_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 19, 2022 19:24

Nie mówię że źle. Po prostu wchodzi pokolenie androidów na rynek pracy a Polski przemysł jest za bardzo zacofany na ich "mindsety" . Oni chcą być doceniani za cechy , które de facto są kluczowe w cywilizowanych krajach w pracy inżyniera , a u Nas każdy ma to w dupie. Oni są skonstruowani do brnięcia do przodu a jak nie widzą takich perspektyw to szybko mają to gdzieś. Janusze i polskie korpa im tego nie zapewnią tylko w IT są tworzone takie ścieżki karier w Polsce a w branży mechanicznej za taki " mindset" możesz dostać co najwyżej w pysk i upaść jak Ikar.
ll
 
Posty: 1002
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez WitkaM » kwi 20, 2022 08:34

ll napisał(a):Nie mówię że źle. Po prostu wchodzi pokolenie androidów na rynek pracy a Polski przemysł jest za bardzo zacofany na ich "mindsety" . Oni chcą być doceniani za cechy , które de facto są kluczowe w cywilizowanych krajach w pracy inżyniera , a u Nas każdy ma to w dupie. Oni są skonstruowani do brnięcia do przodu a jak nie widzą takich perspektyw to szybko mają to gdzieś. Janusze i polskie korpa im tego nie zapewnią tylko w IT są tworzone takie ścieżki karier w Polsce a w branży mechanicznej za taki " mindset" możesz dostać co najwyżej w pysk i upaść jak Ikar.


Przeczytałem Wasze komentarze. To co napisałeś to najprawdziwsza prawda.
WitkaM
 
Posty: 4
Dołączył(a): kwi 06, 2022 14:54

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » kwi 20, 2022 10:50

ll, a może młodzi to jest właśnie nadzieja żeby tych starych pryków z ich upośledzonym systemem wartości, z ich chora hierarchia, ich potrzeba dominowania i posiadania władzy wypieprzyć na zbity ryj?

Moim zdaniem to oni mają chory "mindset" właśnie - chodzi głównie o ludzi 50+ ewentualnie 45+. Dzisiejsi 30 i 40 latkowie musieli uznawać ich wyższość i darzyć ich wymuszonym respektem, ale 20 latkowie widząc co oni wyprawiają klepią się po głowie i mówią hola hola stop.

Ze swojego doświadczenia powiem tak. Pracowałem w małej firmie (znam więcej takich) gdzie szefem był facet 45+ (dziś już 55+) który jednak nie był typowym przedstawicielem swojego pokolenia, był aktywny i kreatywny, odważny w swoim działaniu, a swoją siłę czerpał z wiedzy i warsztatu inżynierskiego. Jasne był obciążony wadami charakterystycznymi dla swojego pokolenia, ale był to człowiek z którym dało się pracować na płaszczyźnie inżynierskiej. Tacy ludzie tworzyli małe innowacyjne firmy w latach 90/00. Praca w takich firmach przynajmniej pod względem wyzwań inzynierskich, swobody działania była na przyzwoitym poziomie. Niestety takich firm jest była/jest garstka. Co gorsza te małe firmy świadczą usługi głównie dla innej grupy firm które zaraz opiszę, czyli dla dużych zakładów produkcyjnych.

Pracowałem w kilku takich korporacjach w tym wspaniałych firmach z branży automotive które miały zakładu produkcyjnee w Polsce. Te zakłady były całkowitym zaprzeczeniem jakiejkolwiek kreatywności, innowacyjności, czy inżynierskiej swobody dzialania. One nie po to w ogóle powstały. One powstały po to aby jak najwięcej wycisnąć z taniej, słabo wykształconej siły roboczej. Managerowie w takich firmach to byli ludzie urodzeni w latach 60 i 70 (pokolenie boomersow). Dla tych ludzi liczyła się tylko władza i hierarchia. Jedynym sposobem na motywację swoich podwładnych była dla nich metoda kija. Tą zasadę stosowali wobec wszystkich swoich ludzi. Niedawno jeszcze, bo parę lat temu, od dyrektora polskiego oddziału dużej firmy produkującej części samochodowe (facet odpowiedzialny za kilka zakładów - kilka tysięcy pracowników) kiedy pracowałem tam jako PM usluszalem: "jak Ty chcesz zmotywować tych ludzi do pracy, skoro się z nimi spoufalasz? Jest tylko jeden sposób aby zmotywować ludzi do pracy, przez zastraszenie. Muszą się się Ciebie bać, że ich wywalisz z roboty". To nie ściema i to jest zdanie ocenzurowane wierzcie mi.

Codziennie słyszałem jak managerowie wysokiego szczebla w tym dyrekcja nazywali pracowników fizycznych "małpami"... Non stop leciały hasła typu: "ta instrukcja stanowiskowa ma mieć tylko obrazki, że te małpy to zrozumiały"...

Inżynierowie którzy przejawiali jakąkolwiek inicjatywę byłi natychmiast sprowadzani do parteru, bo byli oni zagrożeniem dla swoich szefów. Każdy dobry pomysł im zagrażał. Zdarzało się więc że odrzucali jakiś pomysł a potem przedstawiali wyżej jako swój. Nie było tam żadnej atmosfery wzajemnego poszanowania czy też współpracy.

Zachodnim włascicielom (albo polskim, bo w takich polskich korpo to było jeszcze gorzej) to odpowiadało. Nawet preferowali takie psychopatyczne osobowości, bo wiedzieli że docisną ludzi na maksa, a w latach 90tych i 2000tych ta praktyka świetnie się sprawdzała. Ludzie ze strachu zapieprzali jak by mieli motorki w du..ach

Ci menadżerowie w takich firmach przetrwali do dzisiaj. To oni zwichrowali psychikę wielu dzisiejszym 30 latkom, czy młodszym 40 latkom.

A dwudziestolatkowie przy pierwszej okazji pokazują im środkowy palec, jak Ukraińcy z Wyspy Węży.
Moim zdaniem to jest światełko w tunelu.


Ps. Zdaje se sprawę że wielu ludzi nie uwierzy w to co napisałem, ale wszystko to prawda. Dlatego wg mnie branża przemysłowa jest silnie skażona (a przynajmniej branża automotive którą znam najlepiej). Zdaje sobie sprawę też że są wyjątki - sam miałem kilku świetnych szefów.
Ostatnio edytowany przez gouda, kwi 20, 2022 12:22, edytowano w sumie 1 raz
gouda
 
Posty: 1031
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » kwi 20, 2022 11:28

gouda napisał(a):A dwudziestolatkowie przy pierwszej okazji pokazują im środkowy palec, jak Ukraińcy z Wyspy Węży.


Ale oni trafili do niewoli...
schweppes
 
Posty: 524
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 20, 2022 12:00

Kiedyś na zakrapianej imprezie wdałem się w gadkę z świeżo upieczonym korpo managerem, który dostał 200 ludzi pod siebie i tak z dupy franc idealistycznie spytałem co ma zamiar robić z tym( jakiś plan działania, "wizja" , ambicje na tworzenie czy coś w ten deseń ) a on się tylko cieszył jak głupi bateryjką , że dostał władzę do zwalniania ludzi :-) ....Ale problem ma dwa końce , Polacy lubią zamordyzm chyba tj. kumpel z typowego kołchozu CAD , gdzie szydera, cynizmy , zagrywki personalne były na porządku dziennym ,typowy polski folwark bez żadnej kultury pracy przejął stanowisko liderskie po psychopacie siedzącym w Niemczech i wyżywającym się na "tępych Polaczkach" - próbował wdrożyć typowo niemieckie standardy pracy gdzie inżynier nie jest chłopkiem roztropkiem od CAD-a - próbował nadać trochę ogłady pokazać na czym polega niemiecki Entwicklung w automotive - i skończył tragicznie - weszli mu na łeb. Problem jest bardziej złożony bo w tym kraju ten który próbuje robić coś w cywilizowany sposób przeważnie zostaje z tym sam i zaczyna robić za frajera :-)
ll
 
Posty: 1002
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez jakimowicz » kwi 20, 2022 13:08

Ja myślę, że problem leży w tym, że mało osób ma predyspozycje liderskie. Umiejętności miękkie w przemyśle są zasobem mocno deficytowym.
Spoufalanie się z podwładnymi to nie jest zadanie lidera, wprowadzanie zamordyzmu tym bardziej.
jakimowicz
 
Posty: 5
Dołączył(a): sty 06, 2022 09:55

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » kwi 20, 2022 13:08

schweppes napisał(a):
gouda napisał(a):A dwudziestolatkowie przy pierwszej okazji pokazują im środkowy palec, jak Ukraińcy z Wyspy Węży.


Ale oni trafili do niewoli...


Nie ważne, ważne że nie podjęli współpracy z terrorystami.
gouda
 
Posty: 1031
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » kwi 20, 2022 13:34

jakimowicz napisał(a):Ja myślę, że problem leży w tym, że mało osób ma predyspozycje liderskie. Umiejętności miękkie w przemyśle są zasobem mocno deficytowym.
Spoufalanie się z podwładnymi to nie jest zadanie lidera, wprowadzanie zamordyzmu tym bardziej.

No bo właśnie główną przyczyną naszej biedy jest brak know-how efektywnego zarządzania. To jest dziedzina nauki wręcz, a u nas to jest robione na wyczucie i często kierownikami są awansowani inżynierowie z umiejętnościami organizacyjnymi, którzy jednak nie mają podstaw teoretycznych do EFEKTYWNEGO zarządzania i robi się bałagan. Dlatego obserwuję, że spółki, a nawet działy, gdzie managerowie są z zachodu, działają przeważnie sprawniej.

Żebym został dobrze zrozumiany - na poziomie wykonawczym jesteśmy sprawni, tj. konstruktorów mamy zdolnych i pracowitych, ale dwukierunkowa ścieżka z rozwidleniami łącząca go z klientem to przeważnie "ruski mir".

Właśnie uczestniczę w procesie rekrutacyjnym w biurze projektowym, w którym miałbym pozyskiwać zlecenia i być sprawnym łącznikiem między klientem a projektantami branży, w której mam rozległe kontakty. Moim zadaniem, oprócz maksymalizacji obrotu i rentowności (najpierw działu, a może potem biura) ma być zapewnienie projektantom środowiska pracy z kompletem danych i odciążenie ich we wszystkim prócz projektowania.
schweppes
 
Posty: 524
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » kwi 20, 2022 13:50

Spoufalanie się nie jest zadaniem lidera?
Mylisz się właśnie jest to zadanie lidera. Natomiast nie jest to zadanie managera. Lider i manager to dwie role, ale współczesny manager powinien efektywnie je łączyć.

A czym jest spoufalanie się?
Team building, motywowanie, aktywne słuchanie, negocjowanie, praca zespołowa, używanie metod persfazji. Czy to spoufalanie się?

Na czym polega motywowanie? Na indywidualnym podejściu przede wszystkim, a więc na poznaniu swoich ludzi, ich modeli osobowości i dostosowaniu swoich działań. Tak że zindywidualizowany feedback to podstawa motywacji.
A żeby to zrobić musisz budować relacje. A budowanie relacji to właśnie chyba jest spoufalanie się prawda?

Czy w ogóle w modelu Tuckmana (i podobnych) możliwe jest budowanie zespołu bez spoufalania się?

Nope, sorry, nie jest to możliwe.

Te wszystkie działania opisane powyżej przez zamordystycznego "pana folwarku" uznane będą ZAWSZE właśnie za spoufalanie się, bo "pan folwarku" zna i uznaje tylko jedno narzędzie - zastraszanie.

Problem w tym że można ludzi zmusić strachem do zapier...nia, ale nie można do kreatywnego myślenia.

Zresztą takie powstające relacje w zespole są dla takiego psychopaty zagrożeniem. W jego chorej pale jest przecież pragnienie władzy nad innymi, w tym nad wzajemnymi stosunkami ludzi pomiędzy sobą. Boi się że taki zorganizowany zespół mógłby go usunąć że stołka. Zresztą konstrukcja psychiczna takiego osobnika to już jest kwestia na niejedna książkę...

Tak że spoufalanie się niestety jest fundamentem bycia współczesnym liderem. No chyba że je inaczej postrzegasz.

Nie zgadzam się też (przynajmniej częściowo) z tą diagnoza o braku wiedzy. Jest mnóstwo młodych managerów, project managerów posiadających wiedzę, ale często nie są przez tych starych zgorzkniałych Panów dzierżących władze absolutną w ogóle dopuszczani do działania.
To nie jest problem braku wiedzy, to jest problem braku wartości.

Dlatego też zgadzam się z tym co mówi ll, o tych linkedowych mądrościach pip z HRu, które najczęściej pieprzą jakieś idealistyczne brednie podczas gdy same pracują pod kontrolą psychola którym jest dyrektor firmy czy zakładu. Innymi słowy ich przekaz jest sprzeczny z tym co wyprawia jeden czy drugi dyrechtór, czyli po prostu jest sprzeczny z rzeczywistymi działaniami firmy, a więc to jest zwykły bullshit, zwykła manipulacja ludźmi w celu osiągnięcia jakiegoś celu w dość perfidny sposób (np. zwabienia nowego naiwnego narybku do firmy).

Tylko że ten nowy dwudziestoletni narybek, szybko się w sytuacji orientuje i pokazuje im fucka :) a oni tym są zszokowani, bo dotychczas przyzwyczajeni byłi tylko do tego że każdy lizał im dupy. I to właśnie cieszy.

Potwierdzam, w IT praktycznie nie ma takiego shitu.
gouda
 
Posty: 1031
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » kwi 20, 2022 15:16

Mało jest tzw. naturalnych liderów tj. ludzi którzy mają takie predyspozycje do jednania sobie ludzi, my mamy Nasze polskie wzorce tj. Roman Kluska był takim liderem , za którym ludzie murem stali do końca - i to nie był żaden charyzmatyczny Jobs ze swoją psychotyczną natura w postępowaniu z ludźmi. I w drugą stronę też to działa mało jest ludzi , którzy potrafią docenić prawdziwego lidera.
ll
 
Posty: 1002
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników