_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » sty 14, 2018 01:47

PiotrSX napisał(a):Cześć,

Wszystko zależy od miasta, ale ogólnie dla początkującego inżyniera (po studiach - stopień inżynier) zarobki w zagłębiu to 2,5 - 3 tysiące złotych na rękę.


To na śląsku czy w zagłębiu? ;)

PiotrSX napisał(a): Oczywiście wiele zależy od firmy, wszelkie staże nie mają większego sensu, jeśli już to praca, staże to na śląsku albo siedzenie w excelu albo zapiernicz przy najniższej lub mniej. Od razu do pracy na etat - tylko i wyłącznie. Automotive płaci dość solidnie, doświadczeni inżynierowie po 2 latach mogą u nas liczyć na 3 - 4 tysiące na rękę.

W mniejszych miastach zarobki są dużo niższe, ale koszty utrzymania również, poza tym to często rejony gdzie zatrudniają się osoby z mieszkaniami rodzinnymi lub odziedziczonymi (odpada spory koszt i nie opłaca się jeździć do dużych miast. Około 2-2,5 na rękę na start po 2 latach jakieś 2,6-3,5 tyś (na rękę oczywiście). Ja osobiście preferuje moje okolice (Rybnik, Żory, Racibórz), jest ładnie i nie tłocznie jak z zagłębiu, a to dla mnie ważne pomimo niższych zarobków.


Górnośląski Okręg Przemysłowy jest jak jedno wielkie miasto, nieważne czy mieszkasz w mniejszym mieście czy większym, i tak wszędzie dojedziesz w czasie poniżej 1h, dlatego zarobki w mniejszych miastach są dokładnie takie jak i w większych nie wiem skąd bierzesz takie dane. Czy ty pracujesz w Katowicach czy w Mikołowie czy Łaziskach, nie ma wielkiego znaczenia.

Skoro preferujesz okolice Rybnika to zapewne nie znasz w ogóle terenów wschodnich GOP - mam na myśli Tychy, Mysłowice, Jaworzno itd. - tutaj tak naprawdę jest najniższe bezrobocie i najlepsze zarobki o ile w ogóle można mówić o jakichś różnicach w obrębie GOP. Bo to normalne że mieszkasz w Tychach a pracujesz w Katowicach - to żaden problem skoro pociągiem czy samochodem dojeżdzasz tam w 20 minut.

PiotrSX napisał(a):Ciekawe opcje jeśli chodzi o miasta:
* Bielsko, czeladź i okolice (nowy rozwijający się przemysł potrzebuje na gwałt dużej ilości ludzi)
* Gliwice (ogromna strefa)
* Katowice (centrum, wiadomo)
* Okolice (ale celów w dobre dojazdy)


Bielsko dla konstrukorów jest najsłabsze na śląsku - dla inżynierów od produkcji, lean i te sprawy owszem dobre, ale nie dla konstruktorów.
Gliwice - są ok, ale akurat strefa ekonomiczna o wiele większa jest w Tychach - tychy to silny przemysł Automotive ale też raczej praca przy produkcji a nie projektowanie...


PiotrSX napisał(a):Dobrą bazą dla osób nie z regionu jest spis firm z giełdy pracy politechniki śląskiej z danego półrocza. Jeśli znasz niemiecki pracę masz od ręki w wielu zakładach, a i z angielskim na B1, B2 sobie poradzisz tylko wolniej.

Zależy co potrafisz - "automatycy" bardziej Katowice, produkcyjnie bardziej ościenne miasta. Ogółem GOP to dość dobry tani transport autobusami, pociągami, tramwajami. Autostrady A4 i A1. Możliwe jest zamieszkanie poza strefami mocno zabudowanymi; okoliczne wsie. Zobacz też stronę kariera w górach (o bielsku), może Ci się spodobać, a zapotrzebowanie w regionie bielskim jest teraz ogromne.

Okolice Bielska to przede wszystkim tanie nieruchomości więc i niewielkie koszty życia. Jeśli chodzi o robotę do konstruktorów - jest i owszem, ale pieniądze niekoniecznie rewellacyjne - w firmach produkcyjnych kasa już całkiem ok - dla przykładu inżynier projektu w firmie produkcyjnej wynagrodzenie 12000 brutto to standard w Bielsku.

PiotrSX napisał(a):Ogółem na Śląsku nie brakuje pracy, dla ludzi, którzy się nie cenią już w ogóle, ale to temat na inną rozmowę :D


Zgadza się. Ludzie nie cenią się odpowiednio w tej branży i to jest wielki problem wszędzie.
gouda
 
Posty: 610
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sty 15, 2018 11:49

Znajomy rekrutuje inżynierów w branży HVAC w trójmieście i mi trochę poopowiadał. Absolwenci chcą 3 netto, ludzie z minimalnym doświadczeniem 4 netto, a z kilkuletnim 5-6 netto. Chcą, ale nie dostają. Suma sumarum absolwent dostaje 2,5 netto, a doświadczonego biorą takiego, co właśnie zakończył poprzednią pracę i jest na musiku i podpisuje umowę na ~5 brutto. Sportowcy z 5-6 netto oczekiwaniami nie dostają pracy. Tak więc chcieć to sobie można, ale kandydatów do pracy jest kilku(nastu) i przestrzelić łatwo.

Nie wzrosły płace. Wzrosły oczekiwania, bo prawie każdy ma pracę, ale pensje w zespołach wciąż są 4-6 brutto, bo klienci nie zapłacą więcej za towar tylko dlatego, że jest niskie bezrobocie. Wiele firm daje podwyżki obecnym pracownikom i rozkłada na nich dodatkowy etat, zamiast zatrudnić nową osobę, która jest za droga w obliczu marż produktów, których podwyżek klienci nie akceptują w negocjacjach.
schweppes
 
Posty: 255
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Remal » sty 15, 2018 12:41

Nie znam realiów płacowych w branży HVAC, ale się wypowiem ogólnikowo. Jeśli x kolejnych kandydatów rzuca pewną kwotą na start, to znaczy że sobie tej kwoty nie wymyślili, tylko są firmy które tyle płacą. Jeśli firma Twojego znajomego, płaci mniej niż teoretyczna konkurencja, to siłą rzeczy jest skazana na przeciętnych inżynierów, którzy przez swoją przeciętność są skazani na niższe zarobki, na przykład po utracie pracy na rzecz kogoś lepszego. Zawsze są dwie strony medalu, chcesz płacić mniej, pogódź się z niższą jakością pracy. Firmy które stać na najdroższych pracowników, to firmy które najszybciej się rozwijają finansowo i koło się zamyka.
Remal
 
Posty: 181
Dołączył(a): sty 14, 2013 21:48

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sty 15, 2018 13:02

Ci ludzie, którzy chodzą dla sportu krzyczeć 5-6k nie potrzebują pracy, bo ją mają, zwykle za o wiele niższą stawkę i zmienią ją dopiero gdy różnica będzie bardzo duża, ale takiej nie uzyskają i siedzą dalej. I koło się zamyka, bo wygrywają z nimi ludzie, którzy aktualnie potrzebują pracy i nie mogą sobie pozwolić na kilkumiesięczne kozaczenie po firmach. Podwyżki płac muszą być uzasadnione wzrostem wydajności pracy, a tego raczej nie widać. Po prostu w związku ze spadkiem bezrobocia jest więcej roszczeniowców, ale płace wzrosły tylko minimalnie. Co innego gadka na rozmowach, co innego realna kwota przy podpisywaniu umowy. Na takie stawki trzeba być bardzo wydajnym pracownikiem, inaczej każdy przedsiębiorca się takiego prędzej czy później pozbędzie.

Znajomy prowadzi firmę w branży budowlanej. Stawka każdego pracownika jest negocjowana co do złotówki, a bumelanci i partacze są natychmiast wyrzucani. Bo mimo hossy na rynku konkurencja jest ogromna i cena/jakość muszą być dobre. Nie ma żadnych astronomicznych kwot o jakich się plotkuje, robotnicy budowlani wciąż zarabiają 14-18 netto/h i to większość w kopercie pod stołem. Mimo 0 bezrobocia jakoś nie dostają umów o pracę na całe kwoty. Poziom bezrobocia nie przekłada się aż tak bezpośrednio na zarobki. We Francji jest aktualnie 2x większe bezrobocie niż w Polsce, a nadal zwykły handlowiec zarabia 3000 EUR i ma służbowego Talismana w automacie, a w Polsce ciągle 1000 EUR i bazowa Octavia.

Pamiętajcie, że na końcu jest klient inwestycyjny, który ma dużo ofert i twardo negocjuje. I gadki o cenieniu się / nie cenieniu się można sobie wsadzić między bajki. Rynek to płynnie układa w całym łańcuchu i nawoływaniem o cenienie się nie zmienicie tego ani o milimetr.
schweppes
 
Posty: 255
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez U~ » sty 15, 2018 15:18

schweppes napisał(a):Ci ludzie, którzy chodzą dla sportu krzyczeć 5-6k nie potrzebują pracy, bo ją mają, zwykle za o wiele niższą stawkę i zmienią ją dopiero gdy różnica będzie bardzo duża, ale takiej nie uzyskają i siedzą dalej.


Nie do końca ma to sens. No ale powiedzmy, że rozumiem, do czego zmierzałeś.

Ostatnio dwóch moich dobrych znajomych przeniosło się z Wielkopolski w okolice Gdańska i każdy z nich wołał 7k netto.. i dostał 7k netto. Firmy z branży elektrotechnicznej. Doświadczenie 5-10 lat na stanowiskach konstruktorów, technologów.

Zresztą mi też niedługo stuknie rok, odkąd zmieniłem pracodawcę i też się udało wynegocjować przyzwoite warunki.

Moim zdaniem teraz jest akurat bardzo dobry czas na tego typu ruchy. Właśnie ze względu na niski stopień bezrobocia.
Jak rozmawiam ze swoimi znajomymi, to generalnie wszyscy twierdzą, że sytuacja się mocno poprawiła. Szefowie albo sami dają podwyżki, albo wyłapują ich rekruterzy i oferują przynajmniej te 5k na rękę.

Do mojego działu trafił chłopak świeżo po studiach, którego akurat wdrażam. Ma rok doświadczenia zawodowego i jego wiedza jest jeszcze bardzo ograniczona, ale jest ambitny, myśli i chce się uczyć. Zadaje dużo pytań i generalnie sprawia dobre wrażenie. Zawołał na starcie 4,5 netto i za tyle go przyjęli. Trzeba przyznać, że potrafił się bardzo dobrze sprzedać.
U~
 
Posty: 85
Dołączył(a): lip 04, 2011 09:46

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez bigredpl » sty 16, 2018 09:19

Czytajac ta dyskusje musze przyznac, ze sam tez jestem takim krzykaczem jakiego opisal schweppes. Co prawda siedze w niemczech a nie w polsce, ale regularnie chodze na rozmowy o prace w mojej okolicy i wolam 700 euro wiecej niz mam w tej chwili. Udalo sie za 10 rozmowa co prawda nie 700 ale 500 euro, ale i tak jestem zadowolony i zdecydowalem sie po paru latach na zmiane. Dodam ze uslyszalem od wczesniejszych rekruterow i pracodawcow ze to co chce to marzenia, ale jak widac oplacalo sie isc w zaparte.
bigredpl
 
Posty: 32
Dołączył(a): paź 11, 2015 14:28

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gambolo » sty 16, 2018 09:44

Ja też chodzę, choć częstotliwość jest dużo mniejsza.
Ostatnia propozycja to 5,5k na rękę ale nie zmieniłem pracy :).
gambolo
 
Posty: 897
Dołączył(a): gru 02, 2010 13:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mrpl » sty 16, 2018 18:15

schweppes napisał(a):
Pamiętajcie, że na końcu jest klient inwestycyjny, który ma dużo ofert i twardo negocjuje. I gadki o cenieniu się / nie cenieniu się można sobie wsadzić między bajki. Rynek to płynnie układa w całym łańcuchu i nawoływaniem o cenienie się nie zmienicie tego ani o milimetr.

Jakbym Ciebie słuchał to bym dalej zarabiał te 3500 czy coś koło tego a zarabiam prawie 2 razy więcej. Nie jestem niezastąpiony ani nie mam pod sobą ludzi. Nie robię żadnych wielkich projektów, jestem po prostu małym trybikiem w maszynie. Może na tyle ważnym że załapałbym się do 20% w pareto ale jeszcze raz podkreślam że jakby mnie nie było, zaraz na moje miejsce wszedłby ktoś inny i firma by tego w ogóle nie odczuła. Ponadto w firmie jest mnóstwo osób które są bardziej doświadczone, mają większą wiedzę i nie wierzę że zarabiają mniej. Są też osoby niezastąpione (również bez ludzi pod sobą) i tu już mówimy na moje oko o pensjach 15-20k brutto. Bo po pierwsze rynek dotyczy też pracowników i jak goście którzy cokolwiek potrafią nie będą pracować za stawki z Lidla, jakbyś sobie życzył, pracodawca podwyży stawki a klient inwestycyjny będzie musiał zapłacić więcej, albo pracodawca weźmie to na siebie, zostanie przy starych stawkach dla klienta i trochę mniej zarobi. Konkurencja jest spora, co chwilę ktoś odchodzi do innej firmy, i chyba nie za mniejsze pieniądze? Tylko to jest świat którego nie znasz, a ja się staram w tym wątku co jakiś czas o tym przypominać bo nie wszędzie praca konstruktora to tyranie po 12H u Janusza za 3k i całowanie go po stopach jeśli da 2% podwyżki.
mrpl
 
Posty: 95
Dołączył(a): kwi 05, 2011 01:40

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez bigredpl » sty 16, 2018 23:07

mrpl napisał(a):Jakbym Ciebie słuchał to bym dalej zarabiał te 3500 czy coś koło tego a zarabiam prawie 2 razy więcej. Nie jestem niezastąpiony ani nie mam pod sobą ludzi. Nie robię żadnych wielkich projektów, jestem po prostu małym trybikiem w maszynie. Może na tyle ważnym że załapałbym się do 20% w pareto ale jeszcze raz podkreślam że jakby mnie nie było, zaraz na moje miejsce wszedłby ktoś inny i firma by tego w ogóle nie odczuła. Ponadto w firmie jest mnóstwo osób które są bardziej doświadczone, mają większą wiedzę i nie wierzę że zarabiają mniej. Są też osoby niezastąpione (również bez ludzi pod sobą) i tu już mówimy na moje oko o pensjach 15-20k brutto. Bo po pierwsze rynek dotyczy też pracowników i jak goście którzy cokolwiek potrafią nie będą pracować za stawki z Lidla, jakbyś sobie życzył, pracodawca podwyży stawki a klient inwestycyjny będzie musiał zapłacić więcej, albo pracodawca weźmie to na siebie, zostanie przy starych stawkach dla klienta i trochę mniej zarobi. Konkurencja jest spora, co chwilę ktoś odchodzi do innej firmy, i chyba nie za mniejsze pieniądze? Tylko to jest świat którego nie znasz, a ja się staram w tym wątku co jakiś czas o tym przypominać bo nie wszędzie praca konstruktora to tyranie po 12H u Janusza za 3k i całowanie go po stopach jeśli da 2% podwyżki.


Podpisuję się w 100% pod tym co napisałeś.
Moim zdaniem powodem jest przede wszystkim klient. W Polsce pracowałem dla firmy 100 osobowej z główną siedzibą w Niemczech. Konstruowaliśmy dla przemysłu motoryzacyjnego. Stawka godzinowa polskiej firmy wynosi ok. 45 euro za godzinę pracy konstruktora, obojętne gdzie on siedzi czy w Niemczech, czy w Polsce, czy u siebie w domu. Jeśli firma dostała na projekt np. 3500 godzin to łatwo można policzyć o jakich pieniądzach mówimy. Dodatkowo zwykle było tak, że tych godzin się nie wykorzystywało, więc albo przechodziły na inny projekt, albo nie rzadko były czystym zyskiem. Taki pracodawca nawet jak da konstruktorowi 10 000 zł to będzie mu się to opłacało jeśli ten konstruktor będzie sumiennie wykonywał swoją robotę.
Dodam, że oczywiście te 10 000 zł zarabiały może 3 osoby wtedy, więc możliwości podwyżek są ogromne.

Prawda jest taka, że nie zdajemy sobie sprawy jak znikomym kosztem dla ogromnych koncernów jest proces konstrukcji. Mimo, że w Niemczech stawka za godzinę pracy konstruktora to 60 euro, to są to grosze jeśli chodzi o cały proces produkcji samochodów. Jeśli w kolejnym modelu uda się wyrzucić jedną śrubkę z produkcji, jeśli ułatwi się montaż, jeśli wyrzuci się którąś z operacji na linii montażowej to zyski idą w milionach euro. Niestety jesteśmy zapleczem europy i z tym trzeba się pogodzić. Mi też do dziś ciężko uwierzyć, że zwykły inżynier VW, który przychodzi na rozmowy i jest jednym z kilku koordynatorów projektu, nie potrafiąc obrócić modelu w Catii zarabia 7000 euro na miesiąc brutto. To około 30 tys złotych i pomijam tu premie oraz to ile musi za niego zapłacić pracodawca. My z kolei dalej skaczemy z radości jak dostaniemy te 10 tys złotych brutto w Polsce, a moim zdaniem powinna to być norma dla konstruktora z 5 letnim doświadczeniem.

Wracając do tematu, wiadomo, że mała firemka, która robi w Inventorze huśtawki nie zapłaci 10000 zł za pracownika, no bo skąd? Natomiast koncerny takie jak Draexlmeier, Tenneco, Valeo oraz podwykonawcy ogromnych koncernów nie powinni mieć z tym problemu tym bardziej jeśli mają dużo projektów i pracy do wykonania. Dlatego warto próbować, szukać, chodzić na rozmowy i starać się poprawić swoją sytuację.
bigredpl
 
Posty: 32
Dołączył(a): paź 11, 2015 14:28

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sty 17, 2018 00:25

Po pierwsze, firmy które wymieniłeś pracują na ekstremalnie konkurencyjnym rynku o bardzo długim i kosztownym łańcuchu logistycznym i w tej branży jest liczony każdy dolar, bo roztrwoniony dolar na jednym komponencie x tysiące sztuk w maszynie = natychmiastowe zniszczenie firmy przez konkurencję, która tylko czeka na przejęcie klientów.

Dlatego, i to po drugie, firmy robią outsourcing siły roboczej m.in. w Polsce, bo jest bardzo tanio i w miarę dobrze. Ale jeżeli zacznie być 2x drożej i nic lepiej, to żadna nowa firma tu nie zainwestuje, a obecne przeniosą się na tańsze rynki i zostanie wam projektowanie huśtawek za minimalną na uop + 2000 w kopercie u Janusza + 2x droższe bułki niż wcześniej, jako pozostałość po roszczeniówce analfabetów ekonomicznych. Powodzenia ;)
schweppes
 
Posty: 255
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników