_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez CwaniakzPKSU2 » wrz 22, 2019 23:52

Argumentami za lub przeciw czemu ?
CwaniakzPKSU2
 
Posty: 46
Dołączył(a): maja 05, 2019 14:28

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez piotrekm13 » wrz 23, 2019 21:00

Przeczytałem najpierw że:

"nadmiar gotowki zawsze korzystnie wplynie , czy to w postaci inwestycji czy to obnizki cen"

A z kolei trochę później dowiedziałem się że z tego powodu (rozumiem że przez to że ludzie są bogatsi) spadły ceny na przykład połączeń telefonicznych:

"Przy danej cenie np auta , po obnizce kosztow wychodzi wiekszy zysk, a z wiekszym zyskiem mozna rozne rzeczy robic , czasem oplaca sie obnizyc cene by zwiekszyc popyt
pamietam 2003 r gdy placilem 2,05 zl za min polaczenia w plusie dzis jest z tym lepiej takze wszytko mozliwe"

Strasznie uogólnione to a przy okazji zagmatwane. Przede wszystkim cena to nie to samo co koszt.
Raczej na spadek cen połączeń komórkowych miał wpływ rozwój technologii, a nie to że firmy obniżały ceny.
A po za tym w ogóle to nie w temacie do zarobków, bo jeszcze pomyśle że jak zagadam z szefem żeby mi obniżył stawkę godzinową to będę mógł pracować więcej godzin i więcej zarabiać.
Nie bądźmy Pewexami i nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych.

W naszym przypadku trzeba się starać jak najwięcej wyciągnąć za swoją pracę, dbając oczywiście o jej jakość, a dzięki temu starać się pracować po 8h dziennie, 5 dni w tyg. i wszystkim będzie lepiej.
piotrekm13
 
Posty: 760
Dołączył(a): mar 31, 2012 20:52

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez CwaniakzPKSU2 » wrz 23, 2019 22:22

nadmiar gotowki zawsze korzystnie wplynie , czy to w postaci inwestycji czy to obnizki cen


wyjaśniłem to

Przy danej cenie np auta , po obnizce kosztow wychodzi wiekszy zysk, a z wiekszym zyskiem mozna rozne rzeczy robic , czasem oplaca sie obnizyc cene by zwiekszyc popyt
pamietam 2003 r gdy placilem 2,05 zl za min polaczenia w plusie dzis jest z tym lepiej takze wszytko mozliwe


Wyjaśnie to jeszcze prościej . Jeśli jednostkowy koszt produkcji auta wynosi powiedzmy 50 tys a cena auta = 70 tys to zysk masz 20 tys na jednym aucie natomiast jesli ten koszt spadnie Ci do 40 tys w wyniku wzrostu wydajnosci , to masz 30 tys zysku na jednym aucie tak ? To wtedy mozesz obnizyc cene np o 5 tys i bedziesz miec zysk 25 tys na jednym aucie czyli i tak wyzszy niz na poczatku gdzie miales 20 tys zysku na jednym aucie .

Strasznie uogólnione to a przy okazji zagmatwane. Przede wszystkim cena to nie to samo co koszt.

a gdzie napisalem ze cena to samo co koszt ?

...pamietam 2003 r gdy placilem 2,05 zl za min polaczenia w plusie dzis jest z tym lepiej ..."


Raczej na spadek cen połączeń komórkowych miał wpływ rozwój technologii, a nie to że firmy obniżały ceny.

nie wiem jak to skomentowac , brak mi slow .

Twierdzisz ze dzisiaj nadal polaczenie kosztuje 2,05 zl i firmy nie obnizyly cen ?
Koszty jednostkowe firmom musialy spasc by moc zaoferowac tak niskie ceny jak dzisiaj (ekonomia skali i wzrost konkurencji tez ma znaczenie)
efektem ubocznym lub zamierzonym byl miedzy innymi spadek kosztow jednostkowych firm , np miedzy innymi dzieki temu ze dzisiaj niektorze rzeczy z operatorem mozesz zalatwic przez internet a nie zawraca 4 liter pracownikowi

Obrazek


https://archiwum.uke.gov.pl/files/?id_plik=23774
z tego wykresu jasno wynika ze wraz z wzrostem ilosci danych obslugiwanych przez jedna stacje przekaznikowa dynamika wzrostu krzywej kosztow spada a wiec koszty jednostkowe spadaja , zaraz powiesz ze to zasluga ilosci konsumentow tak ale... musi za tym pojsc inwestycja w postaci POZYSKANIA urzadzenia ktore jest lepsze od poprzednika , i wtedy doipiero mozna obsluzyc wieksza ilosc osob niz w poprzednim okresie i dopiero wtedy spadaja koszty , i dopiero wtedy mozna obnizyc cene
CwaniakzPKSU2
 
Posty: 46
Dołączył(a): maja 05, 2019 14:28

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez piotrekm13 » wrz 24, 2019 19:43

Ok, masz całkowitą rację...
piotrekm13
 
Posty: 760
Dołączył(a): mar 31, 2012 20:52

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Georginho » wrz 25, 2019 13:47

Zmiana stanowiska z technologa (praca papierkowa, ERP, word, sprawdziany, przyrządy, 0 czystej technologii wytwarzania) na operatora-programistę CNC (powrót, ~2 lata doświadczenia).
Zarobki 4k netto na start
okolice Warszawy

Myślę, że 6-7k w tej branży jest na spokojnie do wyciągnięcia na UoP. Ostatnio widziałem ogłoszenie na stanowisko technologa. Na start 8k netto, ale konkretne wymagania, tj. po kilka lat na maszynie z określonym sterowanie + programowanie jej
Georginho
 
Posty: 14
Dołączył(a): paź 19, 2018 06:59

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez emceef » wrz 26, 2019 20:33

W końcu jakiś normalny post

Pracuje w tworzywach, ale też jestem pewien, że 10k do ręki jest realne bez kierowniczych/dyrektorskich stanowisk (uwaga, trzeba być dobrym i przynosić duże zyski pracodawcy, a nie popijaczem kawki)
emceef
 
Posty: 17
Dołączył(a): kwi 28, 2018 14:26

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » wrz 26, 2019 21:36

emceef napisał(a):W końcu jakiś normalny post

Pracuje w tworzywach, ale też jestem pewien, że 10k do ręki jest realne bez kierowniczych/dyrektorskich stanowisk (uwaga, trzeba być dobrym i przynosić duże zyski pracodawcy, a nie popijaczem kawki)



W tworzywach na etacie u Janusza dobijesz do 5000 netto, w korpo do 6000 , potem janusz b2b max 75/h moze z cisnieniem dyche wiecej( ale bedzie to robota sezonowa) - jak odliczysz urlopy i odsiadki to dychy nie ukręcisz jako koństruktor(bez prowadzenia kogoś) przy założeniu 168/miesiac. Ta branża została już rozpracowana tutaj - mam nadzieję ,że nie zburzyłem twoich marzeń :-)
ll
 
Posty: 727
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Moks » wrz 26, 2019 22:58

Ja pracuję we Wrocławiu, firma sprzedająca usługę konstruowania innym firmom (outsourcing) , około 100 konstruktorów.
Mój staż to niecałe 2 lata, pierwsza firma, przemysł ciężki. Zaczynałem od 4 brutto, teraz jest 5,5. Generalnie praca przyjemna, jest co robić,ale nie ma super parcia, jest czas, żeby się dokształcać we własnym zakresie - mam na myśli książki, pdfy, prezentacje firmowe. Pracując u klienta ma się dostęp do ciekawych materiałów, standardów. Poziom skomplikowania dosyć niski. Trzeba po prostu szybko ogarniać, ale wiedza przydaje się dość rzadko. Pracuję w Catii, głównie sheetmetal, cięcie, gięcie, spawanie, do tego rysunki - to jest 75% pracy. Poza tym zdarza się poprowadzić jakąś hydraulikę, rury, węże, dobór części standardowych. Wdrażanie nowych osób, praca z PDMem. Jeszcze czuję, że się rozwijam, chociaż dynamika znacznie spadła. Atmosfera przyjemna, owoce, kawa, obniżone koszty uzyskania przychodów. Jest okej na chwilę obecną, próbuję robić co mogę, żeby się wyróżnić, staram się nie obijać i mam wrażenie, że na tle innych jest doceniony. Czuję jednak, że niedługo będę się schylał pod sufitem.

Zastanawiam się jak wiele osób nad programowaniem, ale daję sobie jeszcze szanse. Może jakieś studia z zarządzania i zajęcie się prowadzeniem projektów na poważnie oczywiście z konstruowaniem, trochę więcej odpowiedzialności i kasy? Wydaje się ciekawe. Czasami pojawiają się fajne oferty, może da się jeszcze gdzieś wybić, podjąć ambitną pracę i w ciągu kilku lat stać się specjalistą zbliżającym się chociaż trochę do specjalisty IT czy marketingu. Wiem też, że jestem na początku kariery (1,5 roku po studiach) i staram się pokornie wchodzić w branżę.

Odnoszę też wrażenie, że ludzie chcieliby bardzo dużo od razu, nie reprezentując wielkich umiejętności, strosząc piórka chcieliby zarabiać kokosy i nic nie robić. Gdzieś przepadło poczucie, które mają np moi rodzice, że potrzeba czasu na to żeby się dorobić. Uważam, że najlepiej jest gdzieś po środku - walczyć o więcej ze świadomością ile jesteśmy warci. Poczucie ciągłego niedosytu u mnie bierze się za każdym razem jak pomyślę o pracy w IT - 2 razy wyższa stawka, połowa pracy zdalnie, playstation w biurze i askhenry, który robi za nich zakupy. Wiem, że to nie dla podstawowych programistów, ale ciśnienie gdzieś tam rośnie. Może sytuacja się zmieni trochę jak uczelnie zmniejszą limity przyjęć. Czas pokaże!
Moks
 
Posty: 1
Dołączył(a): wrz 26, 2019 22:21

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » wrz 27, 2019 01:18

Moks napisał(a):Ja pracuję we Wrocławiu, firma sprzedająca usługę konstruowania innym firmom (outsourcing) , około 100 konstruktorów.
Mój staż to niecałe 2 lata, pierwsza firma, przemysł ciężki. Zaczynałem od 4 brutto, teraz jest 5,5. Generalnie praca przyjemna, jest co robić,ale nie ma super parcia, jest czas, żeby się dokształcać we własnym zakresie - mam na myśli książki, pdfy, prezentacje firmowe. Pracując u klienta ma się dostęp do ciekawych materiałów, standardów. Poziom skomplikowania dosyć niski. Trzeba po prostu szybko ogarniać, ale wiedza przydaje się dość rzadko. Pracuję w Catii, głównie sheetmetal, cięcie, gięcie, spawanie, do tego rysunki - to jest 75% pracy. Poza tym zdarza się poprowadzić jakąś hydraulikę, rury, węże, dobór części standardowych. Wdrażanie nowych osób, praca z PDMem. Jeszcze czuję, że się rozwijam, chociaż dynamika znacznie spadła. Atmosfera przyjemna, owoce, kawa, obniżone koszty uzyskania przychodów. Jest okej na chwilę obecną, próbuję robić co mogę, żeby się wyróżnić, staram się nie obijać i mam wrażenie, że na tle innych jest doceniony. Czuję jednak, że niedługo będę się schylał pod sufitem.

Zastanawiam się jak wiele osób nad programowaniem, ale daję sobie jeszcze szanse. Może jakieś studia z zarządzania i zajęcie się prowadzeniem projektów na poważnie oczywiście z konstruowaniem, trochę więcej odpowiedzialności i kasy? Wydaje się ciekawe. Czasami pojawiają się fajne oferty, może da się jeszcze gdzieś wybić, podjąć ambitną pracę i w ciągu kilku lat stać się specjalistą zbliżającym się chociaż trochę do specjalisty IT czy marketingu. Wiem też, że jestem na początku kariery (1,5 roku po studiach) i staram się pokornie wchodzić w branżę.

Odnoszę też wrażenie, że ludzie chcieliby bardzo dużo od razu, nie reprezentując wielkich umiejętności, strosząc piórka chcieliby zarabiać kokosy i nic nie robić. Gdzieś przepadło poczucie, które mają np moi rodzice, że potrzeba czasu na to żeby się dorobić. Uważam, że najlepiej jest gdzieś po środku - walczyć o więcej ze świadomością ile jesteśmy warci. Poczucie ciągłego niedosytu u mnie bierze się za każdym razem jak pomyślę o pracy w IT - 2 razy wyższa stawka, połowa pracy zdalnie, playstation w biurze i askhenry, który robi za nich zakupy. Wiem, że to nie dla podstawowych programistów, ale ciśnienie gdzieś tam rośnie. Może sytuacja się zmieni trochę jak uczelnie zmniejszą limity przyjęć. Czas pokaże!


Podobna filozofie miałem. Do niczego z nią nie dojdziesz albo w pewnym momencie będziesz musiał wyjechać do siedziby do Szwecji. Specjalizowanie się w jakiejś dziedzinie nie ma najmniejszego sensu tutaj. I w ciężkim mieście mieszkasz gdzie do księgowej z dwoma latami doświadczenia w korpo musisz podjechać białym koniem :-) A gdzie Wrocław a gdzie Warszawa....
Ciężkie czasy idą bo wartości są wywrócone, z profesorem NASA możesz pożartować o murzyńskich pytach, CEO globalnej korporacji z chęcią z tobą pogada,jeden z szefów F1 przeprosi za bezpośredniość bo ma wolne miejsce w swoim teamie. A tu "huj" chcesz robote za 5k i jakaś nawiedzona HR cie zatrzyma :-)

Z cyklu historie Google :-)

Nie słuchaj starych teraz rządzi w Polsce psycholgia sukcesu : jak będziesz mrówka dążąca do celu to zeżre cie cwaniaczek.
ll
 
Posty: 727
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez emceef » wrz 27, 2019 16:37

ll napisał(a):
emceef napisał(a):W końcu jakiś normalny post

Pracuje w tworzywach, ale też jestem pewien, że 10k do ręki jest realne bez kierowniczych/dyrektorskich stanowisk (uwaga, trzeba być dobrym i przynosić duże zyski pracodawcy, a nie popijaczem kawki)



W tworzywach na etacie u Janusza dobijesz do 5000 netto, w korpo do 6000 , potem janusz b2b max 75/h moze z cisnieniem dyche wiecej( ale bedzie to robota sezonowa) - jak odliczysz urlopy i odsiadki to dychy nie ukręcisz jako koństruktor(bez prowadzenia kogoś) przy założeniu 168/miesiac. Ta branża została już rozpracowana tutaj - mam nadzieję ,że nie zburzyłem twoich marzeń :-)


Konstruktor czego, elementów czy form?

Już mam 5,5 do ręki mając < 3 lata doświadczenia, nie jest to korpo i nie jest to Janusz. Wiem, że kolega starszy stażem miał 5 lat temu w tej samej firmie (nadal tu jest) 8,5 do ręki na tym samym stanowisku

Więc takie stawki są realne
emceef
 
Posty: 17
Dołączył(a): kwi 28, 2018 14:26

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników