_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez karoln » maja 23, 2022 20:43

schweppes napisał(a):Nie myl pojęć. Wydajność to obrót (a co za tym idzie i zysk) firmy per capita, a nie pracowitość ludzi. Na wydajność składa się wiele czynników jak wiedza, rynek, zarządzanie, narzędzia, biurokracja, otoczenie prawne i podatkowe, a pracowitość ludzi jest tylko kolejnym z nich. Proporcje wydajności firm w krajach są podobne do proporcji PKB tych krajów i proporcji wynagrodzeń w tych krajach. Oczywiście są wyjątki, np. w IT, gdzie często występuje bardzo mocna synchronizacja stanowisk pracy z zachodnimi, ale również i w naszej branży, i tam zarabia się więcej (podobnie jak na zachodzie, indeksując do naszych cen), ale też potrzeba więcej kompetencji.


Mętna ta woda, oj mętna. Możesz mi powiedzieć jak mierzy się ową wydajność poszczególnych pracowników na wszystkich stanowiskach potrzebnych do stworzenia danego produktu w poszczególnych krajach zaangażowanych w stworzenie takowego?
Zresztą, jak to jest. Kiedyś robotnik czy inżynier żył na lepszym stosunkowo poziomie w Stanach czy też w Niemczech, a rozbieżności płacowe były mniejsze. I o dziwo opłacało się produkować. Poprzenoszono przemysł do Chin i innych Bangladeszy Europy i ciągle trzeba "optymalizować" bo ciągle za drogo.
A Polak żeby zwiększyć swoją "wydajność" w celu spłacenia kredytu hipotecznego zaczyna po prostu zapier.....ć na nadgodzinach. :lol:
karoln
 
Posty: 42
Dołączył(a): gru 23, 2011 23:51

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » maja 23, 2022 21:59

Schweeps oczywiście tu ma rację.
Od samej ciężkiej roboty nikt się jeszcze nie wzbogacił.
Syzyf też nic nie miał z tego napier... z tym głazem.

Źle zorganizowany, źle współpracujący zespol nie będzie efektywny. Efektywny taki co przynosi kasiore.
A inżynierowie mechanicy akurat bardzo często pracują nieefektywnie, razem się nie dogadują bo organizacja do dupy, szef do dupy, więc często jeden z drugim robią to samo, tj dublują swoją robotę zamiast się zorganizować, klepią te same Excele, zamiast ustandaryzowac pracę, zautomatyzować pewne czynności.
To w kreatywnym zespole tkwi klucz do efektywności. Zresztą co dużego jesteś w stanie zaprojektować sam? No szczerze to 1 inżynier sam niewiele może. A efektywna współpraca to jest rzecz niełatwa. Jak masz szefa debila tyrana to nie ma szans na taką efektywną pracę.

To że tyrasz nadgodziny wcale nie znaczy, że jest wielki popyt na twoją pracę. Może być wręcz przeciwnie, ludzie bojąc się o pracę sami się zmuszają pracy ponad siły, a pracodawca wcale o swoich ludzi dbać nie musi, bo wie że "pod bramą czeka 10 na ich miejsce". To kwota comiesięcznego przelewu na twoje konto świadczy o tym jak duży jest popyt na twoją pracę...
gouda
 
Posty: 1019
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » maja 23, 2022 22:34

karoln napisał(a):Mętna ta woda, oj mętna. Możesz mi powiedzieć jak mierzy się ową wydajność poszczególnych pracowników na wszystkich stanowiskach potrzebnych do stworzenia danego produktu w poszczególnych krajach zaangażowanych w stworzenie takowego?


Oczywiście, że ciężko zmierzyć, kiedy koszty i przychody są alokowane w różnych podmiotach i krajach, dlatego lepiej pomiar uprościć i użyć do jego przeprowadzenia firm krajowych. Ja to widzę na przykładzie handlowców i ich obrotów w różnych krajach w tej samej korpo. Widzę to po patologicznie dużej ilości kierowników w Polsce, którzy biorą więcej kasy, a przeważnie i tak robią to samo co ich zespół, a w przerwach nieporadnie i chaotycznie "zarządzają". W Niemczech jest ze 2x mniej kierowników per capita pracownika niż w Polsce. Ba, w rozwiniętych krajach organizacje dążą do sytuacji idealnej, gdzie systemy i procedury powodują, że nie potrzeba kierownika. Teoretycznie w idealnie zgranym zespole doświadczonych i pracowitych specjalistów kierownik jest praktycznie zbędny. W dobrze zorganizowanej firmie w rozwiniętym kraju na 100 osób jest mniej niż 10 managerów. W Polsce na 100 osób managerów jest średnio ponad 20.

Mam znajomego, który prowadzi warsztat. Zapytałem go ile byłby w stanie zapłacić idealnym mechanikom, którzy wykonywaliby zadania w sposób perfekcyjny - szybki (ale bez przesady!), sprawny, bezbłędny, samodzielny, nie potrzebującym kierownika ani uwagi jego i innych pracowników, nie powodujący żadnych strat. Oszacował, że nie dość, że po stronie kosztów, oprócz mniejszych strat nie potrzebowałby "majstra", to przy tak wysokiej jakości usług miałby tak duży popyt, że mógłby po stronie przychodów dźwignąć cenę rbh na tyle, że budżet na pensję mechanika wyniósłby, uwaga, 120 zł/h, czyli 120 zł netto na b2b lub 100 zł brutto/h na uop. Czyli bez nadgodzin zarabialiby na czysto 12-13k. Mówimy oczywiście o firmie idealnie zorganizowanej i pracownikach idealnych.

A wydajność w krajach wysoko rozwiniętych widać na pierwszy rzut oka na każdym kroku.

W Niemczech budynki są przeważnie wznoszone z prefabrykatów, na budowach pracuje mało ludzi, nie ma stałego żurawia, przyjeżdża dźwig samojezdny na kilka godzin, wjeżdżają specjalistyczne ekipy, robią swoje i wszyscy wyjeżdżają. Zupełnie inna bajka. U nas nawet nie ma takich usług, żeby to zrobić w ten sposób. Tynk maszynowy to u nas szczyt technologii, a mury dalej są układane przez murarzy cegła po cegle. W sumie to nawet za komuny bloki budowali z prefów, więc tak jakby cofka :mrgreen:

Roboty drogowe w Szwajcarii - brak łopatowych, pełno mikrokopareczek. W gasthausach bezobsługowe meldowanie już od dawna. Produkcja wyłącznie wyrafinowana i wysokomarżowa lub w pełni zautomatyzowana - na hali kilka operatorów, każdy obsługuje już nawet nie linię, ale i większy obszar. Cała prymitywna produkcja out do murzynów, zostają tylko proste usługi przywiązane do miejsca, albo ewentualnie jakieś luksusowe rękodzieło. O oknach czy innej stolarce praktycznie nie ma mowy.

W krajach rozwiniętych jest nacisk, żebyś za paliwo płacił w kasie automatycznej przy dystrybutorze, u nas to dopiero wchodzi, tak jak automatyczne kasy w marketach, a w krajach biedniejszych od Polski masz ciągle pompiarza, który tankuje ci paliwo. Widzieliście w Niemczech czy Szwajcarii żywe fotoradary w postaci małp z suszarkami? Takie coś istnieje wyłącznie w krajach, w których praca jest gówno warta.

Oczywiście fryzjer nie zakłada ci w CH jakiejś kosiarki na głowę, tylko strzyże tak jak i w PL, ale to dotyczy tylko usług, które po prostu muszą być tak wykonane i ich wyższy koszt musi być poniesiony.
schweppes
 
Posty: 513
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mrpl » maja 24, 2022 14:01

schweppes w USA jak wchodzisz do jakiejś lepszej restauracji to jeden pracownik ci otworzy drzwi, drugi przydzieli ci miejsce przy stoliku, trzeci cię tam zaprowadzi, a czwarty zbierze i dostarczy zamówienie. A W KFC wszystko zamówisz bez udziału człowieka, czyli po Twojemu wychodzi że stosunek ilości zautomatyzowanych fastfoodów do normalnych restauracji świadczy o rozwoju technologicznym kraju:) Nie zawsze dobrobyt objawia się automatyzacją. Wręcz powiedziałbym że automatyzacja na poziomie usług nie ma nic wspólnego z dobrobytem. Chyba że przychód jakiejś tam korporacji typu KFC czy MCdonald w danym kraju jest dla Ciebie wyznacznikiem bogactwa kraju, bo tak to właśnie porównujesz.
mrpl
 
Posty: 234
Dołączył(a): kwi 05, 2011 01:40

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » maja 24, 2022 15:25

mrpl napisał(a):schweppes w USA jak wchodzisz do jakiejś lepszej restauracji to jeden pracownik ci otworzy drzwi, drugi przydzieli ci miejsce przy stoliku, trzeci cię tam zaprowadzi, a czwarty zbierze i dostarczy zamówienie.


No oczywiście, że na rynku premium skacze wokół ciebie tyle ludzi, ile sobie życzysz, bo koszt schodzi na dalszy plan. W świecie idealnym chciałbyś, żeby twoje dziecko nie chodziło do 30-osobowej klasy z patusami, tylko było w max kilkuosobowej (o ile w ogóle) klasie na dobrym poziomie bez patologii, a najlepiej miało dwóch nauczycieli prowadzących debatę nad słusznością Powstania Warszawskiego.

Ale rynek popularny to ciągła praca nad zwiększaniem wydajności. Przecież szefowie firm głównie nad tym pracują. Już sama pogoń za wzrostem obrotów firmy powoduje wzrost wydajności, bo kupujesz hurtem, powstaje centrum usług wspólnych oraz globalne stanowiska optymalizujące. Odpowiedzialne rządy krajów też głównie tym się zajmują, budując np. drogi. Nie mówię oczywiście o pisowskich bolszewikach, którzy każą młodym ludziom żebrać pieniądze od Norwegów.
schweppes
 
Posty: 513
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez mrpl » maja 24, 2022 16:10

Nie wiem czy zauważyłeś, na stacje wrócili panowie co nalewają benzynę. I na Orlenie I na Shellu. Nie wiem czy wszędzie, ale sporo stacji ma taką obsługe. Dlatego że konkurują między sobą nie tylko na płaszczyźnie automatyzacji, ale podejściu do klienta. O to mi chodzi właśnie, nie zawsze automatyzacja świadczy o dobrobycie. Niekoniecznie stacje czy sklepy z obsługa będą bogatsze i lepsze niż te bezobsługowe. Liczy się to co wybierze klient, dlatego nie można podawać automatyzacji usług jako cechy krajów rozwiniętych.
mrpl
 
Posty: 234
Dołączył(a): kwi 05, 2011 01:40

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez karoln » maja 27, 2022 12:56

gouda napisał(a):
To że tyrasz nadgodziny wcale nie znaczy, że jest wielki popyt na twoją pracę. Może być wręcz przeciwnie, ludzie bojąc się o pracę sami się zmuszają pracy ponad siły, a pracodawca wcale o swoich ludzi dbać nie musi, bo wie że "pod bramą czeka 10 na ich miejsce". To kwota comiesięcznego przelewu na twoje konto świadczy o tym jak duży jest popyt na twoją pracę...


No nie do końca. Zatrudniłem się w ubiegłym roku w pewnej firmie. Międzynarodowe polskie korpo. Na początku okres próbny 3 miesiące. Zgodziłem się na pracę przez ten okres za mniejszą kasę (wiadomo okres próbny, coś tam się uczę i wdrażam). Wstępna obietnica podwyżki po okresie próbnym. Zatrudniał mnie dyrektor zakładu i kierowniczka HR, to z nimi rozmiawiałem o kasie. Mój kierownik akurat zatrudniał się w tym samym czasie co ja. Okazało się jednak że ta mniejsza kasa była jednak mimo wszystko wyższa od reszty załogi z dłuższym stażem. Po trzech miesiącach przedłużenie umowy. Tym razem gadka na początku tylko z kierownikiem. Ogólnie zadowolony z mojej pracy ale o podwyżce ani słowa. Mówię że w takim razie się zwalniam. Na następny dzień rozmowa jeszcze z kierowniczą z HRu która zrobiła "analizę" moich zarobków na tle innych i innch firm w regionie i mi mówi że i tak mam dobrze. Co ciekawe w mojej firmie obowiązywała niejawność wynagrodzeń więc argument trochę z czapy. Z resztą mało mnie to obchodzi kto za ile godzi się pracować. Mnie obchodzi moja pensja. Ostatecznie powiedziałem kierownikowi że jednak zostaje ale szukam sobie w międzyczasie innej roboty. W międzyczasie moje zaangażowanie spadło oczywiście radykalnie (jaka płaca taka praca), robiłem tylko to co szefunio przyszedł i pokazał palcem. NIc wiecej i zero dzielenia się "know how" z poprzednich miejsc pracy.
Na koniec roku rozmowa rozwojowa. Mówię do kiera że to nie ma sensu bo ja i tak zmieniam robotę i żadnego rozwoju nie upatruję w tej firmie. Lepiej żebym popracował w tym czasie :) No ale cóż rozmowa się odbyła, w końcu korporacja, takie procedury. Kiero się żali do mnie że w ostatnim czasie moja szybkość pracy jakby spadła. Mówię mu wprost, że nie tak się umawiałem przy zatrudnieniu, liczyłem na podwyżkę po okresie próbnym a teraz nie zamierzam się tu nadwyrężać za takie pieniądze. Ostatecznie po jakims czasie się zwolniłem. Oczywiście na żadne integracje nie chodziłem wprost komunikując że to nie w moim interesie jako pracownika.
Jakimś cudem nie było 10ciu na moje miejsce przez ten czas.
Podsumowując. Robiłem najmniej lub prawie najmniej, zarabiałem najlepiej lub prawie najlepiej. Gdyby jeszcze udało się zablokować pracę działu strajkiem (oczywiście to dłuższy proces) byłoby dużo lepiej. Czyli krótko mówiąc strajki, częsta zmiana pracy i zdolność postawienia się jak trzeba mogą znacznie polepszyć byt konstruktora i wielu innych zawodów w tym kraju i nie tylko.
I nie, nie tyram nadgodzin.
karoln
 
Posty: 42
Dołączył(a): gru 23, 2011 23:51

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » maja 27, 2022 13:34

Słaby z Ciebie korpo-normik. Stary jak Ty HaeRy wogóle przechodzisz mając tak wyjebane na system ?
ll
 
Posty: 983
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » maja 27, 2022 15:13

Karoln - Ciebie po prostu perfidnie oszukano. Mnie też oszukano w podobny sposób kilkukrotnie. Zgodziłem się mniej na okresie próbnym, ale podwyżka po określonym czasie do określonej kwoty była umówiona. Też się zwolniłem, bo kłamstwo na samym początku nie wróży dobrze.

Tylko że takie praktyki w przemyśle są w co drugiej firme. Zdarzają się też uczciwe firmy.
W IT takie coś nie przejdzie nigdzie. Miałeś umówione po 3 miesiącach podwyżkę o 20% to ja dostajesz, a jak nie to płynnie przechodzisz do innego pracodawcy - wystarczy że odpowiesz na jedną z kilkudziesięciu ofert która masz na skrzynce na LinkedIn.

Zachowałeś się słusznie, ale to niczego nie zmienia w temacie. Oni dalej się nie przejmują ludźmi dlatego tak sobie pozwalają. A ludzie nadal dają się dymać. Najbardziej mnie dziwią Ci "stali pracownicy" właśnie. Bez podwyżki od wielu lat, a przy tym kompletnie nieaktywni. To juz jest mentalność niewolnicza. Wiernie stają w szeregi z wystawionymi tyłkami do wydymania. Osobiście mam mały szacunek do takich ludzi.
Problem w tym że ktoś kto jest w takiej sytuacji na twoim miejscu próbuje czasami to racjonalizować. Wypiera fakty. A najważniejszym faktem jest że nie można perfidnego kłamstwa tolerować i tyle.
gouda
 
Posty: 1019
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » maja 27, 2022 23:39

ll napisał(a):Słaby z Ciebie korpo-normik. Stary jak Ty HaeRy wogóle przechodzisz mając tak wyjebane na system ?

Pewnie nisza. W niszach możesz srać im na głowę, a i tak ciebie chcą.
schweppes
 
Posty: 513
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników