_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jkb91 » sie 26, 2017 19:39

SJP w jakim wieku jesteś? Dlugo byles na obczyźnie? Jak w Norwegii ci się mieszkalo? Pewnie nie skorzystam ale zawsze mnie ciekawilo jak jest w tym kraju.
jkb91
 
Posty: 99
Dołączył(a): kwi 18, 2013 11:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez SJP » sie 28, 2017 13:59

jkb91 napisał(a):SJP w jakim wieku jesteś? Dlugo byles na obczyźnie? Jak w Norwegii ci się mieszkalo? Pewnie nie skorzystam ale zawsze mnie ciekawilo jak jest w tym kraju.


W Norwegii mieszkam już dwa lata. Kiedyś mieszkałem jeszcze w Irlandii przez rok ale to było dawno temu.
Nie wiem jakie informacje Cię interesują więc nie wiem co Ci odpowiedzieć.

Plusy: zarobki, czyste powietrze, ładne widoki
Minusy: cała reszta

Mnie najbardziej przeszkadza ta socjalistyczna skandynawska mentalność. Ale rozpieszczenie i lenistwo to chyba wspólna cecha bogatych społeczeństw zachodniej Europy.
SJP
 
Posty: 5
Dołączył(a): sie 25, 2017 09:34

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez velaskez » sie 28, 2017 22:20

@schweppes - z ciekawości zapytam: ile godzin spędziłeś w robocie w zeszłym miesiącu? Wliczając w to dojazdy do klientów - w końcu to też czas pracy.
velaskez
 
Posty: 900
Dołączył(a): paź 05, 2011 23:22
Lokalizacja: Coventry, UK

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sie 29, 2017 10:58

velaskez napisał(a):@schweppes - z ciekawości zapytam: ile godzin spędziłeś w robocie w zeszłym miesiącu? Wliczając w to dojazdy do klientów - w końcu to też czas pracy.

Akurat ten i zeszły miesiąc to sezon ogórkowy w branży, bo dużo klientów jest na urlopach, dlatego zrobiłem w lipcu tylko 11 spotkań, czyli średnio 3 na tydzień. Same spotkania to jakieś 2h, dojazdy ze 3h w jedną stronę i 3h w drugą, kolejne 3h między klientami i jakieś 5-10h przy kompie. To wszystko x4 daje jakieś 70-80h w miesiącu. Po wakacjach ilość godzin zwiększy się o ok. 50%, czyli wciąż poniżej etatu. Na upartego, doliczając noclegi, licząc po 12h za nocleg, po wakacjach wyjdzie mniej więcej etat (170-180h), ale pobytu w hotelu to bym pracą nie nazwał... Tak więc pracy jest mniej, jest lżejsza, mniej ryjąca psychikę i wzrok niż przy projektowaniu, ale za to często śpi się poza domem. Coś za coś...
schweppes
 
Posty: 239
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Stahlmann » sie 29, 2017 16:30

schweppes napisał(a):
velaskez napisał(a):@schweppes - z ciekawości zapytam: ile godzin spędziłeś w robocie w zeszłym miesiącu? Wliczając w to dojazdy do klientów - w końcu to też czas pracy.

Akurat ten i zeszły miesiąc to sezon ogórkowy w branży, bo dużo klientów jest na urlopach, dlatego zrobiłem w lipcu tylko 11 spotkań, czyli średnio 3 na tydzień. Same spotkania to jakieś 2h, dojazdy ze 3h w jedną stronę i 3h w drugą, kolejne 3h między klientami i jakieś 5-10h przy kompie. To wszystko x4 daje jakieś 70-80h w miesiącu. Po wakacjach ilość godzin zwiększy się o ok. 50%, czyli wciąż poniżej etatu. Na upartego, doliczając noclegi, licząc po 12h za nocleg, po wakacjach wyjdzie mniej więcej etat (170-180h), ale pobytu w hotelu to bym pracą nie nazwał... Tak więc pracy jest mniej, jest lżejsza, mniej ryjąca psychikę i wzrok niż przy projektowaniu, ale za to często śpi się poza domem. Coś za coś...


A pracodawca zwraca za noclegi, benzynę, amortyzację auta (serwisy/ubezpieczenia)? Czy tylko po pewnym czasie/najlepszym?
Ciągle chodzisz w garniaku?
Mówiłeś coś o wypaleniu w pracy handlowca (w tym temacie x stron temu). Co masz na myśli?

Śledzę temat od 100 strony, może się już pojawiło, wtedy sorka.
Stahlmann
 
Posty: 49
Dołączył(a): wrz 02, 2016 22:36

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez velaskez » sie 29, 2017 16:57

schweppes napisał(a):Akurat ten i zeszły miesiąc to sezon ogórkowy w branży, bo dużo klientów jest na urlopach, dlatego zrobiłem w lipcu tylko 11 spotkań, czyli średnio 3 na tydzień. Same spotkania to jakieś 2h, dojazdy ze 3h w jedną stronę i 3h w drugą, kolejne 3h między klientami i jakieś 5-10h przy kompie. To wszystko x4 daje jakieś 70-80h w miesiącu. Po wakacjach ilość godzin zwiększy się o ok. 50%, czyli wciąż poniżej etatu. Na upartego, doliczając noclegi, licząc po 12h za nocleg, po wakacjach wyjdzie mniej więcej etat (170-180h), ale pobytu w hotelu to bym pracą nie nazwał... Tak więc pracy jest mniej, jest lżejsza, mniej ryjąca psychikę i wzrok niż przy projektowaniu, ale za to często śpi się poza domem. Coś za coś...


Napisałeś to bardzo niejasno i średnio się to klei. 8h z dojazdem do klienta i ze spotkaniem. 5-10h przy komputerze w miesiącu czy w tygodniu.
Podliczając 2x11 = 22 (spotkania), 6x11 = 66 (dojazdy), 10h pracy przy komputerze + jeszcze coś...ja tu widzę 100h, myślałem że sprzedawcy muszą chociaż umieć dodawać...mniejsza z tym. Do spotkań się nie przygotowujesz? Z klientami się nie kontaktujesz? Problemów nie ma? W ogóle pomijasz te aspekty. Według mnie jest to mocno koloryzowane.
Wszakże cytując Ciebie:
Jak klient zgłosi zapotrzebowanie, robisz wizytę lokalną na obiekcie, jakieś pomiary, zdjęcia, sporządzasz notatki odnośnie wymagań i parametrów, potem dobierasz sprzęt lub robi to biuro, składasz ofertę i zaczynasz negocjacje. Jak dojdzie do dealu, pilotujesz dostawę i przeprowadzasz odbiór/rozruch urządzenia na obiekcie. Potem, w trakcie eksploatacji urządzenia jesteś pierwszą osobą do kontaktu, czasami coś doradzisz, czasami organizujesz serwis lub odsyłasz ich do działu serwisu. I tak kilka-kilkanaście tematów na raz i ciągłe, systematyczne wizyty u klientów.

No to to nie jest 5-10h pracy przy kompie w miesiącu, o których napisałeś. W tygodniu - ok. Ale wtedy Twoje obliczenia jeszcze bardziej tracą sens.

Jeśli jest tak jak piszesz to tylko pogratulować, natomiast powinieneś dodawać przy swoich postach, że praca w sprzedaży maszyn w takim trybie jak Twój, który kiedyś opisywałeś, jest niszowa. Zazwyczaj jest dużo mniej kolorowo.
Suma sumarum, fajnie to wygląda, ale chyba wolę moje 37.5h na etacie.
velaskez
 
Posty: 900
Dołączył(a): paź 05, 2011 23:22
Lokalizacja: Coventry, UK

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sie 29, 2017 17:05

Stahlmann napisał(a):A pracodawca zwraca za noclegi, benzynę, amortyzację auta (serwisy/ubezpieczenia)? Czy tylko po pewnym czasie/najlepszym?
Ciągle chodzisz w garniaku?
Mówiłeś coś o wypaleniu w pracy handlowca (w tym temacie x stron temu). Co masz na myśli?

Śledzę temat od 100 strony, może się już pojawiło, wtedy sorka.


Nic nie musi zwracać, bo opłacam to służbową kartą kredytową, a paliwo kartą paliwową. Samochód jest w wynajmie długoterminowym i wszystkie koszty z nim związane ponosi leasingodawca. Jedyny koszt jaki ponoszę to paliwo przy prywatnych wyjazdach zagranicznych. W kraju za prywatnie zużyte paliwo płaci firma w ramach benefitu pozapłacowego. I to jest akurat standard u całej naszej konkurencji i we wszystkich firmach w branży technicznej. Różnica jedynie taka, że w jednych można tankować na kartę paliwową w weekendy, w innych nie. U mnie do niedawna nie można było (kwestie podatkowe), ale od kiedy rząd wprowadził obowiązek potrącania z pensji ryczałtu za użytkowanie samochodu służbowego do celów prywatnych 250 zł brutto z silnikiem do 1.6 i 400 zł brutto powyżej 1.6, w ramach rekompensaty możemy tankować samochód na kartę paliwową również w weekendy. Od 7 lat jedyne pieniądze jakie wydałem w związku z samochodem to poza weekendami przed reformą paliwo na urlopie za granicą.

W garniturze chodzę tylko raz w roku, jako wystawca na targach. Na co dzień noszę jeansy, koszulę i sztyblety.

Wypalenie, hmm... chodzi o to, że praca handlowca jest pracą aktywną, wymagającą ciągłej inicjatywy, bo nikt nie wydaje Ci poleceń, więc łatwo się rozleniwić, a efekt finansowy przychodzi z opóźnieniem. Po jakimś czasie po prostu się odechciewa działać, ale wystarczy że sprzeda się jakąś maszynę i power wraca. Akurat teraz tak mam.

velaskez napisał(a):
schweppes napisał(a):Akurat ten i zeszły miesiąc to sezon ogórkowy w branży, bo dużo klientów jest na urlopach, dlatego zrobiłem w lipcu tylko 11 spotkań, czyli średnio 3 na tydzień. Same spotkania to jakieś 2h, dojazdy ze 3h w jedną stronę i 3h w drugą, kolejne 3h między klientami i jakieś 5-10h przy kompie. To wszystko x4 daje jakieś 70-80h w miesiącu. Po wakacjach ilość godzin zwiększy się o ok. 50%, czyli wciąż poniżej etatu. Na upartego, doliczając noclegi, licząc po 12h za nocleg, po wakacjach wyjdzie mniej więcej etat (170-180h), ale pobytu w hotelu to bym pracą nie nazwał... Tak więc pracy jest mniej, jest lżejsza, mniej ryjąca psychikę i wzrok niż przy projektowaniu, ale za to często śpi się poza domem. Coś za coś...


Napisałeś to bardzo niejasno i średnio się to klei. 8h z dojazdem do klienta i ze spotkaniem. 5-10h przy komputerze w miesiącu czy w tygodniu.
Podliczając 2x11 = 22 (spotkania), 6x11 = 66 (dojazdy), 10h pracy przy komputerze + jeszcze coś...ja tu widzę 100h, myślałem że sprzedawcy muszą chociaż umieć dodawać...mniejsza z tym. Do spotkań się nie przygotowujesz? Z klientami się nie kontaktujesz? Problemów nie ma? W ogóle pomijasz te aspekty. Według mnie jest to mocno koloryzowane.
Wszakże cytując Ciebie:
Jak klient zgłosi zapotrzebowanie, robisz wizytę lokalną na obiekcie, jakieś pomiary, zdjęcia, sporządzasz notatki odnośnie wymagań i parametrów, potem dobierasz sprzęt lub robi to biuro, składasz ofertę i zaczynasz negocjacje. Jak dojdzie do dealu, pilotujesz dostawę i przeprowadzasz odbiór/rozruch urządzenia na obiekcie. Potem, w trakcie eksploatacji urządzenia jesteś pierwszą osobą do kontaktu, czasami coś doradzisz, czasami organizujesz serwis lub odsyłasz ich do działu serwisu. I tak kilka-kilkanaście tematów na raz i ciągłe, systematyczne wizyty u klientów.

No to to nie jest 5-10h pracy przy kompie w miesiącu, o których napisałeś. W tygodniu - ok. Ale wtedy Twoje obliczenia jeszcze bardziej tracą sens.

Jeśli jest tak jak piszesz to tylko pogratulować, natomiast powinieneś dodawać przy swoich postach, że praca w sprzedaży maszyn w takim trybie jak Twój, który kiedyś opisywałeś, jest niszowa. Zazwyczaj jest dużo mniej kolorowo.
Suma sumarum, fajnie to wygląda, ale chyba wolę moje 37.5h na etacie.


Kompletnie nie zrozumiałeś, a ja napisałem bardzo jasno. 3 spotkania w tygodniu były robione na raz, a nie osobno, zwykle w 2 dni z jednym noclegiem i 200-300 km poza domem, więc dojeżdżam tam w 3 godziny, 3 spotkania trwają łącznie 2 godziny, 3 kolejne godziny to maksymalny czas jazdy między klientami i 3 godziny to powrót do domu. Do tego 5-10h pracy przy kompie. To wszystko w jednym tygodniu. Takie tygodnie były 4.

Licząc średnio (3+3+3+2+7,5)*4=74h

Z klientami często rozmawia się w samochodzie przez bluetooth, do spotkań nie muszę się przygotowywać, bo produkty znam doskonale a broszury mam w samochodzie. Problemy są, ale mają to do siebie, że występują bardzo nieregularnie i ciężko je podliczyć godzinowo. Możesz sobie te 74h podciągnąć do 100h. I tak wszystko jest wyliczone bardzo orientacyjnie. Dziś od rana do 12:00 czekałem na rozstrzygnięcie zapytania na platformie zakupowej pewnego molochu. Czekałem, ale w międzyczasie oglądałem filmiki na YT - to mam policzyć 0h czy 4h? I takich przykładów jest wiele.

5-10h przy kompie było podane w tygodniu. I tylko wówczas NADAJĄ sens moim obliczeniom...

A zanim zaczniesz krytykować moją arytmetykę, czytaj ze zrozumieniem, cyt:

Same spotkania to jakieś 2h, dojazdy ze 3h w jedną stronę i 3h w drugą, kolejne 3h między klientami i jakieś 5-10h przy kompie. To wszystko x4 daje jakieś 70-80h w miesiącu.


PS: Znam firmy, w których wygląda to mniej kolorowo, i to delikatnie mówiąc, ale tam zarabia się 8-12k netto, a nie 4-6...
schweppes
 
Posty: 239
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez the_train » wrz 11, 2017 20:31

Witam,
Posiada ktoś doświadczenie w branży kolejowej i mógłby się podzielić swoimi przemyśleniami na temat zarobków, samej pracy i ewentualnych perspektyw rozwoju.
Interesuje mnie zarówno produkcja całych pojazdów szynowych jak i poszczególnych elementów mechanicznych, jakiś systemów do pojazdów (np. Knorr, ABB) - rynek krajowy, zagraniczny - niemcy.
the_train
 
Posty: 1
Dołączył(a): wrz 11, 2017 19:12

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Don Dejw » wrz 14, 2017 08:28

Witam
Dołączyłem niedawno do forum. Studiuję mibm, aktualnie 3 rok i pracuje jako operator frezarek cnc (4 miesiące) , Dwie stare maszyny. Do zadań należy ustawianie maszyny, korekty, pomiary detali. Stawka 16netto /h - Warszawa. Ostatnio zacząłem bawić się w SolidWorks, żeby iść w kierunku konstruktora. Tak czytam ten temat i się zastanawiam co jest lepsze - konstruktor czy programista cnc? W którym kierunku lepiej iść?
Pozdrawiam
Don Dejw
 
Posty: 3
Dołączył(a): wrz 14, 2017 08:22

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Palantunio » wrz 14, 2017 10:09

Lepiej iść w tym, który Cię (bardziej) interesuje, ale zarobić to Ty na żadnym z ww. nie zarobisz. Konstruktor to zawód dla zapaleńców.
Palantunio
 
Posty: 42
Dołączył(a): cze 15, 2011 11:26

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników