_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez inz84 » lis 27, 2021 18:09

velaskez napisał(a):
mldr napisał(a):Jak wyglądają wasze stawki w porównaniu do tego co było 3 - 4 lata temu? Procentowo.


W stosunku do tego co było 4 lata temu to +35%, przez ostatnie dwa lata szykowałem fundamenty pod awans i będę wołał dodatkowe 20% do obecnej stawki. Tylko nie pracuję w PL.


To ładnie ja zmieniłem w tym roku stanowisko na bardziej rozwojowe i odpowiedzialne już bez kreślenia w cadzie. przy okazji podwyżka motywacyjna jakieś 12% była . Jak ogarnę nowe obowiązki z sukcesem to w 2022 idę po kolejną podwyżkę myślę jakieś 10% inflacyjna +10% rozwojowa.
inz84
 
Posty: 8
Dołączył(a): lut 21, 2020 00:01

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mldr » lis 27, 2021 22:24

Ok. Może faktycznie powinienem działać z większą częstotliwością. Dzięki za radę ;)

A no i tak. Jestem grzecznym typem, który bierze na siebie zrzuty z tematów, których nikt nie chce dotykać. Ale to akurat lubię. Zawsze coś nowego :)

Liczę na kolejne komentarze.
/\\/\/\/\/\
mldr
 
Posty: 222
Dołączył(a): paź 08, 2010 16:10

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » lis 27, 2021 22:40

Polecam poczytać o BATNA i podstawach negocjacji. Nie mając dobrej alternatywy i tak nie wynegocjujesz nic rewelacyjnego, taka prawda. A więc trzeba dbać przede wszystkim, żeby zawsze mieć dobra alternatywę i to wykorzystywać. I wcale nie chodzi mi o szantaż. Przykładowo, wcale nie musisz mówić pracodawcy, że masz inną lepszą ofertę - często w ogóle nie musisz mu tego mówić, po prostu mając taką świadomość będziesz o wiele bardziej pewny siebie w negocjacjach. Oczywiście czasami też warto użyć, tego argumentu że gdzie indziej dają Ci więcej... Ale tym argumentem należy gospodarować rozsądnie.

Ludzie często faktycznie nie rozumieją, że podwyżka sama nie przyjdzie. Oczywiście ostatecznie wszystko i tak rewiduje rynek, ale na nim też są możliwe fluktuacje, więc lepiej być w powyżej 3 kwartyla niż poniżej 1.
gouda
 
Posty: 1031
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » lis 28, 2021 03:24

mldr napisał(a):Jak wyglądają wasze stawki w porównaniu do tego co było 3 - 4 lata temu? Procentowo.
3 lata temu zmieniłem pracę i szykuje się rewizja.
Normalnie negocjuje co ok. 3 lata. Przeważnie wyglądało to tak, że chciałem 5-10% "inflacyjnego" i kolejne 5-10-20% "rozwojowego". No ale... Inflacja ostatnio zasuwa jak Tusk po terenie zabudowanym. W dodatku Covid też trochę zamieszał. Z tego wysztstkiego to tylko "rozwojowe" umiem sobie policzyć.
Any idea?

W 2018 roku średnia krajowa była 4852, w tym roku zapowiada się 5800-5900, czyli przez 3 lata zarobki wzrosły o ok. 20% i tyle minimalnie więcej powinieneś dostać, żeby pensja została urealniona. Wszystko powyżej 20% będzie realnym wzrostem wynagrodzenia.

Również polecam zwiększenie częstotliwości rewizji przy tak galopujących cenach do maksymalnie 2 lat, bo po 3-4 latach ciężko potem wywalczyć coś powyżej urealnienia, które samo w sobie jest już dużym skokiem.

Oczywiście powinieneś sobie odpowiedzieć na pytanie czy i jak mocno idziesz do przodu z wydajnością pracy, bo w tym roku po raz pierwszy w Polsce pensje wyprzedzają wydajność, co się skończy fatalnie dla gospodarki.

Poziom inwestycji w Polsce jest tragiczny z powodu braku zaufania inwestorów do totalitarnych rządów PiS. Bez inwestycji nie ma wzrostu wydajności, a że pracowników wciąż brakuje, to pensje rosną mimo braku wzrostu wydajności, przez co trzeba podwyższać ceny, żeby zachować rentowność sprzedaży i tak się właśnie nakręca inflacja.
schweppes
 
Posty: 523
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » lis 28, 2021 11:45

Schweeps zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy.
Zarobki wzrosły o 20% ale średnio. To nie znaczy, że o tyle wzrosły w każdym miejscu Polski i w każdym zawodzie. W jednych zawodach wzrosły 50% w innych nawet spadły.
Patrząc chociażby przytaczane przez Ciebie statystyki zarobków w przypadku konstruktorów one nie wzrosły o 20%.
Z moich obserwacji też wynika że wzrosły mniej, co potwierdzają też raporty Haysa, Ranstadt.

Innymi słowy jak konstruktor z zabitej dechami wsi pójdzie do Janusza swego po piniondze - bo inflacja - to Janusz wielmożny go wyśmieje.

A co do twojej wydajności pracy, to generalnie masz racje, problem w tym że to jest parametr którym można świetnie manipulować, o czym już niestety rozmawialiśmy. Po prostu polskie spółki zachodnich korporacji zaniżają swoje dochody w PL, transferując zyski za granicę (w postaci fikcyjnych kosztów np. za licencje czy know how) i nie wykazując wysokich dochodów w PL, skąd niby wynika że wydajność pracy jest marna. Bardzo często nie jest, a nawet jest wyższa patrząc realnie na ilość wyprodukowanych dóbr. No ale jakiś argument wielka korpo musi mieć, że "Polaczek" zarabia 1/4 tego co Niemiec. A przecież po to właśnie tu powstała fabryka, żeby mniej płacić pracownikom, a więcej zostawić właścicielom i akcjonariuszom. Inna sprawa jest taką, że popatrz ile zapłaci polski Janusz za oscypka, a ile zapłaci szwajcar za regionalny ser. No o wiele więcej, a przecież roboty przy tym serze było tyle samo. Czy to znaczy że Szwajcar, lepiej zapieprza. Nie. Więc mierzi mnie to gadanie źle rozumianej o wydajności pracy. Wydajność najczęściej nie zależy od szeregowych pracowników ale od organizacji pracy i poziomu automatyzacji jak już i od kontekstu gospodarczego. Z twoich wypowiedzi można by wywnioskować, że mało zarabiacie bo się za bardzo opieprzacie, albo w ogóle pracujecie bezmyślnie... Niestety tak często nie jest.
Wybacz dygresję, bo nie chce mi się kontynuować wielokrotnie wałkowanego tematu.
gouda
 
Posty: 1031
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez inz84 » lis 28, 2021 15:23

gouda napisał(a):Schweeps zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy.
Zarobki wzrosły o 20% ale średnio. To nie znaczy, że o tyle wzrosły w każdym miejscu Polski i w każdym zawodzie. W jednych zawodach wzrosły 50% w innych nawet spadły.
Patrząc chociażby przytaczane przez Ciebie statystyki zarobków w przypadku konstruktorów one nie wzrosły o 20%.
Z moich obserwacji też wynika że wzrosły mniej, co potwierdzają też raporty Haysa, Ranstadt.

Innymi słowy jak konstruktor z zabitej dechami wsi pójdzie do Janusza swego po piniondze - bo inflacja - to Janusz wielmożny go wyśmieje.

A co do twojej wydajności pracy, to generalnie masz racje, problem w tym że to jest parametr którym można świetnie manipulować, o czym już niestety rozmawialiśmy. Po prostu polskie spółki zachodnich korporacji zaniżają swoje dochody w PL, transferując zyski za granicę (w postaci fikcyjnych kosztów np. za licencje czy know how) i nie wykazując wysokich dochodów w PL, skąd niby wynika że wydajność pracy jest marna. Bardzo często nie jest, a nawet jest wyższa patrząc realnie na ilość wyprodukowanych dóbr. No ale jakiś argument wielka korpo musi mieć, że "Polaczek" zarabia 1/4 tego co Niemiec. A przecież po to właśnie tu powstała fabryka, żeby mniej płacić pracownikom, a więcej zostawić właścicielom i akcjonariuszom. Inna sprawa jest taką, że popatrz ile zapłaci polski Janusz za oscypka, a ile zapłaci szwajcar za regionalny ser. No o wiele więcej, a przecież roboty przy tym serze było tyle samo. Czy to znaczy że Szwajcar, lepiej zapieprza. Nie. Więc mierzi mnie to gadanie źle rozumianej o wydajności pracy. Wydajność najczęściej nie zależy od szeregowych pracowników ale od organizacji pracy i poziomu automatyzacji jak już i od kontekstu gospodarczego. Z twoich wypowiedzi można by wywnioskować, że mało zarabiacie bo się za bardzo opieprzacie, albo w ogóle pracujecie bezmyślnie... Niestety tak często nie jest.
Wybacz dygresję, bo nie chce mi się kontynuować wielokrotnie wałkowanego tematu.


Zgadzam się z większością tego co tu zostało napisane przez kolegę wyżej. Im szybciej sobie to człowiek uświadomi jak to funkcjonuje tym lepiej dla niego. Dobrze jest znać się trochę jak działa ekonomia , inflacja itp. Co ważniejsze to chyba uświadomić sobie jak samemu reagować. Ja osobiście mam nikłe doświadczenie z Januszami prócz darmowych praktyk u jednego z nich. Dla mnie w obecnej firmie ważne jest to że sama firma się rozwija zarówno organizacyjnie jak i pod względem portfolio dla klienta.

Trzeba sobie koniecznie zdać sprawę w firmie czy się rozwijamy i czy jest w ogóle możliwość dalszego rozwoju bo zwiększają się potrzeby firmy. Jeśli tak to jest to dobre pole do negocjacji coraz wyższych stawek. Kolejna sprawa to pomysł w firmie na siebie. Jeżeli firma jest rozwojowa to warto jest mieć pomysł na siebie i przedstawić to samemu swojemu kierownikowi. Wtedy jest znacznie większa szansa na awans bo nasz szef już wie ,że my tego chcemy i sam nie musi szukać. Jeżeli natomiast zaobserwujemy brak swojego rozwoju w firmie to trzeba się zastanowić dlaczego tak jest i czy możemy się w ogóle rozwijać ,a to ma miejsce tylko wtedy gdy firma się rozwija. W innym wypadku jedynym wyjątkiem jest czekanie aż będą rotacje w firmie bo np ktoś odszedł do innej / na emeryturę / został zwolniony

Mam wrażenie ,że przynajmniej u mnie w firmie znaczna większość kolegów i koleżanek z działu jest po prostu bierna i czeka ..czeka aż szef się domyśli i sam da. Ja zawsze pomagałem szefowi w wyborze poprzez rozmowę ,argumenty i wizję siebie i co mogę dla firmy zrobić. Tak właśnie ludzie awansują. Oczywiście im wyżej tym trzeba się "podpinać" pod wyższe szczeble i mieć uznanie u osób na wyższych stanowiskach.

Dodam ,że nie trzeba się zawsze piąć w górę tj stanowisko liderskie . Można próbować też w bok tj wybrane stanowisko specjalistyczne ,ale to musi być potrzeba firmy ,a tego często niema w polskich firmach a szczegolnie w januszeksach.
inz84
 
Posty: 8
Dołączył(a): lut 21, 2020 00:01

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » lis 29, 2021 07:59

gouda napisał(a):Schweeps zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy.
Zarobki wzrosły o 20% ale średnio. To nie znaczy, że o tyle wzrosły w każdym miejscu Polski i w każdym zawodzie. W jednych zawodach wzrosły 50% w innych nawet spadły.
Patrząc chociażby przytaczane przez Ciebie statystyki zarobków w przypadku konstruktorów one nie wzrosły o 20%.
Z moich obserwacji też wynika że wzrosły mniej, co potwierdzają też raporty Haysa, Ranstadt.


Nie zgadzam się, dokładnie pamiętam stawki 11 lat temu i dziś dla konstruktorów (propozycje na start, które dostawałem ja i znajomi oraz stawki robocze po kilku latach na podstawie relacji znajomych) i nic się nie zmieniło względem średniej krajowej. Taka totalnie średniacka średnia to 1,2x średnia krajowa dla średniackiego średniaka. Cały czas mam bieżące info od już często kierowników działów, którzy znają pensje swojego teamu. Obecnie średnia to ok. 7000 zł brutto, czyli dokładnie 120% średniej. Jak zaczynałem pracę w 2010/2011, to typową pensyjką było "3k na rękę", czyli też dokładnie 120% średniej krajowej. Teoretycznie kiedyś łatwiej było odstawać w górę, ale i dziś sporo jest wpisów o 9-10k+ brutto.

gouda napisał(a):A co do twojej wydajności pracy, to generalnie masz racje, problem w tym że to jest parametr którym można świetnie manipulować, o czym już niestety rozmawialiśmy. Po prostu polskie spółki zachodnich korporacji zaniżają swoje dochody w PL, transferując zyski za granicę (w postaci fikcyjnych kosztów np. za licencje czy know how) i nie wykazując wysokich dochodów w PL, skąd niby wynika że wydajność pracy jest marna. Bardzo często nie jest, a nawet jest wyższa patrząc realnie na ilość wyprodukowanych dóbr. No ale jakiś argument wielka korpo musi mieć, że "Polaczek" zarabia 1/4 tego co Niemiec. A przecież po to właśnie tu powstała fabryka, żeby mniej płacić pracownikom, a więcej zostawić właścicielom i akcjonariuszom. Inna sprawa jest taką, że popatrz ile zapłaci polski Janusz za oscypka, a ile zapłaci szwajcar za regionalny ser. No o wiele więcej, a przecież roboty przy tym serze było tyle samo. Czy to znaczy że Szwajcar, lepiej zapieprza. Nie. Więc mierzi mnie to gadanie źle rozumianej o wydajności pracy. Wydajność najczęściej nie zależy od szeregowych pracowników ale od organizacji pracy i poziomu automatyzacji jak już i od kontekstu gospodarczego. Z twoich wypowiedzi można by wywnioskować, że mało zarabiacie bo się za bardzo opieprzacie, albo w ogóle pracujecie bezmyślnie... Niestety tak często nie jest.
Wybacz dygresję, bo nie chce mi się kontynuować wielokrotnie wałkowanego tematu.


Czyli albo nie przeczytałeś tego co napisałem boldem, albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Pisałem, że nie ma wzrostu wydajności bez inwestycji.

To jest oczywiste, że niska wydajność pracy w PL jest tylko w znikomym stopniu "winą" samego pracownika. Widać to, gdy Polak wyjeżdża do pracy za granicę. W minimalnym stopniu średnio pewnie trochę ostajemy kwalifikacjami/kulturą pracy od takich np. Niemców, na tej samej zasadzie jak Ukraińcy średnio odstają od nas, a Somalijczycy od Ukraińców. Kwestia środowiska, w którym otoczenia, w którym nabiera się expa. Ale to jest szczegół. Od strony pracy głównym powodem jest zdecydowany lack of skills polskich managerów, tzw. "polnische wirtshaft", czyli burdello bum bum zarządzanie wynikające nie tylko z 45 lat PRL, ale też z tego, że Rzymianie nie byli w stanie przejść przez Tatry i nie jesteśmy w pełni zachodnią kulturą. Wystarczy spojrzeć na Czechów, których kiedyś Rzymianie "nawiedzili" - zawsze ząbek przed nami.

Ale polnische wirtschaft managing style mają kluczowe znaczenie głównie w usługach. W produkcji chodzi głównie o średnie uzbrojenie stanowisk w danej gospodarce, które determinuje wydajność (obrót firmy per capita), a co za tym idzie budżet na wynagrodzenia przypadający na głowę, który potem jest rozdzielany wg popytu/podaży różnych stanowisk. Oczywiście można dosłownie skopiować fabrykę niemiecką i koncerny tak robią, ale nadal będą tam się panoszyć polscy managerowie, niespełnieni szlachcice na folwarku, którzy będą mniej lub bardziej prowadzić polnische wirtshaft i nadal fabryka będzie podlegać polskiemu, operetkowemu otoczeniu prawno-podatkowemu. To nigdy nie będzie ten sam zakład. Nawet jak wydarzy się Cud nad Wisłą i polski zakład osiągnie identyczną wydajność co zachodni, to oczywiście wynagrodzenia nie będą nominalnie jak w Niemczech, bo podlegają lokalnej konkurencji pracowników, ale prawdopodobnie pracownicy będą tam zarabiać powyżej średniej rynkowej, bo przy takiej wydajności potrzebna jest ostra selekcja wyższej ligi pracowników. W praktyce pod względem lokalnej siły nabywczej mogą mieć podobnie lub niewiele mniej, niż niemieccy odpowiednicy. Mam taki przykład u mojej konkurencji - nie mają osobowości prawnej w Polsce (oferty muszą składać przez pośrednika), szefa mają za granicą i w 100% podlegają pod system w zachodniej centrali, w efekcie zarobki mają mniej więcej w połowie drogi między polskimi a tymi w centrali na zachodzie, a zważając na nasze ceny - podobne do nich.

Niemcy nie przenoszą do nas fabryk, żeby "zarabiać na głupich polaczkach", tylko nie mają wyjścia, bo przy ich poziomie rozwoju taka wielkoseryjna pół-manufaktura nie ma miejsca bytu, tak jak u nas nie ma miejsca bytu wielkoseryjna pełna manufaktura, poza drobnym rękodziełem, niszowym rynkiem luksusowym i drobnymi usługami przywiązanymi do miejsca, tak jak w Szwajcarii często nie ma miejsca bytu nawet mocno zautomatyzowana fabryka, jeśli nie jest w wysokomarżowej branży. Zwykły, globalny podział prac wg stopniów rozwoju szerokopojętego kapitału.
schweppes
 
Posty: 523
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez WaldyD » lis 29, 2021 09:06

Zmiana roboty - woj. łódzkie.

Kasa praktycznie ta sama co miałem (13k brutto uop + 11% premii kwartalnej + 10% rocznej [tego ostatniego nie miałem]) ale praca o wiele bardziej rozwojowa. Plus pracodawca opłaca mi 3 pokojowe mieszkanie w nowym bloku oraz przez pół roku karta paliwowa z racji, że będe musiał jeździć trochę między starym miejscem zamieszkania, a obecnym (110km w jedną stronę ekspresówką). Później przeżyję bo do pracy z miejsca zamieszkania mam 4km.

Jeśli chodzi o wzrost zarobków względem sytuacji sprzed 4 lat to jest to na gołych stawkach ok 90%.
WaldyD
 
Posty: 5
Dołączył(a): maja 13, 2021 10:23

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Piotrek947 » gru 01, 2021 10:33

Wow pięknie, na jakim stanowisku?
Piotrek947
 
Posty: 9
Dołączył(a): cze 06, 2018 10:07

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez sokolasty1 » gru 01, 2021 14:19

Pozwolę sobie nawiązać do dyskusji o pracy tymczasowej.
Agentura mnie zatrudnia i sprzedaje mnie do klienta. Dopóki klient zamawia, wszystko jest OK. Kiedy projekt się kończy (zgodnie z terminem lub przedwcześnie), kurek z pieniędzmi się wcześniej czy później zamknie, i inżynier zostaje na lodzie.
Biorąc to pod uwagę, premia do wypłaty za niepewność jutra winna być solidna, jak na mój gust z 50%, nie żadne 10%.

Pracuję w Niemczech na kontraktach od 2013 i nie wyobrażam sobie zarabiać tyle samo, co etatowcy, bo oni mają niemal gwarancję pracy (już pomijając koszty lotów, dojazdów, noclegów, które są niemal zawsze po mojej stronie), a ja mogę mieć nawet i rok przestoju po zakończonym projekcie. Gdyby nie to, że zrobiłem transfer z automotive przez półprzewodniki do medical, od 2018 byłbym bez pracy.

Podsumowując: bez dobrej premii za ryzyko praca na kontrakcie jest alternatywą dla wyłącznie bezrobocia.
poprzedni nick: sokolasty
sokolasty1
 
Posty: 34
Dołączył(a): lip 20, 2020 19:50

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników