_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mldr » sie 25, 2018 23:39

mldr napisał(a):
schweppes napisał(a):
mldr napisał(a):A ja powtórzę pytanie: ile w Warszawie i Łodzi dla konstruktora z 10-letnim doświadczeniem. Po majówce mam drugą turę rozmów i jeszcze mogę coś skorygować. Any idea?!


Ja bym ustawił benchmarki na ok. 6000 zł brutto w Łodzi i ok. 8000 zł brutto w Warszawie. W zależności od przebiegu negocjacji odchyliłbym się od tego maksymalnie o ok. 10% w górę lub w dół. GE EDC w Warszawie płaci inż. mechanikom z takim stażem 7000-9000 zł brutto.

Na Śląsku 8 brutto z doświadczeniem 7 -10 lat byłoby przyjęte obojętnością. Ot taki standard. Także zakładam, że w Warszawie jest lepiej, choćby z powodu kosztów życia. Słabo by było, gdyby to była prawda. Zweryfikuje na własnym przykładzie :)

Kilka rozmów odbyłem. Najbardziej "podobała" mi się jedna, gdzie dostałem zaproszenie na jutro lub pojutrze:
- Chciałam zaprosić Pana na jutro na spotkanie
- Niestety że względów prywatnych i służbowych nie mogę, proponuję przyszły tydzień
-Dobrze, damy znać.
Dzwoni za dwa tygodnie
- Jutro rozmowa.
- Niestety. Z dnia na dzień nie jestem w stanie się zorganizować. Proszę o propozycję innego terminu.
- Odezwiemy się jutro.

I milczą do teraz.
Profesjonalizm przede wszystkim :-D

Ale, ale. To co najistotniejsze to kasa. Po trzech rozmowach stwierdzam, że się poprawiło. 10 brutto dało się wszędzie wyciągnąć. Gorzej z 10 netto, ale też się da. Jeszcze gorzej z pracą zdalna ( to nie It :-(), ale pojawiają się przeblyski elastyczności. Pełny home office nie, ale częściowy da się zorganizować. No nic. Biorę co dają, nadrabiam zaległości w językach i spróbuję za 2-3 lata ponownie poszerzając krąg o firmy z Zachodu.

BTW. Jeszcze co do kasy to widzę, że firmy (albo kandydaci) zaczynają ekstrapolowac rzeczywistość. Na hasło "10 netto " co najwyżej można usłyszeć " niestety przekracza to nasz budżet ", ale nie ma już głupich min jak do niedawna z przekazem "co ten robol od cada wymyślił, hihi". W sumie to średnio pensje rok/rok rosną podobno o 7% co oznacza (moja interpretacja), że nowym trzeba oferować min. 20-30% więcej niż tym, którzy są w firmie "na stanie".
systemy aluminiowe
mldr
 
Posty: 151
Dołączył(a): paź 08, 2010 16:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Marvin McCharface » wrz 04, 2018 17:40

Śledzę ten temat już od jakiegoś czasu i nigdy nie miałem czasu tutaj napisać (wiecie czemu, jestem konstruktorem :), ale koniec końców przyszedł i u mnie czas na rachunek sumienia i pewne podsumowania po 5 latach pracy. Po czasie doszedłem do podobnych wniosków co użytkownik gouda (serdecznie pozdrawiam, widzę, że myślimy podobnie). Ale może zacznijmy od początku, a początki były trudne. Miałem trochę ułatwiony start, bo w momencie ukończenia studiów znałem biegle niemiecki i angielski, co dało mi bardzo dużą przewagę w porównaniu do moich kompanów z uczelni. Przewagę przede wszystkim dlatego, że ja w czasie studiów czytałem amerykańskie książki o przekładniach automatycznych w samochodach(nie mogę się powstrzymać, uwielbiam urządzenia mechaniczne), a oni siedzieli w domu z Kurmazem i próbowali cośtam zrobić. Polska literatura inżynierska jest naprawdę marna, ale przecież u nas nie ma konkretnego przemysłu, do tego jeszcze wrócimy. Dodatkowo wcześniej studiowałem IT przez 3 lata, ale nie skończyłem, zmieniłem studia i skończyłem MiBM. To też jest ważne, bo nigdy bym się nie spodziewał, że delikatne doświadczenie w IT da mi później takiego boosta, zawsze zresztą lubiłem sobie coś zaprogramować i się jarać, że to działa (to jest zawsze takie fajne uczucie jak coś zrobisz i to działa, za każdym razem cieszę się jak dziecko, a mam już ponad 30 lat :). Szukanie pierwszej pracy po studiach miałem ułatwione, bo ustaliłem sobie zasadę, że nie podejmę nigdzie pracy za mniej niż 4000 netto. W ten sposób odfiltrowałem jakieś 90% firm, w których zresztą byłem regularnie wyśmiewany za moje wymagania finansowe. Koniec końców (trwało to prawie rok) znalazła się firma gotowa "zielonemu" tyle zapłacić, przede wszystkim przez języki, bo nikogo innego nie potrafili znaleźć. Okazało się, że firma jest w miarę młoda, nic nie jest zorganizowane, a ja miałem zrobić wszystko od zera, czyli pełne wrzucenie na głęboką wodę, co uwielbiam (w myśl zasady: albo zrobisz albo giń). Byłem odpowiedzialny za konstrukcję produktów, ich wykonanie na produkcji i montaż końcowy wraz w kontrolą jakości + trochę zarządzania ludźmi i wyjazdy do niezadowolonych klientów na całym świecie jak coś spaprałem w konstrukcji, czyli wykonywałem w zasadzie 6 etatów w jednym i na początku często spałem w samolocie(te błędy...). Pewnie się domyślacie jak to się odbiło na moim work-life balance :) Dobrze, że moja ówczesna dziewczyna miała moje zdjęcie w portfelu, bo widywaliśmy się tak rzadko, że nie wiem czy by mnie poznała na ulicy. Potem się jeszcze nauczyłem robić porządnie MESa i symulacje dynamiczne, bo bez tego nie da się nic sensownie zaprojektować, a potem zacząłem jeszcze programować niektóre z produktów, bo nikogo innego nie było do tego. Kilka lat w ten sposób i dobiłem do opisywanego tutaj szklanego sufitu w postaci 10-13k PLN brutto. Potem siadło mi zdrowie, bo nie da się pracować w takim stresie po 10 godzin dziennie, więc zacząłem rozglądać się za czymś troszkę mniej obciążającym. Koniec końców wybrałem pracę w Niemczech za 2x takie pieniądze, ale z połową obowiązków i w końcu jestem zadowolony. Napisałem tego przydługiego posta tylko w jednym celu: żeby pokazać młodym adeptom inżynierii mechanicznej, że się da, ponieważ widziałem tutaj dużo negatywnych głosów. Da się, ale trzeba być naprawdę zainteresowanym, zawsze dążyć do prawdy, pracować z materią cały czas i być w stanie naprawdę się poświęcić. Zdecydowanie polecam naukę języków i zaczynanie pracy w małej firmie, która robi poważne rzeczy, tam się można najwięcej nauczyć na starcie. Fajnie jest też być trochę interdyscyplinarnym, mieć chociaż trochę pojęcia o elektryce czy programowaniu, dużo łatwiej się wtedy pracuje i rozmawia z innymi inżynierami, a często w produkcie trzeba pożenić ze sobą kilka rzeczy i czasami nie ma czasu na konsultowanie każdego szczegółu np. z elektrykiem. Warto też być otwartym na świat i być gotowym rzucić wszystko w 30 sekund(jak w filmie "Heat"), żeby zrobić następną fajną rzecz(zbyt słaby przemysł w Polsce i brak możliwości rozwoju ponad określony pułap). Każdy awans jaki w życiu dostałem wynikał zawsze z konieczności, bo nikogo innego akurat nie było w pobliżu, kto by to zrobił, a ja to jakoś ogarnąłem. Ważna jest też etyka pracy, zawsze musisz projektować najlepsze rzeczy, tylko wtedy ktoś będzie chciał to kupić, to nie musi tylko działać, ale też być w miarę ładne i proste w obsłudze (trochę zepsułem rynek, bo wcześniej nikt nie patrzył przy tych produktach na wygląd i obsługę, a potem zaczęli do nas dzwonić klienci, że niczego innego nie chcą, bo inne produkty są brzydko wykonane i trudne do obsłużenia, a tej zmiany dokonał ten nieznaczący konstruktor tam za biurkiem, haha) W każdym razie jest światło na końcu tego tunelu, ale trzeba się naprawdę narobić, żeby coś z tego mieć, tak jak wszędzie zresztą. Jak raz czy drugi się pokażesz, że naprawdę możesz coś zrobić i nałapiesz trochę kontaktów, to szczerze wątpię, żeby Twój telefon długo milczał. I zawsze najpierw jest robota, a potem przychodzą pieniądze, zawsze. Powodzenia, ale przede wszystkim wytrwałości życzę!
Marvin McCharface
 
Posty: 2
Dołączył(a): wrz 04, 2018 17:29

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Stahlmann » wrz 04, 2018 18:25

do 1/3 brzmi w miarę sensownie, potem jest trochę odlot, więc mam parę pytań:
- jakie zadanka rozwiązywałeś przy użyciu programowania/wiedzy informatycznej w pracy zawodowej?
- tak samo z elektroniką/elektryką.
jeżeli nie możesz powiedzieć ze względu na NDA, to co robił kolega z biurka, czy twoja konkurencja.
Stahlmann
 
Posty: 58
Dołączył(a): wrz 02, 2016 22:36

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Marvin McCharface » wrz 04, 2018 18:43

Stahlmann napisał(a):do 1/3 brzmi w miarę sensownie, potem jest trochę odlot, więc mam parę pytań:
- jakie zadanka rozwiązywałeś przy użyciu programowania/wiedzy informatycznej w pracy zawodowej?
- tak samo z elektroniką/elektryką.
jeżeli nie możesz powiedzieć ze względu na NDA, to co robił kolega z biurka, czy twoja konkurencja.


Głównie programy do sterowników PLC i schematy elektryczne naszych produktów, żeby klient wiedział jak ma to podłączyć :)
Marvin McCharface
 
Posty: 2
Dołączył(a): wrz 04, 2018 17:29

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Stahlmann » wrz 05, 2018 07:19

Marvin McCharface napisał(a):
Stahlmann napisał(a):do 1/3 brzmi w miarę sensownie, potem jest trochę odlot, więc mam parę pytań:
- jakie zadanka rozwiązywałeś przy użyciu programowania/wiedzy informatycznej w pracy zawodowej?
- tak samo z elektroniką/elektryką.
jeżeli nie możesz powiedzieć ze względu na NDA, to co robił kolega z biurka, czy twoja konkurencja.


Głównie programy do sterowników PLC i schematy elektryczne naszych produktów, żeby klient wiedział jak ma to podłączyć :)


bo to raczej w sumie elektryka. a co w informatyce?
w każdym razie trzeba pogratulować samozaparcia i wiedzy :D
Stahlmann
 
Posty: 58
Dołączył(a): wrz 02, 2016 22:36

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez 4thQuarter » wrz 05, 2018 08:00

Minimalne podstawy programowania warto znać choćby żeby napisać sobie głupie makro w excelu czy cadzie. Znając absolutne podstawy VBA (na tyle żeby wiedzieć czego szukać w google :P ) już wybijamy się ponad dużą część konstruktorów - klikaczy AutoCAD. Świeży przykład który mnie rozbroił totalnie: wdrożenie programu PDM, zajmowałem się tematem ale akurat na czas samego wdrożenia musiałem wyjechać w delegację. Panowie wdrożeniowcy mieli kilka problemów z powiązaniem CADa do PDM, aż w końcu jeden z nich wypalił do kolegi: "No to może ten Wasz kolega który pisze makra by napisał jakieś które by to ogarnęło". Czekam na ich następną wizytę żeby spytać jaki procent z grubych tysięcy które wzięli za wdrożenie mi odpalą ;)
4thQuarter
 
Posty: 20
Dołączył(a): lut 02, 2016 12:41

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez FTW » wrz 09, 2018 17:58

mldr napisał(a):Ale, ale. To co najistotniejsze to kasa. Po trzech rozmowach stwierdzam, że się poprawiło. 10 brutto dało się wszędzie wyciągnąć. Gorzej z 10 netto, ale też się da. Jeszcze gorzej z pracą zdalna ( to nie It :-(), ale pojawiają się przeblyski elastyczności. Pełny home office nie, ale częściowy da się zorganizować. No nic. Biorę co dają, nadrabiam zaległości w językach i spróbuję za 2-3 lata ponownie poszerzając krąg o firmy z Zachodu.

BTW. Jeszcze co do kasy to widzę, że firmy (albo kandydaci) zaczynają ekstrapolowac rzeczywistość. Na hasło "10 netto " co najwyżej można usłyszeć " niestety przekracza to nasz budżet ", ale nie ma już głupich min jak do niedawna z przekazem "co ten robol od cada wymyślił, hihi". W sumie to średnio pensje rok/rok rosną podobno o 7% co oznacza (moja interpretacja), że nowym trzeba oferować min. 20-30% więcej niż tym, którzy są w firmie "na stanie".


Ceny też się poprawiły. Tj. poszły w górę. I to w szczególności takich rzeczy typu żywność, napoje, jakieś podstawowe usługi. Wzrosty 10-20% na towarach typu chleb, piwo w lokalu, gdzie regularnie chodzę. Cyferki się zmieniają, ale siła nabywcza pozostaje podobna. Na przyszły rok znowu - podwyżka płacy minimalnej, za czym idzie oczywiście mały ZUS, ten normalny też rośnie. Z rynku pracy wypadłem jakiś czas temu, więc tego nie śledzę, pewnie się coś polepszyło ze względu na brak ludzi o odpowiednich kwalifikacjach do pracy. Czasem natrafiam na ogłoszenia operatorów CNC i widzę, że poszły pensje mocno w górę (trafiają się naprawdę fajne oferty i to dostępne do publicznej wiadomości typu fora, grupy na FB itd.) i zaczyna się podkupywanie ludzi - no cóż, jak maszyna stoi to nie zarabia, więc to zrozumiałe. Natomiast byłbym sceptyczny co do wzrostu samych cyferek ze względu na ceny, o których pisałem na początku posta.
FTW
 
Posty: 29
Dołączył(a): maja 22, 2016 19:26

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » wrz 11, 2018 00:49

Pisałem o tym wiele postów temu, że tak będzie i co?

Spadek cen ropy spowodował spadek bezrobocia i zaczął się rynek pracownika, przez co stawki poszły ostro w górę, ale podwyżki nie zostały podparte proporcjonalnym wzrostem wydajności (efektów) pracy, co oczywiście naturalnie powoduje inflację. Do tego wzrostu cen, oprócz kozaczenia pracowników przyczyniły się również kretyńskie pomysły typu 500+ pogromców gospodarki i analfabetów ekonomicznych z PiSu. Na pohybel socjalistom!
schweppes
 
Posty: 298
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez cashan » wrz 11, 2018 07:29

schweppes napisał(a): Spadek cen ropy spowodował spadek bezrobocia


Znaczy że jak ? Jakoś tego akurat nijak nie sklejam... W samej branzy oil&gas poszło przez to na bruk kilkadziesiat tysięcy osób, nie mówiąc o branżach wspierających...
cashan
 
Posty: 227
Dołączył(a): gru 02, 2005 13:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » wrz 11, 2018 12:21

cashan napisał(a):
schweppes napisał(a): Spadek cen ropy spowodował spadek bezrobocia


Znaczy że jak ? Jakoś tego akurat nijak nie sklejam... W samej branzy oil&gas poszło przez to na bruk kilkadziesiat tysięcy osób, nie mówiąc o branżach wspierających...

Tańszy transport rozkręcił całą gospodarkę, a kadra oil&gas&support to nic nie znaczący pyłek.

Kolejność jest taka: spadek cen ropy > tańszy transport > spadek lub zamrożenie cen > wzrost sprzedaży > wzrost popytu na pracę > spadek bezrobocia > wzrost kosztów pracy bez wzrostu jej wydajności > inflacja > spadek sprzedaży > wzrost bezrobocia > kryzys

W uproszczeniu dla konstruktorów: za projekt danej części zrobiony w tym samym terminie dostaniesz z grubsza tyle samo ziemniaków, bez względu na nominalne cyferki na przelewie - i to w każdym kraju świata
schweppes
 
Posty: 298
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron