_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez CwaniakzPKSU » sty 13, 2020 20:47

I co ? Pracownik pojdzie sobie pol roku probowac sil w biznesie i wczesniejszy pracodawca mamu placic przez ten okres ze on sobie proboje sil w biznesie ? Nawet jak nie placi to ma szukac zastepstwa a potem jak tamtemu pracownikowi nie wyjdzie to ma zwolnic tego co go zastepuje i zatrudnic poprzedniego ? W takim razie klimat do prowadzenia biznesu w XIX wieku byl duzo lepszy niz w tej Szwecji.
CwaniakzPKSU
 
Posty: 16
Dołączył(a): gru 06, 2018 20:14

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sty 13, 2020 22:52

CwaniakzPKSU napisał(a):I co ? Pracownik pojdzie sobie pol roku probowac sil w biznesie i wczesniejszy pracodawca mamu placic przez ten okres ze on sobie proboje sil w biznesie ? Nawet jak nie placi to ma szukac zastepstwa a potem jak tamtemu pracownikowi nie wyjdzie to ma zwolnic tego co go zastepuje i zatrudnic poprzedniego ? W takim razie klimat do prowadzenia biznesu w XIX wieku byl duzo lepszy niz w tej Szwecji.


Nie wiem jak to technicznie wyglada, ale obstawialbym że jeszcze coś rząd sponsoruje. Weź Danie np. Tam jest "zniesiona" hierarchia zawodowa tj. jak ominiesz managera i pójdziesz do CEO to normalka ... A rząd ma super wspomagacze przez rok , żeby znaleźć nową pracę
tak więc rzucisz kawę na ławę - przejdzie albo nie. Jak nie przejdzie to rząd Cię przez rok utrzymuje. Duński brainstorming mów " co chcesz" komu chcesz ...Wyobrażasz sobie takie coś tutaj - napięcie jak na baranich jajkach i musi być źle.
ll
 
Posty: 793
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez PiotrMud » sty 14, 2020 00:05

trochę to rozumiem takie podejście. Pracownik całe życie siedzący w jednej pracy jest trochę, jak z nowego Wspaniałego Świata - warunkowany do robienia jednej rzeczy i trochę się takich pracowników (również w projektowaniu ) wykorzystuje. Jeżeli np. jedne projektant potrafi za premie rzędu kilu tysiaków zrobić całą fabrykę w projekcie, który jest sprzedawany przez korpo za kilkaset tysięcy w dodatku w trakcie realizacji tematu udaje się urwać w wyniku jego prac kilkadziesiąt procent, co w żaden sposób nie przekłada się na jego warunki pracy tylko jest dyskontowane przez jakieś korpo (czyt. często wyjeżdża z kraju) to lepiej już uczynić niezależnym tę kreatywną część społeczeństwa. Wiadomo są określone zagrożenia ale rzecz państwa w tym, zęby odpowiednio poukładać prawo. Np w Polsce prawo zamówień totalnie kopie w d.... małe i średnie przedsiębiorstwa. Małych nie stać na to, żeby kłaść na stół co chwilę tony dokumentów, albo koncepcje ofertowe, gdzie Zamawiający na dzień dobry zastrzega sobie nierówny status - czyli możliwość rezygnacji i wykorzystania uzyskanych danych. A tutaj prawo powinno dawać pewną trampolinę i ułatwiać rozwój. Jest , jak jest. Sam próbuję zwiększyć swoją niezależność od głównego zleceniodawcy i to zwłaszcza kiedy widzę, jak nastawia się na potknięcia podwykonawców i przyjmuje dłużników z dobrodziejstwem inwentarza i możliwej korzyści z takiej zależności...
PiotrMud
 
Posty: 12
Dołączył(a): sty 08, 2020 12:38

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sty 14, 2020 08:52

To jest kwestia współpracy. Nie chce wychodzić z jakimiś tezami katolickiego miłosierdzia w pracy ale w stabilnych dużych firmach wychodzą tezy budowania kultur pracy bazując na empatii. I teraz wypośrodkuj coś między Matką Teresą, a zwykłym schamieniem...Przykład januszex - trzeba było szybko mieszkanie skombinować na poniedziałek za granicą to zapędził dziewczyny - stanęła na wysokości zadania bo o 10 wieczorem w sobotę mi maila wysłała , że jej się udało. To od razu piszę super, dziękuje bardzo za takie weekendowe zaangażowanie. Potem mi się obiło -że ja to ten miły który pomyśłał i podziękował - prawdopodobnie sympatyczna dziewczyna nigdy tego słowa nie usłyszała. A oni robią atmosferę jakbym był superagentem Mossadu...
Na WEF trochę im pomaltretuję psychiki czasem, w szczególności jak idą w tą "inteligencje emocjonalną".
Językiem naukowym i polskiej ynteligencji wyszedłem z tezą " wypiepszyć na zbity pysk wszystkich doradców cech miękkich i kołczów i zastąpić dwoma magicznymi frazami "dziękuję" i " potrzebujesz jakiejś pomocy" " Team playing na nowo zdefiniowany.
Nauczyli mnie tego w stanach jak kible sprzątałem w stosunku do gościa w korporacji która kryła się pod nazwą CRUISE
Courtesy.Respect.Unfalling.In.Service.Excellence... :-)
ll
 
Posty: 793
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez PiotrMud » sty 14, 2020 09:18

Wiesz - to jest trochę tak, że często szef firmy przesiąka biznesem totalnie i stosuje te myślenie i w firmie. Znam gościa bardzo pobożnego , który ze swoimi pracownikami uprawia takie same negocjacje i politykę dochodzenia do wypłat , jak na zewnątrz w trakcie np. negocjacji nowych robót. Kilka razy słyszałem rozmowę z szefami niemieckich firm i jedna rzecz mnie zaszokowała - firmy były światowe a mentalność lokalna. Tzn. oni nie potrafią puszczać swoich pracowników z podstawową pensją czy tej nie wypłacać na czas bo przede wszystkim nie wyobrażają sobie, że w ich miejscowości ktoś będzie wiedział, że oszukują czy okradają pracowników. Proces "ważenia" pracy często tam ociera się o rozmyślania dot "czy ja przypadkiem swojego pracownika nie okradam?". We wcześniej wspomnianej książce "Jak zdobyć szklaną górę organizacji, czyli co robić, aby nie tłamsić ludzi i nie hamować rozwoju" Townsend zwraca uwagę nawet na takie zjawiska, jak to , ze jakiś pracownik nagle zaczął tyć - wnioskuje jakiś stres w pracy. Paradoks - gospodarka kapitalistyczna a podejście do jednostki. W Polsce odwrót w 2 stronę :). Ciekawe, ze ta książka została u nas wydana w latach 70 tych , jako przykład patologii w społeczeństwie kapitalistycznym a jest wciąż aktualnym zbiorem ciekawych rad i uwag do prowadzenia działalności.
PiotrMud
 
Posty: 12
Dołączył(a): sty 08, 2020 12:38

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sty 14, 2020 10:35

Ja to troszkę rozpatruję tak, że to wariatctwo postrzegania pracownika przez pryzmat psychologii już zaszło tak daleko, że ludzie ubierać się musza w garnitur jakiś zachowań totalnie obcych , żeby osiągnąć coś co chcą osiągnąć(wojna psychologiczna pomiędzy pracownikiem, a pracodawcą , na która kupę literatury znajdziesz). Osobiście staromodnie rozpatruję ludzi jako introwertyków i ekstarwertyków - zarówno ten jak i ten może być kompetentny -ale dzisiaj już tak to nie działa. Od 3 lat obserwuje LI i tyle fenomenów co tam jest nigdzie nie znajdziesz. Osobiście czasem sobie trolnę te zapędy
do budowania super zespołów bazujących na różnorodności....Tak zainicjowałem ten artykuł w The Economist, żeby budować róznorodność na różnicach doświadczenia bo jest kupa ludzi, którzy niekoniecznie chcą się piąć w górę w organizacjach ale z racji wieku i doświadczenia i durnych stereotypów HR(ageizm)są elimnowani. Tutaj Mr Heinz o którym wspominałem, siedział sobie pił kawkę - tam gdzie mi się horyzonty kończyły - tam Mr Heinz wkraczał( przepływ doświadczenia...). A tutaj dla swojego PR i zasięgu social media jakiś psychologiczny konfabulant , który miał prelekcję na SWPS podważa autorytet Michio Kaku...Przeniosłem go w inny wymiar bo zderzyłem teorie Einsteina z Teoriami Hawkina - to na priv mi piszę , że "nie sprowokujesz mnie"( nie ma pojęcia o merytoryce ale już go negatywnie sprofilował) - za dużo psychologii wkracza. Drugi przykład te wszystkie kołczingi - czasem się poznęcam nad nimi... jednemu z tych wizjonerów "wkręciłem" (jaja sobie robiłem) , żeby zaczął wykładać w firmach cudowność gry zespołowej na osiągnięciach kinematografii pt. "ludzka stonoga" - idealna współpraca perpetum mobile niemalże...A ten gamoń na priv mi podaję numer telefonu - żebym dzwonił i wytłumaczył mu szczegóły. To jest dobry kolega tego medialnego dr "od hierarchi do turkusu" który promuje jego książkę...
Ostatnio edytowany przez ll, sty 14, 2020 22:05, edytowano w sumie 1 raz
ll
 
Posty: 793
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez PiotrMud » sty 14, 2020 21:50

ja jednak rozróżniam na sztabowców, ruchowców oraz na dupcz.cych i dupczo.ych. Specyficzne jest, ze wiele osób słabych w trakcie nauki właśnie przez tę swoją słabość nabywa umiejętności, które później przez całe życie pozwolą im wyprzedzać tych z górnego 5%. Bo brak inteligencji emocjonalnej czy asertywności geniuszowi bardziej przeszkadza, niż brak inteligencji typowemu szeregowemu pracownikowi.
PiotrMud
 
Posty: 12
Dołączył(a): sty 08, 2020 12:38

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez bladdy » sty 14, 2020 22:25

Dla rozluźnienia mam zadanie dla ludzi mających doświadczenie w pracy za granicą. Proszę o pomoc w udowodnieniu pewnej teorii. Na teorię wpadłem podczas delegacji. Teoria mówi: w Niemczech wszystko jest 2,5 raza lepsze. Oto pierwsze 2 dowody wynikające z moich doświadczeń:
1. Średnie zarobki - 2,5 raza większe niż w Polsce (Badenia-Wirtembergia),
2. Ilość monitorów na stanowiskach pracy przypadająca na pracownika w biurze konstrukcyjnym : 2,5 raza większa niż w Polsce,

Co dalej ? :lol:
bladdy
 
Posty: 19
Dołączył(a): kwi 26, 2018 18:55

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sty 14, 2020 22:29

bladdy napisał(a):Dla rozluźnienia mam zadanie dla ludzi mających doświadczenie w pracy za granicą. Proszę o pomoc w udowodnieniu pewnej teorii. Na teorię wpadłem podczas delegacji. Teoria mówi: w Niemczech wszystko jest 2,5 raza lepsze. Oto pierwsze 2 dowody wynikające z moich doświadczeń:
1. Średnie zarobki - 2,5 raza większe niż w Polsce (Badenia-Wirtembergia),
2. Ilość monitorów na stanowiskach pracy przypadająca na pracownika w biurze konstrukcyjnym : 2,5 raza większa niż w Polsce,

Co dalej ? :lol:


Tam Passata możesz wziaść z salonu :-)
ll
 
Posty: 793
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sty 14, 2020 22:39

PiotrMud napisał(a):ja jednak rozróżniam na sztabowców, ruchowców oraz na dupcz.cych i dupczo.ych. Specyficzne jest, ze wiele osób słabych w trakcie nauki właśnie przez tę swoją słabość nabywa umiejętności, które później przez całe życie pozwolą im wyprzedzać tych z górnego 5%. Bo brak inteligencji emocjonalnej czy asertywności geniuszowi bardziej przeszkadza, niż brak inteligencji typowemu szeregowemu pracownikowi.


Dokładnie tak.
ll
 
Posty: 793
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników