_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » paź 10, 2018 19:27

Dokladnie tak jak piszesz. Dzisiaj na fajce rozmawialem ze juz nawet w Niemczech nerwowa sie robi ta robota... ale przed 2000 to byly czasy CATII 4 - byles wtedy jak wybitny programista. Ale wszystkie zawody sie upowszechniaja - moze za 20 lat programista to tez sie stanie zawod excelowy - tyle jestes wart ile wynegocjuje firma za projekt i jest w stanie zaplacic zeby sie sie spial budzet...
ll
 
Posty: 672
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez sokolasty » paź 11, 2018 10:17

U mnie na studiach to każdy chciał modelowanie 3D, bo to ładne, kolorowe, kawa, biurko, ciasteczka - i jednocześnie myśli, że konstruktor to OMG ja pier...ę jakbym pana boga za nogi i w ogóle krul życia (pisownia zamierzona). Nam na studiach mówili prowadzący, że na szczycie są konstruktorzy, potem technolodzy, a na samym końcu utrzymanie ruchu. Zarobkowo jest inaczej, bo nie sztuka w CATII namalować - sztuka zrobić, i w razie awarii maszyny naprawić ją wystarczająco szybko. Poza tym w konstrukcji terminy są najbardziej odległe, więc się i nie pali, można pomarudzić, poodwlekać, a potem podgonić. Jak wtryskarka stoi, to zaraz stanie montaż kokpitów, a potem aut. Tu nie ma dumania o tysiącu złotych.

EDIT
Żeby nie było - nie zamierzam wkładać kija w mrowisko i siać zamętu, bo tak moja wypowiedź może być odebrana. Bez konstruktora nie będzie co produkować i wszyscy w tym łańcuchu jesteśmy niezbędni. Szacunek mam dla każdej grupy w procesie powstawania produktu.
EDIT2
I nie to, że nie lubię konstruktorów. Nie lubię niekompetentnych ludzi w PPP
Ostatnio edytowany przez sokolasty, paź 11, 2018 10:27, edytowano w sumie 1 raz
sokolasty
 
Posty: 180
Dołączył(a): lut 15, 2009 18:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez velaskez » paź 11, 2018 10:26

sokolasty napisał(a):U mnie na studiach to każdy chciał modelowanie 3D, bo to ładne, kolorowe, kawa, biurko, ciasteczka - i jednocześnie myśli, że konstruktor to OMG ja pier...ę jakbym pana boga za nogi i w ogóle krul życia (pisownia zamierzona). Nam na studiach mówili prowadzący, że na szczycie są konstruktorzy, potem technolodzy, a na samym końcu utrzymanie ruchu. Zarobkowo jest inaczej, bo nie sztuka w CATII namalować - sztuka zrobić, i w razie awarii maszyny naprawić ją wystarczająco szybko. Poza tym w konstrukcji terminy są najbardziej odległe, więc się i nie pali, można pomarudzić, poodwlekać, a potem podgonić. Jak wtryskarka stoi, to zaraz stanie montaż kokpitów, a potem aut. Tu nie ma dumania o tysiącu złotych.

EDIT
Żeby nie było - nie zamierzam wkładać kija w mrowisko i siać zamętu, bo tak moja wypowiedź może być odebrana. Bez konstruktora nie będzie co produkować i wszyscy w tym łańcuchu jesteśmy niezbędni. Szacunek mam dla każdej grupy w procesie powstawania produktu.


Albo obliczenia, bo to ładne, kawa, ciastko. A potem się okazuje, że 99% czasu to trzeba siatki nakładać :lol:
Podzielam Twoje zdanie. Dodatkowo w Polsce powoli wchodzi podział z zachodu i ktoś od CADa niekoniecznie musi umieć to liczyć. Dostaje wytyczne i tyle, ma zamodelować. Do tego studia z mechaniki nie są potrzebne.
velaskez
 
Posty: 942
Dołączył(a): paź 05, 2011 23:22
Lokalizacja: UK

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gambolo » paź 11, 2018 13:09

Ktoś ma obczajoną branże rzeczoznawcy?
Interesuje mnie rozwój w kierunku rzeczoznawcy samochodowego (kosztorysy, wyceny szkód, wyceny wartości itp.) po rzeczoznawcę maszyn i urządzeń, i dalej rozwój w kierunku biegłego sądowego z analizą wypadków itp..

Jakie stawki, pracochłonność, obciążenie miesięczne itp...
gambolo
 
Posty: 967
Dołączył(a): gru 02, 2010 13:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » paź 11, 2018 16:40

sokolasty napisał(a):U mnie na studiach to każdy chciał modelowanie 3D, bo to ładne, kolorowe, kawa, biurko, ciasteczka - i jednocześnie myśli, że konstruktor to OMG ja pier...ę jakbym pana boga za nogi i w ogóle krul życia (pisownia zamierzona). Nam na studiach mówili prowadzący, że na szczycie są konstruktorzy, potem technolodzy, a na samym końcu utrzymanie ruchu. Zarobkowo jest inaczej, bo nie sztuka w CATII namalować - sztuka zrobić, i w razie awarii maszyny naprawić ją wystarczająco szybko. Poza tym w konstrukcji terminy są najbardziej odległe, więc się i nie pali, można pomarudzić, poodwlekać, a potem podgonić. Jak wtryskarka stoi, to zaraz stanie montaż kokpitów, a potem aut. Tu nie ma dumania o tysiącu złotych.

EDIT
Żeby nie było - nie zamierzam wkładać kija w mrowisko i siać zamętu, bo tak moja wypowiedź może być odebrana. Bez konstruktora nie będzie co produkować i wszyscy w tym łańcuchu jesteśmy niezbędni. Szacunek mam dla każdej grupy w procesie powstawania produktu.
EDIT2
I nie to, że nie lubię konstruktorów. Nie lubię niekompetentnych ludzi w PPP



Trochę wkładasz ten kij w mrowisko jednak ;P.

Moja cała kariera związana jest z pracą konstruktora, ale nie typowo w automotivie, ale w branży budowy maszyn (właściwie maszyn specjalistycznych), automatyce i robotyce.
Każdy projekt zaczynał się od przysłowiowej pustej kartki papieru. Zero. Wszystko masz wymyślić - od koncepcji po realizację (tj. budowę prototypowego urządzenia które od razu ma działać). Urządzenia były często innowacyjne. Nie jest to tak jak pisze tu jeden z kolegów, że taka maszyna to tylko "ulep" urządzeń i technologii dpostarczonych przez zachodnich producentów. Idąc tym tokiem wszystko jest ulepem - polecam przypomnieć sobie historię (był taki film - Przebłysk Geniuszu) faceta który toczył wojnę z wielkimi amerykańskimi koncernami samochodowymi które ukradły mu pomysł przerywacza do wycieraczek - one też wtedy mówiły, że to tylko ulep istniejących technologii. Chopin też był tylko autorem ulepu, dzwięków, a Tolkien tylko ulepu słów...
W każdym razie polecam każdemy wymyślić od zera, skomplikowaną maszynę, linię technologiczną i uruchomić ją później w zakładzie dostawcy Tier1 i wziąć odpowiedzialność, za niezawodność, wydajność i wszystko co z tym związane - samemu, nie w zespole 50 osób!

W polskich Januszowych firmach integratorskich za takie rzeczy odpowiedzialny jest często konstruktor czy lider konstruktorów - często nie ma wielu pomocników.

Praca konstruktora to była praca którą kochałem - kochałem właśnie to że mogę kreować świetne rzeczy które działają (czy jak ktoś woli świetne ulepy). Ale ta praca była dla mnie za razem koszmarem. Przerobiłem kilka małych polskich firm i po kilkunastu latach dałem sobie spokój - zmieniłem branżę - teraz pracuję w typowym automotiwie (typowy Tier1) i mimo że dopiero zaczynam tu swoją przygodę, mogę stwierdzić że praca jest tu jednak wyraźnie spokojniejsza! Nie mówię, że łatwiejsza - wszystko zależy czym się zajmujesz i jak ambitny jesteś, ale mimo wszystko jest łatwiej.

Generalnie, nie polecam nikomu kariery w zawodzie konstruktora/ lidera/ kierownika działu projektowego - szkoda zdrowia. To piękne zawody ale nie w Polsce. Szczegółów już opisywać mi się nie chce, bo przywodzą mi na myśl koszmarne przeżycia z przeszłości ;P, ale naprawdę odradzam.
gouda
 
Posty: 678
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez MYCA » paź 11, 2018 18:18

:D Witam,

To piękne zawody ale nie w Polsce. Szczegółów już opisywać mi się nie chce, bo przywodzą mi na myśl koszmarne przeżycia z przeszłości ;P, ale naprawdę odradzam.


oh, nie tylko... W Niemczech tez tak jest - to zalezy wylacznie od wielkosci firmy (ilosci zatrudnionych ludzi) oraz naturalnie co za tym idzie, od ilosci zlecen. Ja tez jestem taka "panienka do wszystkiego", bo mimo sporej ilosci zlecen firma ma ok. 22 ludzi. Tu nalezy pamietac, ze powiekszenie firmy to takze wyzsze koszty jej prowadzenia. W zasadzie najtrudniejsze jest przeskoczenie z 20 do ponad 100 ludzi. I co tez wazne - cza miec pare powracajacych konstrukcji, ktore zapewniaja byt.
------------------

Pozdr. :D tomek
Avatar użytkownika
MYCA
 
Posty: 3284
Dołączył(a): lip 27, 2008 12:38

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez PiotrSX » paź 11, 2018 22:47

Młodszy konstruktor Śląsk - 2800 na rękę. Nie jest to oczywiście szczyt marzeń, ale wykonuję pracę ciekawą - różnorodne narzędzia, bezpośrednia współpraca z produkcją i narzędziownią; wiele się uczę, jak każdy konstruktor popełniam błędy i na każdym z nich się uczę. Program Inventor. Znam też Catie (słabo), NX (średni poziom) i SolidWorks (aktualnie uczę się - obecnie średni poziom). Wszystkim wkraczającym na rynek w okolicy radzę dyktować stawkę 3000, nawet jak nie dadzą Wam tyle to przynajmniej 2500. Dyktując najniższą lub 2000 psujemy sobie lokalny rynek - dużo więcej możecie zarobić robiąc proste nieodpowiedzialne rzeczy na produkcji (przykład: eko-okna, ogólnie pojęte Czechy) ;)

Panowie i Panie mam pytanie: jak wejść w branżę UR? Od czego zacząć? Nie nie boję się pracy fizycznej spokojnie ;) Chodzi mi tu w szczególności o wejście w dział automatyki w UR (jestem po specjalności związanej z automatyką MIBM). Pytam tu w szczególności o działki którymi od samego startu się zainteresować: czy lepiej np. najpierw dokładnie poznać hydraulikę i pneumatykę, czy elektrykę, czy może zacząć od nauki programowania plc (robotów bez robota i tak się nie nauczę ;) więc to zostawiam na kiedyś). Jak mówiłem współpracuję blisko z produkcją, wcześniej byłem ślusarzem narzędziowym w tej samej firmie.

Jak z zarobkami w UR? Różne słyszałem opinie - od gościa który w dużym zakładzie na śląsku w wieku 24 lat nie mając pojęcia o UR zarabia obecnie (czyli na start) 4000 netto (inż. w UR) po ludzi mających 2000-2500. Większość z tego co słyszałem lekko ponad 3 tyś. Jak to jest po latach? idzie dobić przy odpowiednim zaangażowaniu, samozaparciu i oddaniu tematowi koło 5 tyś?

Z tego co słyszałem 4-5 tysi to w naszych okolicach limit dla konstruktora; jakość, handel, nieraz nawet pomiar (po technikach) zarabia więcej i szybciej dobija do ciekawszego pułapu.
PiotrSX
 
Posty: 2
Dołączył(a): sty 02, 2018 22:52

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez sokolasty » paź 12, 2018 10:48

gouda napisał(a):

Trochę wkładasz ten kij w mrowisko jednak ;P.



Nie zamierzam antagonizować :)
sokolasty
 
Posty: 180
Dołączył(a): lut 15, 2009 18:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez SJP » paź 13, 2018 12:27

Witam,
Czy ktoś z tu obecnych miał do czynienia z pracą jako Commissioning Engineer ? Ma ktoś jakieś własne doświadczenia na podobnym stanowisku, jakieś przemyślenia, rady, wady, zalety? Jaka stawka według was jest stosowna do takiej pracy w delegacji?

Przykładowe ogłoszenia.
https://www.oferty.naj.com.pl/oferta,in ... e_industry),384
https://www.pracuj.pl/praca/commissioni ... %2C6365416
SJP
 
Posty: 14
Dołączył(a): sie 25, 2017 09:34

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gieroy » paź 13, 2018 16:26

SJP napisał(a):Witam,
Czy ktoś z tu obecnych miał do czynienia z pracą jako Commissioning Engineer ? Ma ktoś jakieś własne doświadczenia na podobnym stanowisku, jakieś przemyślenia, rady, wady, zalety? Jaka stawka według was jest stosowna do takiej pracy w delegacji?

Przykładowe ogłoszenia.
https://www.oferty.naj.com.pl/oferta,in ... e_industry),384
https://www.pracuj.pl/praca/commissioni ... %2C6365416



Hej, odnośnie pytania i co do pracy jako: Inżynier ds. Uruchomienia. W zasadzie sporo masz opisane w ogłoszeniu odnośnie samej pracy. Przemyślenia? Musisz mieć dużą wiedzę i co za tym idzie doświadczenie z mechaniki zapewne i automatyki jak mniemam do takiej pracy. Dodatkowo w czymś takim trzeba być umysłem analitycznym i wyprzedzać decyzje swoje i innych o kilka kroków do przodu. Jeśli chodzi o zarobki to strzelam, że są już to kwoty 5 cyfrowe netto.
gieroy
 
Posty: 147
Dołączył(a): wrz 30, 2010 13:17

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników