_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » sie 11, 2017 19:30

Jak patrze na wasze i swoje zarobki to coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze dobrze robie zmieniajac ta branze.
jkb91
 
Posty: 93
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez piotrekm13 » sie 11, 2017 20:35

jkb91 napisał(a):Jak patrze na wasze i swoje zarobki to coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze dobrze robie zmieniajac ta branze.


Jeśli połowa inżynierów tak pomyśli to druga połowa na tym zyska.
Więc trzeba naokoło krzyczeć ze w IT zarabiają po 10k.
piotrekm13
 
Posty: 580
Dołączył(a): mar 31, 2012 20:52

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » sie 11, 2017 20:51

O czym ty w ogole mowisz... 70% inzynierow z zasady Pareto to barany, ktore nie wiadomo po co byly na studiach, wiec jesli w ogole znajda prace w branzy to bedzie sukces.


Mozesz krzyczec ,ze zarabiaja i po 20 -30 . Nic to nie zmieni, na rynku inzynierow mechanikow jest tez spore zapotrzebowanie ,a zarobki sa ch...... Szukaja ludzi dlugimi miesiacami , a i tak stawek nie podnosza. Malo ludzi jest w stanie poswiecic czas po pracy na zmiane branze, dodatkowe malo ludzi po naszym zawodzie zna dobrze ang w porownaniu do ludzi po IT.

za granica wyglada to duzo normalniej , tutaj czy robisz auta czy grzebiesz przy kompie zarobki nie sa az tak porozrzucane.

Rozmawialem ostatnio ze znajomym, ktory obecnie siedzi w De od dlugiego czasu. 25 lat temu zaczynal prace w Wawie w FSO odrazu po studiach jako konstruktor za 1500zl , Obliczalem z nim koszty zycia w tamtym okresie i wychodzi na to ze te pieniadze byly wyzsze niz teraz sie dostaje na start lub nawet sporo wyzsze. Nierzadko dzisiaj konstruktor dostaje ponizej 2000zl.
jkb91
 
Posty: 93
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mldr » sie 11, 2017 23:31

Zgodnie z Twoją interpretacją zasady Pareto 70% tego co napisałeś to bzdura.


Sorry, ale nie mogę się powstrzymać, gdy widzę ledwo absolwenta, która ma dokładna analizę sytuacji finansowej inżynierów w promieniu 2000 km od Warszawy oraz klarowna wizję dojścia do pozycji rentiera.
W IT więcej się zarabia? Tak. Sporo. Ale idź popracuj trochę i wtedy oceniaj. Zaczniesz zarabiać kokosy i inwestować w nieruchomości czy w co tam ostatnio na blogach polecają.
Bez ironii życzę powodzenia, spełnienia w pracy, kasy, gromadki dzieci (albo braku dzieci w zależności od preferencji). Tymczasem piszesz kolego patykiem po wodzie dlatego sugerowałbym zmiane tonu i więcej pokory.



PS. Zapewne wielu z nas zna inżynierów mechaników, którzy przekwalifikowali się na "informatyków". Teraz pytanie ilu z nich jest inżynierami, a ilu technikami? Bo z tych co znam to mało który. Klepią kody, ale pod dyktando kogoś. Albo ustawiają sieci pod dyktando wytycznych. Jeżeli to inżynieria to niskich lotów. Analiza problemu, koncept, warianty rozwiązań, symulacje to najczęściej poza nimi. Kasa się zgadza, ale intelektualnie w sumie nuda. Ale może ja takich znam.
systemy aluminiowe
mldr
 
Posty: 136
Dołączył(a): paź 08, 2010 16:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sie 11, 2017 23:59

jkb91 napisał(a):za granica wyglada to duzo normalniej , tutaj czy robisz auta czy grzebiesz przy kompie zarobki nie sa az tak porozrzucane.

Rozmawialem ostatnio ze znajomym, ktory obecnie siedzi w De od dlugiego czasu. 25 lat temu zaczynal prace w Wawie w FSO odrazu po studiach jako konstruktor za 1500zl , Obliczalem z nim koszty zycia w tamtym okresie i wychodzi na to ze te pieniadze byly wyzsze niz teraz sie dostaje na start lub nawet sporo wyzsze. Nierzadko dzisiaj konstruktor dostaje ponizej 2000zl.


Tutaj też nie są porozrzucane. W zasadzie oprócz IT są mega spłaszczone. Większość ofert jakiejkolwiek pracy jest między 3000 a 5000 brutto. Mowa o stanowiskach szeregowych, choć na stronach PUP to i kierownicy produkcji się nie wychylają z tych widełek. Grzebiąc przy samochodzie zarobisz może minimalnie mniej niż będąc konstruktorem, choć przy obecnym braku mechaników różnice już się zacierają. Doświadczeni mechanicy wołają 3-3,5k netto, konstruktorzy może 3,5-4.

Z tym FSO to jakaś bajeczka. 25 lat temu (1992) średnią krajową było 2.445.833 zł netto, dopiero w 1995 przeszliśmy na nowe złotówki, ale wtedy średnia krajowa wynosiła 560,60 zł netto, więc nawet jeśli chodziło o te czasy, to na pewno 3 średnich krajowych konstruktorom nie płacili ani na start, ani na koniec. Pieniądze może były wyższe względem średniej krajowej niż teraz (choć ich siła nabywcza była 2x mniejsza niż teraz), ale to głównie wynikało z lokalizacji w Warszawie i jednak wysokiego poziomu pracy na takim stanowisku. Do tego dochodziły układy zbiorowe z czerwonymi pasożytami - związkowcami.

W stoczniach w Trójmieście przed ich likwidacją i prywatyzacją też płacili absolwentom średnią krajową na start lub najpóźniej po okresie próbnym, a starsi szeregowi inżynierowie zarabiali 2x tyle za 2-3h pracy dziennie... Dlatego padło to odwiecznie deficytowe dziadostwo, szkoda tylko, że tak późno. Tyle lat trzeba było dopłacać do tego syfu, bo czerwonej hołocie oderwanej od pługa zamarzyło się budować wielkie statki. Teraz prywaciarze budują tam jachty bez grosza dotacji i jesteśmy światowym liderem w branży jachtowej. I zarabia się tam więcej niż w dawnej stoczni, bo sprzedają próżnym burżujom, a nie skąpym armatorom. No ale jak się państwo za coś bierze, to może z tego zawsze być tylko i wyłącznie syf, brud, smród i ubóstwo.
schweppes
 
Posty: 225
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » sie 12, 2017 00:42

mldr napisał(a):Zgodnie z Twoją interpretacją zasady Pareto 70% tego co napisałeś to bzdura.


Sorry, ale nie mogę się powstrzymać, gdy widzę ledwo absolwenta, która ma dokładna analizę sytuacji finansowej inżynierów w promieniu 2000 km od Warszawy oraz klarowna wizję dojścia do pozycji rentiera.
W IT więcej się zarabia? Tak. Sporo. Ale idź popracuj trochę i wtedy oceniaj. Zaczniesz zarabiać kokosy i inwestować w nieruchomości czy w co tam ostatnio na blogach polecają.
Bez ironii życzę powodzenia, spełnienia w pracy, kasy, gromadki dzieci (albo braku dzieci w zależności od preferencji). Tymczasem piszesz kolego patykiem po wodzie dlatego sugerowałbym zmiane tonu i więcej pokory.



PS. Zapewne wielu z nas zna inżynierów mechaników, którzy przekwalifikowali się na "informatyków". Teraz pytanie ilu z nich jest inżynierami, a ilu technikami? Bo z tych co znam to mało który. Klepią kody, ale pod dyktando kogoś. Albo ustawiają sieci pod dyktando wytycznych. Jeżeli to inżynieria to niskich lotów. Analiza problemu, koncept, warianty rozwiązań, symulacje to najczęściej poza nimi. Kasa się zgadza, ale intelektualnie w sumie nuda. Ale może ja takich znam.


Ty za to wpisujesz sie w 70% w obraz typowego polaka wapniaka. Mnostwo w Twojej wypowiedzi negatywnego przekazu. Twoja wypowiedz bierze sie chyba z typowej polskiej mentalnosci , sporo przezylem, wiem juz prawie wszystko, nic nie osiagnalem to co jakis gnojek bedzie mi tu wypisywal bzdety, dokopie mu. Przestan kolego pluc jadem. Dziwne jest to, ze ludzie za granica maja calkowicie inne podejscie do rozmow o przyszlosci i dosc wysokie ambicje, przynajmniej z tych co znam i nikogo tego typu wypowiedzi nie raza. W polsce jak powiesz, ze chcesz dojsc do czegos wiecej niz wiekszosc spoleczenstwa to Cie odrazu zjedza.

Kolego oceniam sytuacje w miare realnie, analizuje rynek pod katem jaki mnie na dany czas interesuje. Uwazam ze jest realne to co napisalem, jesli masz jakies plany, jesli planujesz w tym roku robie to w nastepnym to, ja tak robie. Wszystko planuje na kilka lat do przodu. Nie planuje pracowac w Polsce wiec te szanse sa dodatkowo wieksze. Z drugiej strony majac taka postawe w najgorszym wypadku osiagne lepszy status niz gdybym zyl z dnia na dzien. Majac jakies plany i trzymajac sie ich to kiedy cos sie osiagnie jest kwestia czasu.

W powyzszym co do studentow to czysta obserwacja. Jesli byles na studiach powinienes sam dojsc do takich wnioskow.
Lubie z jednej strony dostawac takie komentarze, motywuje mnie to tylko bardziej do tego co mam dalej robic.

Masz racje Ci co sie przekwalifikowali to inzynieria niskich lotow przewaznie(nie zawsze) ale co z tego? Zauwaz ,ze znasz jakies osoby i masz nastawione myslenie pod katem tego co jest Ci znane. Sa dzialki, ktore sa nudne i sa dzialki, ktore sa bardzo interesujace, pozatym jest to tez wzgledne. Jesli kogos to nie interesuje nie ma w sensu sie w to pchac , mnie natomiast zawsze ciagnelo do aut i do komputerow wiec niejako to zmiana dziedziny, a nie cos na sile bo sa pieniadze wieksze. Druga sprawa to , to ze widze realne szanse na spory rozwoj w tej branzy, a w branzy mechanicznej takowego nie widze.
jkb91
 
Posty: 93
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » sie 12, 2017 00:46

schweppes napisał(a):
jkb91 napisał(a):za granica wyglada to duzo normalniej , tutaj czy robisz auta czy grzebiesz przy kompie zarobki nie sa az tak porozrzucane.

Rozmawialem ostatnio ze znajomym, ktory obecnie siedzi w De od dlugiego czasu. 25 lat temu zaczynal prace w Wawie w FSO odrazu po studiach jako konstruktor za 1500zl , Obliczalem z nim koszty zycia w tamtym okresie i wychodzi na to ze te pieniadze byly wyzsze niz teraz sie dostaje na start lub nawet sporo wyzsze. Nierzadko dzisiaj konstruktor dostaje ponizej 2000zl.


Tutaj też nie są porozrzucane. W zasadzie oprócz IT są mega spłaszczone. Większość ofert jakiejkolwiek pracy jest między 3000 a 5000 brutto. Mowa o stanowiskach szeregowych, choć na stronach PUP to i kierownicy produkcji się nie wychylają z tych widełek. Grzebiąc przy samochodzie zarobisz może minimalnie mniej niż będąc konstruktorem, choć przy obecnym braku mechaników różnice już się zacierają. Doświadczeni mechanicy wołają 3-3,5k netto, konstruktorzy może 3,5-4.

Z tym FSO to jakaś bajeczka. 25 lat temu (1992) średnią krajową było 2.445.833 zł netto, dopiero w 1995 przeszliśmy na nowe złotówki, ale wtedy średnia krajowa wynosiła 560,60 zł netto, więc nawet jeśli chodziło o te czasy, to na pewno 3 średnich krajowych konstruktorom nie płacili ani na start, ani na koniec. Pieniądze może były wyższe względem średniej krajowej niż teraz (choć ich siła nabywcza była 2x mniejsza niż teraz), ale to głównie wynikało z lokalizacji w Warszawie i jednak wysokiego poziomu pracy na takim stanowisku. Do tego dochodziły układy zbiorowe z czerwonymi pasożytami - związkowcami.

W stoczniach w Trójmieście przed ich likwidacją i prywatyzacją też płacili absolwentom średnią krajową na start lub najpóźniej po okresie próbnym, a starsi szeregowi inżynierowie zarabiali 2x tyle za 2-3h pracy dziennie... Dlatego padło to odwiecznie deficytowe dziadostwo, szkoda tylko, że tak późno. Tyle lat trzeba było dopłacać do tego syfu, bo czerwonej hołocie oderwanej od pługa zamarzyło się budować wielkie statki. Teraz prywaciarze budują tam jachty bez grosza dotacji i jesteśmy światowym liderem w branży jachtowej. I zarabia się tam więcej niż w dawnej stoczni, bo sprzedają próżnym burżujom, a nie skąpym armatorom. No ale jak się państwo za coś bierze, to może z tego zawsze być tylko i wyłącznie syf, brud, smród i ubóstwo.


Przepraszam pomylilem sie , bylo to ok 1997 lub 1998 roku czyli jakies 20 lat temu. Gosciu dostal wtedy 1500zl na start w FSO, pracuje z ta osoba wiec nie sadze ze bylyby to bzdury. Sam gosciu powiedzial, ze byla to bardzo wysoka pensja wtedy. W Lublinie w tym samym czasie WSK Swidnik placilo 400zl dla porownania.

Z tym splaszczeniem masz racje, mialem na mysli IT. Na zachodzie wynagrodzenia sa w miare podobne.
jkb91
 
Posty: 93
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sie 12, 2017 11:49

jkb91 napisał(a):Przepraszam pomylilem sie , bylo to ok 1997 lub 1998 roku czyli jakies 20 lat temu. Gosciu dostal wtedy 1500zl na start w FSO, pracuje z ta osoba wiec nie sadze ze bylyby to bzdury. Sam gosciu powiedzial, ze byla to bardzo wysoka pensja wtedy. W Lublinie w tym samym czasie WSK Swidnik placilo 400zl dla porownania.

Z tym splaszczeniem masz racje, mialem na mysli IT. Na zachodzie wynagrodzenia sa w miare podobne.


To faktycznie potężna stawka jak dla początkującego konstruktora. Średnia krajowa była wtedy ok. 1000 zł netto, więc 1500 zł to jak dziś 4500 zł. Co prawda to były czasy świeżo po prywatyzacji przez Daewoo, gdzie pewnie mieli masę pracy związanej z wprowadzeniem na rynek nowych modeli i zwiększony popyt na sprawną kadrę podniósł stawki, ale żeby aż tak, to ciężko uwierzyć.

Wyjątek jaki w Polsce stanowi IT wynika z tego, iż ogromny popyt na programistów sprawił, że stawki muszą być podobne lub tylko minimalnie niższe pod względem siły nabywczej od stawek zachodnich, bo programista może z łatwością wyjechać w każdej chwili - język angielski jest w tej pracy językiem "ojczystym", za granicą będzie robił dokładnie to samo, w dodatku może też pracować w domu zdalnie dla firm zagranicznych, stąd stawki muszą być takie a nie inne, żeby przyciągnąć ogarniętych ludzi. Na zachodzie przeciętny programista zarabia podobnie co konstruktor, może trochę więcej.
schweppes
 
Posty: 225
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez sokolasty » sie 16, 2017 07:21

Schweppes
Myślę, ze ostatnim akapitem rozwikłałeś w połowie tajemnicę zarobków w IT. Druga polowa to popyt. Wpisałem wczoraj w swoim województwie "inżynier jakości" w pracuj.pl. Stosunek ofert z IT do ofert z przemysłu jak 4:1. Jak wpisałem "quality" - 25:1.

Można sie złościć, można zżymać, ale trzeba wziąć ten fakt na klatę. Konstruktor w Polsce nie zarobi - w uśrednieniu - tyle, co koder, nawet jeśli ten drugi w kółko klepie odtwórczo na podstawie wytycznych skądkolwiek.
sokolasty
 
Posty: 139
Dołączył(a): lut 15, 2009 18:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sie 16, 2017 12:18

Sokolasty, napisałem całą prawdę:

Wyjątek jaki w Polsce stanowi IT wynika z tego, iż ogromny popyt na programistów sprawił, że stawki muszą być podobne lub tylko minimalnie niższe pod względem siły nabywczej od stawek zachodnich


Stawki muszą być takie, żeby im się nie opłacało wyjechać za granicę, tj. żeby różnica siły nabywczej pensji nie rekompensowała niedogodności związanych z wyjazdem (rozłąka z rodziną i znajomymi). Bariery językowe w IT - n/d.

To nie dotyczy konstruktorów mechaników, bo popyt mniejszy, stanowisk takich zagraniczni inwestorzy w Polsce nie otwierają lub otwierają bardzo mało i głównie jest to mniej płatny support kreślarski, a pozostałe stanowiska obsługują rynek lokalny na słabych marżach. Do tego dochodzi fakt, iż w IT wystarczy stół, komputer, krzesło i odpowiednia osoba na nim, a w budowie maszyn potrzeba kapitału, którego w Polsce mamy mało.

Dodatkowo Polska jest bardzo optymalnym krajem dla inwestorów IT, ponieważ uczelnie wypuszczają jednych z najlepszych programistów na świecie (głównie dzięki polskiej zdolności do kombinowania) i do tego pracowitych, więc chętnie otwierają tutaj kolejne miejsca pracy i popyt rośnie wraz z wynagrodzeniami.

Ale kiedy większość z nas zaczynała studia, aż takiego boomu nie było (był boom budowlany). Gdyby był, wielu z nas poszłoby na informatykę zapewne. Na szczęście popyt jest tak ogromny, że nikt nikomu nie patrzy w życiorys, wystarczy tylko chcieć i można zostać programistą. Tylko ok. 50% programistów jest po studiach IT.
schweppes
 
Posty: 225
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników