpel - wykszałcenie IT polskie, od poczatku kariery zawodowej za granicą - temat Bussines Inteligence, Data minining, SAP i okolice. Do obecnych zarobków doszedł po 7 latach w branży.

Jeśli chodzi o przebrażowienie, wszystko pięknie, ładnie, tylko trzeba wskoczyć sobie w odnogę IT, która będzie ciekawa, bo np programowanie jest takie nudne...

Pzd
r4n
r4n
 
Posty: 138
Dołączył(a): gru 23, 2007 10:41

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Stahlmann » maja 26, 2017 13:01

r4n napisał(a):
Stahlmann napisał(a):
r4n napisał(a): (1) A mi jest głupio przed młodszymi kumplami zajmującymi się różnymi dziedzinami IT. Jeden 4k euro na słowacji zarabia, drugi u Niemca za 13k euro na jednosobowej własnej działalności.

(2) A oni i tak mogą buty szorować pierwszemu lepszymu polskiemu blogerowi ze średniej półki, mającemu spójny kontent na swoim profilu i obytemu w świecie instagrama albo/i snapchata.

Pzdr
r4n


(1) W tych historiach zawsze jest ciekawe, jaki koszt (czas/inteligencja/pieniądze) ,,wydała" dana osoba (w kwestii ewentualnego przebranżowania). Jak masz info o takich ,,parametrach" to wrzucaj, bo inaczej dyskusja robi się jałowa. W sumie też lokalizacja ma znaczenie, bo są miejsca Świata, gdzie informatyków jest w bród i pensja adekwatna do tego.

(2) Taki przykład nie jest powtarzalny (w przeciwieństwie do przebranżowania się na informatyka). Opisane dla Hameryki, ale to działa wszędzie. http://saltydroid.info/copyblogger-six-figure-flogging/
Najlepiej to podawać dokładne badania statystyczne, ale takich jak na lekarstwo.

Jak ktoś znajdzie badania z dominantą, medianą i stażem, to niech się podzieli.
Ale wtedy często wychodzi na jaw, że statystycy nie ogarniają ,,niuansów" zawodów (badania nie pokazują dokładnie kto/co robi)...


Pierwszy miał wykształcenie IT w Polsce i rok doświadczenia i hobby w Polsce, poźniej pozostałe 5 za granicą - temat "Obliczenia w chmurze" i okolice. Drugi kumpel - wykszałcenie IT polskie, od poczatku kariery zawodowej za granicą - temat Bussines Inteligence, Data minining, SAP i okolice. Do obecnych zarobków doszedł po 7 latach w branży.

Jeśli chodzi o przebrażowienie, wszystko pięknie, ładnie, tylko trzeba wskoczyć sobie w odnogę IT, która będzie ciekawa, bo np programowanie jest takie nudne...

Pzd
r4n


Ciekawe informacje. Dziękuję za wrzucenie. Chociaż sprawdza się odwieczna prawda, że ten kto ora gruby hajs raczej nie siedzi na forum i pyta się o zarobki :lol: . Bo nawet jak dla informatyków te zarobki są poza skalą ,,medianową" nawet dla Niemiec. Ale trzeba pogratulować samozaparcia i ciężkiej pracy.

A posiadasz opinie, które odnogi IT są ciekawe?
Stahlmann
 
Posty: 37
Dołączył(a): wrz 02, 2016 22:36

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników