_

Zarobki inz. mechaników!

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » sie 26, 2022 09:29

No właśnie niekoniecznie. Są dwie drogi, albo pozostajesz w swojej strefie komfortu i przestajesz się rozwijać, w skrajnych przypadkach zostajesz parobkiem Janusza, albo masz jeśli masz odwagę działacz wybierasz druga drogę, jesteś aktywny, podejmujesz ryzyko, rozwijasz się.

Ci co działają i są aktywni z reguły dobrze na tym wychodzą. Nie mam tu koniecznie na myśli radykalnych działań, jak np. zmiana zawodu, ale też te mniejsze jak konsekwentne realizowanie swoich celów związanych z awansem i rozwojem zawodowym w branży. Powiedzmy sobie szczerze, ludzie pracują u Janusza i chcieli by żeby im było lepiej, ale nic nie robią, podczas gdy u Janusza nie mają żadnej ścieżki rozwoju zawodowego - a to zaoferowała by korporacja.

Ostatecznie czasami jednak trzeba podejmować decyzje radykalne, jak zmiana zawodu, założenie działalności (niekoniecznie związanej z profilem zawodowym) itd.
Schweeps mnie tutaj poprze, tylko ludzie zaradni, przedsiębiorczy, proaktywni będą mają szansę na dobrą kasę. Co istotne, ta aktywność ma większe znaczenie często niż potencjał intelektualny (patrz ile buraków nie znających tabliczki mnożenia prowadzi lukratywne biznesy).

Tak że jeśli ktoś jest bierny, to niech nie narzeka, ale niech się weźmie do roboty. A jeśli nie potrafi to najwyraźniej to jest max jego możliwości i tyle. A wtedy tym bardziej niech się zadowoli tym co ma.

Schweeps ta bierność ostatnio nazwał lenistwem. Ja nie wiem czy to lenistwo czy brak odwagi, czy jeszcze coś innego. Mam za to wiele takich przykładów wśród znajomych - prymus w liceum, prymus na studiach, inteligentny a w pracy bierny, naście lat w zawodzie, cały czas w tym samym miejscu, kasa marna. Z drugiej strony przeciętniak trójkowy, czwórkowy, ale zaradny, aktywny, studia jakoś skończył z problemami, ale zawodowo na się świetnie, od początku się rozwija, szybko awansuje, szybko znajduje niszę na rynku i prowadzi swój biznes. Nie do końca popieram twierdzenie liberałów że wszystko zależy od nas samych, bo tak nie jest, zdecydowanie więcej zależy od tego w jakim środowisku się urodziny i co odziedziczony (mam na myśli kapitał finansowy ale i społeczny, w tym znajomości), ale jednak w przysłowiu "każdy jest kowalem swojego losu", jest jednak ziarno prawdy. Po prostu urodzenie, określone środowisko, określone studia które wybrałeś przez to jak zostałeś ukształtowany dają Ci jakaś pozycję startową, ale to do Ciebie zależy czy na tej pozycji startowej skończysz, czy pójdziesz dalej.
gouda
 
Posty: 1089
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez karoln » sie 26, 2022 12:11

Pracuje ktoś z Was w branży zbrojeniowej? Jak wrażenia? Przyznam szczerze że mnie jako konstruktora trochę demotywuje do pracy ciągły udział w tworzeniu za przeproszeniem konsumenckiego g**na niskiej jakości (automotive, agd etc.). Tam jednak priorytety projektowe są trochę inne,a obecna sytuacja tym bardziej skłania moje myśli w tym kierunku.
karoln
 
Posty: 49
Dołączył(a): gru 23, 2011 23:51

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sie 26, 2022 20:01

To prawda bogaty tatuś wie jak wywindować swoich potomków w kraju takim jak Polska i nie robi tego przez oksfordzkie wykształcenie -:)
ll
 
Posty: 1031
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Rudix » sie 26, 2022 22:12

gouda napisał(a):Jeszcze jedna ważna sprawa. Z doświadczeniem u Janusza, ale bez doświadczenia korporacyjnego, bez pracy w środowisku międzynarodowym dostać do korpo będzie trudniej. W drugą stronę to tak nie działa, Janusz zawsze chętnie przyjmie kolejnego parobka jeśli jest mu takowy potrzebny.

Innymi słowy wszystko przemawia przeciwko Januszowi jeśli jesteś konstruktorem.


Nie zgodzę się. Nie tylko dlatego, że teraz korpo biorą każdego kto wpadnie w ręce. U Janusza możesz zdobyć doświadczenie, jakiego nie zdobędziesz zbyt szybko w korpo. Janusz często ma warsztat produkcyjny, stykasz się z wytwarzaniem, na bieżąco weryfikujesz to, co zaprojektowałeś. Łapiesz bezcenną wiedzę, która za korporacyjnym biurkiem jest trudna do zdobycia. Mnóstwo dużych firm zleca wykonawstwo do Januszy, więc jeśli poznasz takiego, to znasz jego sztuczki i masz przewagę. W korpo to się ceni.

Często idealna ściezka kariery to własnie Janusz, a potem korpo. A więc najpierw wiedza, a potem bimbanie za dobrą kapuchę. Piszę to na podstawie własnego doświadczenia.

karoln napisał(a):Pracuje ktoś z Was w branży zbrojeniowej? Jak wrażenia? Przyznam szczerze że mnie jako konstruktora trochę demotywuje do pracy ciągły udział w tworzeniu za przeproszeniem konsumenckiego g**na niskiej jakości (automotive, agd etc.). Tam jednak priorytety projektowe są trochę inne,a obecna sytuacja tym bardziej skłania moje myśli w tym kierunku.


Mam paru znajomych. Plusem jest bardzo ciekawa roobta. Mesko w Skarżysku czy HSW w Stalowej robi konkretne rzeczy. Podobnie Bumar w Gliwicach. Niestety, wiele fabryk jest zlokalizowanych w dziurach (śkarżysko, Stalowa Wola, Dęblin), więc zarobki są do bani. Nawet gliwicki Bumar podobno płaci słabo.
Rudix
 
Posty: 14
Dołączył(a): mar 17, 2013 22:15

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Ementaler » sie 26, 2022 22:44

Ementaler napisał(a):
Ementaler napisał(a):
Ementaler napisał(a):3400 netto, 1,5 roku expa., branża CNC, miasto 500k.

W wolnych chwilach uczę się programowania w Javie, choć jest ciężko jak się wraca styrany do domu i jedyne co się chce to iść spać...


To mój wcześniejszy post z 2017 roku.

Naukę programowania w Javie porzuciłem, choć uczyłem się przez dłuższy czas. Jednak nie miałem na tyle odwagi żeby zainwestować wszystkie swoje siły w dalsze przebranżawianie. A więc nadal siedzę w CNC. Niedługo będzie już 5 lat doświadczenia. Ostatnio zmiana pracy, 4300 netto i jakieś perspektywy na więcej w przyszłości. Technolog, po studiach, nadal miasto 500k.


Kolejna aktualizacja. Kolejna zmiana pracy, korpo (definitywnie skończyłem z januszami), 4700 netto, ponad 5 lat doświadczenia w zawodzie. Nadal branża CNC.


Trochę czasu minęło od ostatniego posta (2020 rok). Teraz średnio mi wychodzi 6,5k netto (z premiami i dodatkami, ale bez nadgodzin). Nadal branża CNC, nadal duża firma, stanowisko specjalistyczne, niekierownicze.
Ementaler
 
Posty: 6
Dołączył(a): lut 10, 2017 01:47

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez Skymar » sie 28, 2022 08:06

gouda napisał(a):No właśnie niekoniecznie. Są dwie drogi, albo pozostajesz w swojej strefie komfortu i przestajesz się rozwijać, w skrajnych przypadkach zostajesz parobkiem Janusza, albo masz jeśli masz odwagę działacz wybierasz druga drogę, jesteś aktywny, podejmujesz ryzyko, rozwijasz się.

Ci co działają i są aktywni z reguły dobrze na tym wychodzą. Nie mam tu koniecznie na myśli radykalnych działań, jak np. zmiana zawodu, ale też te mniejsze jak konsekwentne realizowanie swoich celów związanych z awansem i rozwojem zawodowym w branży. Powiedzmy sobie szczerze, ludzie pracują u Janusza i chcieli by żeby im było lepiej, ale nic nie robią, podczas gdy u Janusza nie mają żadnej ścieżki rozwoju zawodowego - a to zaoferowała by korporacja.

Ostatecznie czasami jednak trzeba podejmować decyzje radykalne, jak zmiana zawodu, założenie działalności (niekoniecznie związanej z profilem zawodowym) itd.
Schweeps mnie tutaj poprze, tylko ludzie zaradni, przedsiębiorczy, proaktywni będą mają szansę na dobrą kasę. Co istotne, ta aktywność ma większe znaczenie często niż potencjał intelektualny (patrz ile buraków nie znających tabliczki mnożenia prowadzi lukratywne biznesy).


Muszę zgodzić się z tym że będąc 'skoczkiem' jesteś w stanie zarobić więcej niż pracownik związany tylko z jedną firmą, tak to już działa w Polsce że długoletnich pracowników się nie docenia, z czego to wynika, nie wiem. Jeśli pracodawca zobaczy że pracownik przychodzi do niego regularnie o podwyżkę i pracuje dalej nawet jeśli jej nie dostanie lub zgodzi się na kolejne odroczenie podpisania aneksu to pracodawca będzie go zlewał i wykorzystywał. Ale jeśli nie dostaniesz podwyżki a za chwile przyjdziesz z wypowiedzeniem to dzieje się magia i to jest trochę wychodzenie z tej strefy komfortu, zmiana firmy i podejmowanie ryzyka.

Ogarniam 2 etaty jednocześnie, po kilku latach miałem dosyć dojazdów, "praca hybrydowa? musisz jeździć nic na to nie poradzimy", rzuciłem kwitem, nagle dało się pracować zdalnie z domu przy okazji wynegocjowałem sobie wyższą stawkę i znalazłem drugą robotę w tej samej formie...
Skymar
 
Posty: 26
Dołączył(a): kwi 20, 2016 19:39

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez gouda » sie 28, 2022 09:12

W ogóle to proponuję nie nadużywać słowa "skoczek"
oraz nie stosować go wyłącznie w znaczeniu pejoratywnym.
Popatrzcie w jaką pułapkę się tym wpędzacie.

Skoczek jest beee, a burak który daje się robić w wała przez Janusza jest lojalny, wytrwały, sprawdzony bo tyle lat w jednym miejscu - podczas gdy skoczek pewnie nie dawał rady więc go zwolnili albo sam się zwolnił.

To jest ta pułapka, widzicie ja?
Przede wszystkim ktoś kto idzie po podwyżkę, nie dostaje jej i dalej pokornie przychodzi do pracy jest zwykłym jeleniem.
Po drugie ktoś kto w ogóle nie chodzi po podwyżkę tylko czeka na litość Janusza jest jeleniem do potęgi n-tej.

Ktoś kto zmienia pracę co 2-3 lata nie jest żadnym skoczkiem, ale bardzo często człowiekiem który świadomie zarządza swoją karierą, wie czego chce i realizuje konsekwentnie swoje cele i dokładnie tak jest postrzegany przez rekruterow, w przeciwieństwie do jelenia który tkwi bezsensownie w 1 miejscu jak ostatnia pierdoła.

Tkwicie u jednego pracodawcy bo wydaje wam się że będziecie źle postrzegani jeśli będziecie mieli zbyt wielu pracodawców w CV. To wynika chyba podświadomie z faktu że wam się wydaje że firmy poszukują takich lojalnych jeleni żeby ich dynmać więc taka rolę przyjmujecie. Ale to jest mega mega błąd - rekruterzy wcale nie postrzegają takich jeleni jako najlepszych pracowników. Postawcie się w roli rekrutera? Kogo woleli byście wziąć do zespołu zaradnego gościa który zmienia pracę co 3 lata, ma więc różnorodne doswiadczenie, sprawdził się w wielu sytuacjach, widać że ma swoje zdanie i nie boi się je wypowiadać, czy pierdole która 10 rok siedzi u jednego Janusza, na dodatek na rozmowie wypadł słabo, bo nie miał okazji się za bardzo otrzaskać z wieloma rekrutacjami i firmami.

Przestawmy w końcu myślenie. Bycie skoczkiem nie jest bezwarunkowo złe, najgorsze jest bycie pierdołą i jeleniem którego można robić w wała.
gouda
 
Posty: 1089
Dołączył(a): lip 30, 2008 00:02

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sie 28, 2022 11:07

To też co kraj to postrzeganie "skoczka". Parę miesięcy temu miałem rekrutacje z amerykanami i jak Ich "president" zobaczył moje CV to pierwszym pytaniem było czy nie pracuję "based on freelance" .Tam nikogo nie razi , że zmieniasz często robotę bo to są często realia tamtego rynku pracy - jak to amerykanie mówią "catching your opportunity". W Niemczech managery na przykład nie lubią luk w CV - że poddałeś się jakiemuś lajfstajlowi i miałeś pierdolocą na pracę przez 3 lata....
ll
 
Posty: 1031
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez schweppes » sie 28, 2022 15:47

Amerykanie mają totalnie wyjebane w tym temacie i przejdą do firmy za rogiem za 10% czy nawet 5% więcej, w dodatku mogą tak robić nawet i co kilka miesięcy, jak tylko jest możliwość, a że bezrobocie 3,5%, czyli realnie -1,5%, to mogą tak robić w nieskończoność.

Pierwsze co, to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy tą 1/10 populacji i interesuje nas awans pionowy, czyli zarządzanie ludźmi, czy raczej awans poziomy jako trudny do zastąpienia ekspert.

Siedzenie w jednej firmie ma sens tylko gdy możesz w niej spełnić swoje cele, czyli albo awansować pionowo i tutaj raczej mówimy u dużych firmach, które rosną, więc struktura rozrasta się przez pączkowanie i co jakiś czas potrzeba kolejnego lidera, albo gdy chcesz awansować poziomo na eksperta i w tej firmie jest taka możliwość, którą firma odpowiednio wycenia. Jeśli nie ma takiej opcji, należy natychmiast zmienić firmę. Oczywiście jest trzecia opcja, że chcesz po prostu robić swoje i dostać kasę "wystarczającą na życie", no to w sumie chyba u każdego Janusza jak będziesz poprawnie wykonywał swoją pracę, cel zostanie spełniony.

W sprzedaży maszyn jest specyficzna sytuacja. Awans pionowy w takiej dość niszowej branży jest prawie niemożliwy, w większości firmami zarządzają ludzie, którzy w latach 90'-05' znali angielski/niemiecki i zakładali spółki córki, handlowców zwykle jest kilku na Polskę, więc często nawet nie ma osobnego szefa sprzedaży, ale praca z kluczowymi klientami może to rekompensować, w dodatku pracując od kilkunastu lat, znając te maszyny od każdej śrubki i znając klientów spod każdego już krzaka, duża moc doradcza i handlowa takiego człowieka przeważnie powoduje, że zarabia z prowizjami w granicach 15-20k brutto, czyli kasa już na przełomie kierownika i dyrektora. Nie wiem czy jest sens w takiej sytuacji zmieniać pracę opuszczając tych klientów lub oferując im coś innego.

W przypadku konstruktora najlepiej po prostu dojść do poziomu "głównego" konstruktora, który jest rzeczywiście twórcą całych maszyn/linii, które dobrze się sprzedają. Nie wyobrażam sobie nie płacić solidnie takiemu człowiekowi i nie traktować go z należytym szacunkiem, bo przecież jak ode mnie odejdzie, to jestem w dupie. Ryzyko, że jego następca nie będzie w stanie konstruować w takiej jakości, jest duże.
schweppes
 
Posty: 545
Dołączył(a): kwi 10, 2009 16:17

Re: Zarobki inz. mechaników!

Postprzez ll » sie 28, 2022 17:21

Ameryka to jest dobry kraj dla ludzi wybitnych. Popatrz na fenomen Sary James nie co że ma nieprzeciętny talent to powiedziała wszystko co amerykanie lubią słyszeć o swoim kraju a co jest zwykłym bullszitem dla zwykłych ludzi - i dlatego wygra ten amerykański Mam Talent bo odrodzi mit "znikąd na szczyty" , ale do czego zmierzam w pewnych względach amerykanie wiedzą jak akcelerować ponadprzeciętnych ludzi bo oni się równają w górę a W Naszej kochanej ojczyźnie jest wprost przeciwnie ktoś kto zaczyna wystawać ponadprzeciętną od razu zostaje utopiony w łyżce wody :-)....
ll
 
Posty: 1031
Dołączył(a): maja 05, 2011 17:43

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników