_

Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Forum ogólne, ale nie do zadawania "prostych pytań". Wszystko o CAD, czego nie da się bezpośrednio połączyć z tematyką jednego z poniższych forów tematycznych.

Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez lHemaNl » wrz 06, 2020 13:38

Cześć,

od jakiegoś czasu mam już serdecznie dosyć SE. Ilość błędów i głupich, bezsensownych ograniczeń coraz bardziej pcha mnie w stronę jakiegoś innego CADa. Ponadto wydajność i bardzo słabe wykorzystywanie zasobów komputera doprowadza mnie czasem do białej gorączki (zapisywanie rodziny złożeń składającej się z 13 członków po 50 części potrafi trwać ponad 20 minut!). Do niedawna wydawało mi się, że tak ma po prostu być i każdy CAD ma podobne mankamenty (w Solid Edge pracuję już 13 lat). Niedawno zmieniłem pracę i pod koniec poprzedniej pracy wdrażałem swojego zastępcę. W miarę wdrażania go w SE zaczął się coraz bardziej zniechęcać. Wcześniej pracował głównie w SW i Inventorze i twierdzi, że SE to dramat. To trochę otworzyło mi oczy. Dotarło do mnie, że praca w jednym programie przez tyle lat przyzwyczaja do niedogodności i po prostu człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy,b że może być lepiej.

W nowej pracy są dwie licencje Solid Edge ST9, jedna premium, druga classic. Na szczęście mam możliwość zmiany na inny CAD, który wybiorę. I tu pojawia się pytanie co wybrać? W nowej pracy konstruujemy głównie ramy z profili aluminiowych, wyposażane w łączniki z profili stalowych i stalowe elementy cięte na laserze, które później są gięte. Chciałbym mieć też możliwość wykonywania obliczeń MES i projektowania prostych instalacji elektrycznych. Dobrze byłoby, gdyby był też dobrze rozwiązany temat rodziny złożeń i rodziny części, a także sterowanie modelem/złożeniem z arkusza Excela.

Gdy w Solid Edge projektowałem specjalną komorę składającą się z ok 3500 części (ok 850 unikalnych) z wykorzystaniem sterowania z Excela napotkałem wiele dziwnych problemów. Model często nie przebudowywał się, gubił relacje, często wycięcia w różnych elementach samoistnie zmieniały kierunek, przez co dodatkowo robił się bałagan z relacjami, bo znikał element a widoczny był tylko fragment, który miał być wycięty. Do tego żeby przebudować model do końca SE potrzebuje naciskania dziesiątki razy kombinacji Alt+U, bo po jednorazowym naciśnięciu tej kombinacji aktualizuje model tylko częściowo. Wykorzystywałem też part-copy do generowania elementów blaszanych na podstawie brył. Często blachy zbudowane w ten sposób w ogóle się nie aktualizowały, czasem żeby im pomóc trzeba było restartować SE albo nawet cały komputer. Ale najgorsze było co innego: czasem musiałem przerzucić się na inny projekt i kiedy wracałem do niego po np dwóch tygodniach, znowu zaczynały jazdy z pogubionymi relacjami, operacjami wykonanymi w odwrotną stronę itp itd. Tak przy okazji, czy komuś pojawia się błąd relacji o nazwie Jsite z różnymi numerami, np Jsite438? W Solid Edge to nagminne i nawet wsparcie techniczne naszego dostawcy SE pierwszy raz spotkało się z takimi błędami.

Co dla mnie jest również bardzo dużą wadą SE to brak natywnej obsługi DXFów lub jakiegoś wbudowanego narzędzia do ich aktualizacji. Z tego co mówił mi mój następca w starej firmie SE i Inventor mają narzędzie o nazwie Publishing tool (jeśli dobrze pamiętam), które umożliwia szybkie generowanie aktualnych DXFów z całego projektu.

Oczywiście można zastosować jakiś zewnętrzny soft do zarządzania dokumentacją, jak Teamcenter. Ale początkowo chciałbym wykorzystywać narzędzia wbudowane i jeśli okaże się, że nie spełniają wymagań wtedy będzie trzeba zastanowić się nad wdrożeniem TC.

Dobra, trochę ponarzekałem, a teraz oddaje głos Wam drodzy forumowicze :) . Jakie są Wasze doświadczenia w pracy z różnymi programami? Czy możecie coś polecić? Obywatele, pomożecie :) ?
lHemaNl
 
Posty: 4
Dołączył(a): mar 09, 2009 20:57
Lokalizacja: Lublin/Siedlce

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez sad_madman » wrz 06, 2020 21:59

lHemaNl napisał(a): To trochę otworzyło mi oczy. Dotarło do mnie, że praca w jednym programie przez tyle lat przyzwyczaja do niedogodności i po prostu człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy,b że może być lepiej.

Kolega z biurka obok jest bardzo doświadczony jeżeli chodzi o jedno oprogramowanie - pracuje on na nim właściwie od czasów kiedy przeszedł na 3D. Jest to człowiek, który nie jest w stanie zrozumieć ludzi którzy przychodzą z innego oprogramowania i narzekają na to, że w tamtym było tak i tak a w tym jest coś źle. Jak się okazuje ja mając przyzwyczajenie z innych programów potrafię generować błędy, których nikt inny nie spotyka. Najczęściej narzekając na to i mówiąc w jaki sposób wywołuje dany błąd to słyszę - "tak się nie projektuje". Wkurza mnie i to mocno. Z drugiej strony okazuje się, że jestem w stanie w tym programie wykonać rzeczy o których oni nawet nie wiedzieli - po prostu próbuję zrobić tam coś co robiłem w poprzednim CAD i drążę temat (z wykorzystaniem for i YT). Inna kwestia jest taka, że coś takiego jak "szkolenia" związane z programami uważałem kiedyś za coś niepotrzebnego. Jednak jak się okazuje, często samemu można dojść do mało efektywnych rozwiązań lub czasami się ośmieszyć (kiedyś miałem do czynienia z konstruktorem, który pracował w SW przez 2 lata i nie potrafił wyłączyć kreskowania śrub).

lHemaNl napisał(a): Na szczęście mam możliwość zmiany na inny CAD, który wybiorę.

Trochę dziwne podejście ze strony pracodawcy. Pracowałem kiedyś w firmie gdzie były 4 różne CAD-y. Dogranie projektów czasami było po prostu koszmarem. Plusem było to, że dosyć dużo pracowaliśmy na stepach i jeżeli któryś CAD sobie nie radził z otworzeniem pliku lub generował w nim błędy to używaliśmy innego.
sad_madman
 
Posty: 94
Dołączył(a): sty 17, 2013 06:40

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez 4thQuarter » wrz 07, 2020 08:31

Myślę że w półce SE alternatywami będą Inventor i SolidWorks. Ja jakieś półtora-dwa lata temu przesiadałem się z Inventora na SW i nie jestem zachwycony. Z mojego doświadczenia:

-Inventor działa stabilniej i wydajniej, w SW przy większych złożeniach (i to niekoniecznie 1k elementów) trzeba mocno kombinować w opcjach żeby dało się pracować, a i tak otwieranie i przebudowywanie modeli potrafi trwać wieczność albo po prostu zwiesić program. To samo z niektórymi częściami, ten sam ażurowy element w Inventorze nie miał żadnego problemu a SW przy większej ilości wycięć oszalał.

-W Inventorze jest dużo lepszy moduł konstrukcji blachowych, wiele rzeczy które tam program zrobi z automatu w SW trzeba rzeźbić ręcznie.

-SolidWorksowe konfiguracje części/złożeń są moim zdaniem duuużo lepsze niż w Inventorze, ja nigdy nie mogłem zmusić iPartów i iAssembly żeby działały wydajnie i nie rozsypywały siebie i złożeń

-SW jest też trochę przyjemniejszy w obsłudze przy pracy na skrótach/gestach itp.

Może to też kwestia przyzwyczajenia ale API Inventora wydaje mi się dużo czytelniejsze i przyjaźniejsze jeśli chciałbyś pisać jakieś makra/pluginy.

Podsumowując, moim zdaniem jeśli zależy Ci na sprawnym działaniu na rodzinach części i złożeń to SW, a jeśli na pracy z dużymi złożeniami + konstrukcje blachowe to skłaniał bym się ku Inventorowi. Oba programy mają wymienione przez Ciebie funkcje, w Inventorze sterowanie z Excela zawsze działało mi bez zarzutu, w SW nie używałem tego za bardzo ale wydaje mi się że też nie powinno sprawiać większych problemów. Oczywiście sytuacje gdzie coś się wysypie przy zmianie wymiarów mogą się zdarzyć, ale najczęściej wynikają z tego że czegoś nie przewidziałeś wymiarując i wiążąc szkice :) A do publikowania dxfów jest harmonogramowanie albo makro/wtyczka (ja do SW pisałem samemu, ale można też zakupić gotowy plug-in - jak by co pisz PM).
A soft do zarządzania dokumentacją to osobna historia, też przerabiałem temat nie tak dawno ;)
4thQuarter
 
Posty: 25
Dołączył(a): lut 02, 2016 12:41

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez nezka_1 » wrz 07, 2020 10:45

Cześć.
A może spróbuj czegoś z innej beczki? Zainteresuj się programem T-Flex
Pracowałem długo w Catia, SolidWorks,SolidEdge i mam porównanie pomiędzy możliwościami tych programów.
W jednym pracuje się lepiej, w drugim gorzej, wszystko zależy od preferencji osobnika.
Ja prywatnie używam T-Flex a w pracy SolidWorks. Powiem szczerze ,ze wolę T-Flex, chociaż program ten ma swoje dziwne niuanse , ale można się do tego przyzwyczaić, natomiast możliwościami w niczym nie ustępuje SW :D
Nie ma idealnego rozwiązania.
nezka
nezka_1
 
Posty: 1
Dołączył(a): wrz 06, 2020 20:53

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez lHemaNl » wrz 09, 2020 23:04

Dzięki za odpowiedzi.

@moiquasdewiu

Zgadzam się z Tobą, również mam takie sytuacje, że generuję błędy których inni nigdy nie widzieli i sam znajduję sposoby na rozwiązanie innych problemów. Z Solid Edgem problem jest taki, że ma wiele fajnych rozwiązań, naprawdę. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że w trakcie tworzenia projektu okazuje się, że narzędzie nie działa, powoduje problemy itp itd. Z tą zmianą oprogramowania źle się zrozumieliśmy. W przypadku zmiany oprogramowania zmieniamy wszystkie licencje, nie tylko jedną.

Co do Inventora ma dla mnie dwie poważne wady, model dystrybucji, czyli abonament oraz właśnie Interface. Moim subiektywnym zdaniem Interface oprogramowania Autodeska jest strasznie toporny i dziwny, ale to może właśnie wychodzą lata skrzywienia SE-em :) . SW z kolei to dalej Parasolid, czyli wszystko na jednym rdzeniu CPU. Jakiś czas temu dostałem materiały reklamowe nt SW, gdzie była mowa o modyfikacjach Parasolida pod kątem wykorzystywania w większym stopniu wielu rdzeni i akceleracji sprzętowej grafiki. Ale nie wiem ile w tym marketingu a ile prawdy :) .

T-Flexa pamiętam doskonale, w zasadzie był to mój pierwszy CAD, z którego korzystałem po rozpoczęciu studiów. Ale żeby w ogóle wziąć go pod uwagę musiałbym coś w nim zaprojektować i zobaczyć, jak będzie działał. Póki co niestety nie mam czasu na powrót do przeszłości :) .

Zastanawiam się jeszcze nad wyższą półką, NX i Catia. Nie z powodu super funkcjonalności czy specjalnych narzędzi. Głównie dlatego, że może ta wyższa półka jest stabilniejsza i ma mniej błędów? Z drugiej strony taki NX to wciąż Parasolid. I co było moim wielkim zaskoczeniem, dopiero niedawno dostał moduł ramowy.

A może wypowie się jeszcze jakiś użytkownik PTC Creo?
lHemaNl
 
Posty: 4
Dołączył(a): mar 09, 2009 20:57
Lokalizacja: Lublin/Siedlce

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez sad_madman » wrz 10, 2020 17:19

Pracowałem na NX 7.5 oraz Creo 5.0. W tym pierwszym przypadku program całkiem fajny ale na pierwsze spotkanie bardzo nieintuicyjny ale ogólnie chętnie bym dalej pracował na nim. Nie wiem jednak jak wyglądają te nowsze wersje. W przypadku Creo 5.0 to o ile NX nazwałem nieintuicyjnym to Creo wydaje się po prostu stworzone do wkurzania użytkownika. Tak naprawdę bardzo przydatne są filmiki na YT bo niektóre rozwiązania są tak toporne, że psychika normalnego człowieka może tego nie wytrzymać.
sad_madman
 
Posty: 94
Dołączył(a): sty 17, 2013 06:40

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez imred » wrz 10, 2020 22:00

sad_madman napisał(a):W przypadku Creo 5.0 to o ile NX nazwałem nieintuicyjnym to Creo wydaje się po prostu stworzone do wkurzania użytkownika. Tak naprawdę bardzo przydatne są filmiki na YT bo niektóre rozwiązania są tak toporne, że psychika normalnego człowieka może tego nie wytrzymać.

Kurczę, pracuję w Creo już ze 13 lat (jak zaczynałem to był jeszcze Pro/ENGINEER) i chyba nie jestem nienormalny ;) Pewnie po tylu latach przyzwyczaiłem się już do pewnych rzeczy na tyle, że traktuję je jak coś oczywistego. Tak z ciekawości: co Cię tak denerwowało w Creo?

@lHemaNl
W przypadku Creo to powiem, że Twoje wymagania spełnia bardzo dobrze podstawowy pakiet Creo, jaki jest obecnie, czyli Design Essentials: https://prodart.pl/oprogramowanie/cad/c ... ssentials/
W standardzie ma pełny moduł do projektowania konstrukcji z profili i układania okablowania plus podstawowy MES (tylko statyczna analiza liniowa). Z dużymi złożeniami w Creo (i ProE) raczej nigdy nie było problemu, podobnie jak z rodzinami części.

Żeby nie było niedomówień: tak, pracuję w Prodarcie ;) Nie, nie jestem handlowcem, tylko inżynierem technicznym od Creo/Windchilla. Jeżeli jesteś zainteresowany Creo, to daj znać, zobaczymy, co da się zrobić.
Senior Application Engineer ds. Creo/Windchill
Prodart – autoryzowany reseller oprogramowania PTC w Polsce
imred
 
Posty: 16
Dołączył(a): wrz 10, 2020 21:29

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez sad_madman » wrz 10, 2020 23:39

imred napisał(a):. Tak z ciekawości: co Cię tak denerwowało w Creo?

Wiem, że część rzeczy może wynikać z przyzwyczajeń które człowiek nabył na innych programach i to już jest kwestia gustu. Są jednak rzeczy, które wybaczyć ciężko. Ogólnie rzeczy denerwujące:
1. Creo pozwala do jednego rysunku przypisać wiele modeli. Możesz mi powiedzieć jak można uzyskać dostęp do rysunku jeżeli z jakiegoś powodu jeden z plików po prostu zniknął (np. został usunięty) ? Rysunku nie da się otworzyć z powodu brakującego pliku.
2. W przypadku rysunków gdzie pojawia się detal składający się z powierzchni widać wszystkie krawędzie (nawet te niewidoczne). Umiesz zrobić aby widoczne na rysunku były tylko te krawędzie, które byłyby widoczne ? Przecież wiadomo, że płaszczyzna najbliżej obserwatora zakrywa wszystko co jest za nią, w tym programie wszystko widać. Szukałem odpowiedzi ale nie znalazłem.
3. Nie do końca rozumiem dlaczego przy przeciągnięciu po krzywej mogę krzywą zrobić jako szkic jednak szkic przekroju jest schowany już wewnątrz cechy a żeby było ciekawiej - nie da się go edytować z drzewka tylko trzeba edytować przeciągnięcie i dopiero tam jest edycja szkicu przekroju. Tutaj logiki nie widzę.
4. W sumie nawet nie sprawdzałem czy jest opcja zmiany tego w config.pro ale chodzi mi o dokładność. W przypadku tworzenia części często mi się zdarza, że w przypadku większych złożeń (chodzi o wielkość elementów) nie da się czasami wyciągnąć elementów. Dostaje się komunikat typu - minimalna grubość 5.56mm. Trzeba zmienić wartości dokładności modelu aby dało się wybrać np. opcję 4mm przy wyciągnięciu.
5. Mam trochę duszę rzeźbiarza i z tego powodu nie mogę zrozumieć dlaczego w module blachowym nie jestem w stanie zwykłym wyciągnięciem dorobić jakiegoś elementu tylko muszę robić to narzędziami do blach. Może dziwnie ten zarzut brzmi ale NX nie miał z tym problemu. Też ogromne problemy napotykam jeżeli chciałbym zacząć modelowanie od bryły i użyć cienkościenności (jak się okazuje to działanie wykonane w modelu bryłowym inaczej zachowuje się niż to samo wykonane już w modelu blachowym) a następnie zrobić z tego płaski wzór na palenie na laserze a później gięcie.
6. Jak już wspomniałem mam trochę duszę artysty. W przypadku Creo reklamują elastyczne modelowanie jako narzędzie do modyfikowania plików STP lub podobnych. Przyznam, że niestety wyrobiłem sobie nawyk używania w NX takich narzędzi. Nie używałem tego jednak do modyfikacji STP tylko do stworzonych przeze mnie części. Niewiele ma to wspólnego z największą zaletą tych środowisk czyli paramatrycznością ale przyśpieszało mi trochę pracę. W przypadku CREO to narzędzia są mało przydatne bo trzeba się dużo przeklikiwać.
7. Błędy w szkicowniku. Zauważyłeś że jak coś naszkicujesz i zacznie nadawać wymiary to czasem nie da się tego zrobić ? Po prostu klikasz, wpisujesz wartość a on i tak wraca do "niebieskiego" wymiaru. Dzieje się to w przypadku, gdy modyfikacja tego wymiaru spowoduje, że element tej linii powędruje do innej ćwiartki układu współrzędnych.
8. Błędy przy składaniu modeli - zdarza mi się dosyć często, że obracając część którą chcę sobie wstępnie zorientować przed nadaniem więzów, nie obracam tą częścią tylko wiruje mi całe złożenie dookoła tej części.
9. Powiedzmy w złożeniu mamy trzy detale. Jeden sobie gdzieś tam siedzi w przestrzeni ale jest jakiś błąd (położenia lub cechy), drugi detal jest niezwiązany z tym pierwszym i stoi sobie zablokowany. Dorzucam trzeci detal, który współpracuje z tym drugim. Nagle się okazuje, że nadając więzy między trzecim a drugim cały czas będę miał komunikat, że więzy są nieprawidłowe. Przyczyna ? Błąd w złożeniu, który nie ma nic wspólnego z tą parą kinematyczną. Tego nie pojmuję.
10. Wirowanie całego złożenia gdy używam mechanizmów. Modeluję wajhę, chcę ją obrócić ale ona stoi w miejscu ale cały świat wiruje dookoła niej. Tutaj nawet zauważyłem kiedy dany błąd występuje - jeżeli z poziomu złożenia edytuje się część, która wchodzi w skład mechanizmu. Powiedzmy, że w mojej "wajsze" chcę dodać otwór. Nie otwieram tej części tylko ustawiam ją aktywną w złożeniu i dodaje kolejną cechę (oczywiście referencje nie są związane z złożeniem tylko z częścią).
11. "Regeneracja" złożenia. Nie mogę pojąć dlaczego modeluję coś, nie mam żadnych błędów ale po ponownym otworzeniu złożenia muszę np. 3 razy zregenerować model. Już nie wspomnę o tym, że przy niektórych zapętleniach referencji (nie są one sygnalizowane potrzebą regeneracji lub flagami) okazuje się, że element potrafi się przesuwać. Co kliknę regenerację to przesuwa się np. o 100mm i tak w nieskończoność.
12. Problemy z powieleniem po krzywej. Chciałbym powielić jakieś wyciągnięcie po naszkicowanej krzywej. Krzywa ma zakręty w poziomie jak i w pionie. Jeszcze mi się nie udało aby program zrobił to dobrze. Okazuje się np. że coś co wystawało 100mm ponad krzywą w pewnym momencie wystaje 70mm a to brakujące 30mm jest pod krzywą.
sad_madman
 
Posty: 94
Dołączył(a): sty 17, 2013 06:40

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez imred » wrz 11, 2020 09:53

O Panie, ale lista :)
sad_madman napisał(a):Wiem, że część rzeczy może wynikać z przyzwyczajeń które człowiek nabył na innych programach i to już jest kwestia gustu. Są jednak rzeczy, które wybaczyć ciężko. Ogólnie rzeczy denerwujące:
1. Creo pozwala do jednego rysunku przypisać wiele modeli. Możesz mi powiedzieć jak można uzyskać dostęp do rysunku jeżeli z jakiegoś powodu jeden z plików po prostu zniknął (np. został usunięty) ? Rysunku nie da się otworzyć z powodu brakującego pliku.

Najszybciej to stworzyć nową pustą część o tej samej nazwie, co brakująca. Rysunek jest "niesamodzielny" w tym sensie, że potrzebuje modelu rysunkowego, jeżeli ma go zdefiniowanego (nawet jeśli nie jest nigdzie pokazany) i stąd ten problem. Podejrzewam, że tak było szybciej to zaprogramować niż sprawdzać w trakcie otwierania, czy każdy z modeli dodanych do rysunku jest wyświetlony na jakimś widoku ;)

2. W przypadku rysunków gdzie pojawia się detal składający się z powierzchni widać wszystkie krawędzie (nawet te niewidoczne). Umiesz zrobić aby widoczne na rysunku były tylko te krawędzie, które byłyby widoczne ? Przecież wiadomo, że płaszczyzna najbliżej obserwatora zakrywa wszystko co jest za nią, w tym programie wszystko widać. Szukałem odpowiedzi ale nie znalazłem.

A próbowałeś we właściwościach widoku włączyć Hidden line removal for quilts (czyli usuwanie krawędzi niewidocznych dla płatów/powierzchni)?
Obrazek
3. Nie do końca rozumiem dlaczego przy przeciągnięciu po krzywej mogę krzywą zrobić jako szkic jednak szkic przekroju jest schowany już wewnątrz cechy a żeby było ciekawiej - nie da się go edytować z drzewka tylko trzeba edytować przeciągnięcie i dopiero tam jest edycja szkicu przekroju. Tutaj logiki nie widzę.

Nie mam pojęcia, z czego to wynika. W niektórych narzędziach da się zrobić Edit Definition wewnętrznego szkicu bezpośrednio z poziomu drzewa, ale Sweep jest jednym z tych przypadków, gdzie akurat się nie da. O to by trzeba pytać już bezpośrednio ludzi z PTC ;)

4. W sumie nawet nie sprawdzałem czy jest opcja zmiany tego w config.pro ale chodzi mi o dokładność. W przypadku tworzenia części często mi się zdarza, że w przypadku większych złożeń (chodzi o wielkość elementów) nie da się czasami wyciągnąć elementów. Dostaje się komunikat typu - minimalna grubość 5.56mm. Trzeba zmienić wartości dokładności modelu aby dało się wybrać np. opcję 4mm przy wyciągnięciu.

Może wynikać z tego, że model był tworzony z ustawioną tzw. dokładnością względną, gdzie wartość dokładności jest uzależniona od ogólnego rozmiaru modelu. W config.pro da się przełączyć na dokładność bezwzględną (enable_absolute_accuracy) i ustawić żądaną dokładność. Co więcej, od Creo 7.0 dokładność bezwzględna jest już ustawiona domyślnie (w dużej mierze ze względu na wprowadzenie multibody i wykonywanie operacji boole'owskich). Więcej ciężko powiedzieć, nie widząc modelu.

5. Mam trochę duszę rzeźbiarza i z tego powodu nie mogę zrozumieć dlaczego w module blachowym nie jestem w stanie zwykłym wyciągnięciem dorobić jakiegoś elementu tylko muszę robić to narzędziami do blach. Może dziwnie ten zarzut brzmi ale NX nie miał z tym problemu. Też ogromne problemy napotykam jeżeli chciałbym zacząć modelowanie od bryły i użyć cienkościenności (jak się okazuje to działanie wykonane w modelu bryłowym inaczej zachowuje się niż to samo wykonane już w modelu blachowym) a następnie zrobić z tego płaski wzór na palenie na laserze a później gięcie.

OK, tutaj nie do końca Cię rozumiem (może dlatego, że nie widzę geometrii, którą opisujesz). W blachach da się zrobić "normalne" wyciągnięcie dodające albo usuwające materiał, jedyna różnica jest taka, że zawsze będzie cienkościenne właśnie ze względu na pracę w sheetmetalu. Co do cienkościenności i konwersji na blachę (bo jak rozumiem o tym piszesz), to musiałbym zobaczyć (albo musiałbyś dokładniej to opisać), bo na szybko to nie miałem żadnego problemu ze zrobieniem prostej kostki cienkościennej (bo na szybko ;)), przejściem na blachę, dodaniem gięć i rozcięć i na końcu rozwinięciem. Podejrzewam, że problem jest więc nieco bardziej złożony :)

6. Jak już wspomniałem mam trochę duszę artysty. W przypadku Creo reklamują elastyczne modelowanie jako narzędzie do modyfikowania plików STP lub podobnych. Przyznam, że niestety wyrobiłem sobie nawyk używania w NX takich narzędzi. Nie używałem tego jednak do modyfikacji STP tylko do stworzonych przeze mnie części. Niewiele ma to wspólnego z największą zaletą tych środowisk czyli paramatrycznością ale przyśpieszało mi trochę pracę. W przypadku CREO to narzędzia są mało przydatne bo trzeba się dużo przeklikiwać.

Z opinią ciężko dyskutować ;) Nie bardzo mam co odpowiedzieć, prawdę mówiąc. Nie zgodzę się tylko, że są mało przydatne, da się zrobić całkiem sporo, łącznie z edycją importowanych blach (rozpoznaje grubości ścian, promienie i kąty gięć czy podcięcia). BTW, akurat w przypadku Creo modelowanie elastyczne (Flexible Modeling) jest reklamowe też jako narzędzie do szybkiego wprowadzania zmian na ostatnią chwilę (late design change), więc to nie jest tak, że te narzędzia są przeznaczone przede wszystkim do modyfikacji geometrii importowanej. Ogólnie są pomyślane tak, żeby w miarę szybko zrobić modyfikacje bez większego ryzyka zepsucia połowy modelu złą edycją cechy leżącej gdzieś w środku modelu albo właśnie ruszenia geometrii nieparametrycznej.

7. Błędy w szkicowniku. Zauważyłeś że jak coś naszkicujesz i zacznie nadawać wymiary to czasem nie da się tego zrobić ? Po prostu klikasz, wpisujesz wartość a on i tak wraca do "niebieskiego" wymiaru. Dzieje się to w przypadku, gdy modyfikacja tego wymiaru spowoduje, że element tej linii powędruje do innej ćwiartki układu współrzędnych.

Zauważyłem, jeszcze za czasów Pro/E. Teraz i tak jest dużo lepiej pod tym względem. Najczęściej da się to obejść, ręcznie przesuwając odcinki czy wierzchołki w szkicu tak, żeby wartości wymiarów były mniejsze od żądanych, a potem wpisać ręcznie właściwe wartości. Chyba w 90% przypadków pomaga ;)

8. Błędy przy składaniu modeli - zdarza mi się dosyć często, że obracając część którą chcę sobie wstępnie zorientować przed nadaniem więzów, nie obracam tą częścią tylko wiruje mi całe złożenie dookoła tej części.

Nie spotkałem się z tym. Uchwyt 3D przy wstawianiu zawsze obraca tylko wstawiany komponent, skróty klawiszowe (CTRL+ALT+odpowiedni przycisk myszy) też obracały tylko wstawiany model. Może masz coś w configu powłączane. Chyba się powtórzę, ale musiałbym to zobaczyć, żeby spróbować szukać przyczyny.

9. Powiedzmy w złożeniu mamy trzy detale. Jeden sobie gdzieś tam siedzi w przestrzeni ale jest jakiś błąd (położenia lub cechy), drugi detal jest niezwiązany z tym pierwszym i stoi sobie zablokowany. Dorzucam trzeci detal, który współpracuje z tym drugim. Nagle się okazuje, że nadając więzy między trzecim a drugim cały czas będę miał komunikat, że więzy są nieprawidłowe. Przyczyna ? Błąd w złożeniu, który nie ma nic wspólnego z tą parą kinematyczną. Tego nie pojmuję.

W wolnej chwili spróbuję coś takiego poskładać i zobaczę. Może być jakiś błąd, który można zgłosić do PTC.

10. Wirowanie całego złożenia gdy używam mechanizmów. Modeluję wajhę, chcę ją obrócić ale ona stoi w miejscu ale cały świat wiruje dookoła niej. Tutaj nawet zauważyłem kiedy dany błąd występuje - jeżeli z poziomu złożenia edytuje się część, która wchodzi w skład mechanizmu. Powiedzmy, że w mojej "wajsze" chcę dodać otwór. Nie otwieram tej części tylko ustawiam ją aktywną w złożeniu i dodaje kolejną cechę (oczywiście referencje nie są związane z złożeniem tylko z częścią).

Próbowałem to w jakiś sposób odtworzyć i mi się nie udało. Chyba znowu nie widząc modelu ciężko mi będzie coś powiedzieć.

11. "Regeneracja" złożenia. Nie mogę pojąć dlaczego modeluję coś, nie mam żadnych błędów ale po ponownym otworzeniu złożenia muszę np. 3 razy zregenerować model. Już nie wspomnę o tym, że przy niektórych zapętleniach referencji (nie są one sygnalizowane potrzebą regeneracji lub flagami) okazuje się, że element potrafi się przesuwać. Co kliknę regenerację to przesuwa się np. o 100mm i tak w nieskończoność.

Czyli mogą być jednak jakieś zapętlone referencje (albo np. relacje w modelach czy w złożeniu). Co do zapętlonych referencji, to Creo je wykrywa i domyślnie sygnalizuje żółtą flagą (Warning with message).
Obrazek
Dodatkowo w katalogu ze złożeniem automatycznie są zapisywane pliki z rozszerzeniem .crc, w których są informacje, między którymi modelami i cechami nastąpiło zapętlenie.

12. Problemy z powieleniem po krzywej. Chciałbym powielić jakieś wyciągnięcie po naszkicowanej krzywej. Krzywa ma zakręty w poziomie jak i w pionie. Jeszcze mi się nie udało aby program zrobił to dobrze. Okazuje się np. że coś co wystawało 100mm ponad krzywą w pewnym momencie wystaje 70mm a to brakujące 30mm jest pod krzywą.

Musiałbyś mi podrzucić jakiś przykład, choćby w formie screena, żebym widział, jak masz poprowadzoną tę krzywą. Normalnie szyk po krzywej działa tylko na płaskiej krzywej ze szkicu, więc nie bardzo wiem, co rozumiesz przez "zakręty w pionie".

Powiem tak: jeżeli masz czas i chęci, możesz wrzucić (w miarę możliwości) jakieś przykładowe screeny czy modele, a ja się im przyjrzę i postaram się znaleźć przyczyny tego, o czym piszesz, a na co nie odpowiedziałem tutaj. Jeżeli nie chcesz ich pokazywać publicznie, zawsze możesz też odezwać się do mnie na lmazur/na/prodart/./pl (antyspam :D).
Obiecuję, że nie będę się wymigiwał i konkretne odpowiedzi dodam też tutaj do odpowiednich punktów :)
Senior Application Engineer ds. Creo/Windchill
Prodart – autoryzowany reseller oprogramowania PTC w Polsce
imred
 
Posty: 16
Dołączył(a): wrz 10, 2020 21:29

Re: Sensowna alternatywa dla Solid Edge?

Postprzez sad_madman » wrz 11, 2020 21:44

imred napisał(a):O Panie, ale lista :)
Podejrzewam, że tak było szybciej to zaprogramować niż sprawdzać w trakcie otwierania, czy każdy z modeli dodanych do rysunku jest wyświetlony na jakimś widoku ;)

Nie dało się zaprogramować aby rysunek był możliwy do otworzenia i po prostu wykrzaczał się tylko określony widok ? Akurat w tej pracy zdarza się, że czasami na jednym arkuszu rysunkowym jest umieszczane kilka części. Jedną gdzieś zgubisz albo przypadkiem usuniesz jakąś instancję i już właśnie musisz kombinować z stworzeniem jakiś dodatkowych modeli (chociaż czasami i to nie pomaga).

imred napisał(a):A próbowałeś we właściwościach widoku włączyć Hidden line removal for quilts (czyli usuwanie krawędzi niewidocznych dla płatów/powierzchni)?

Właśnie nie przynosi to zbytnio efektów.

imred napisał(a):OK, tutaj nie do końca Cię rozumiem (może dlatego, że nie widzę geometrii, którą opisujesz). W blachach da się zrobić "normalne" wyciągnięcie dodające albo usuwające materiał, jedyna różnica jest taka, że zawsze będzie cienkościenne właśnie ze względu na pracę w sheetmetalu. Co do cienkościenności i konwersji na blachę (bo jak rozumiem o tym piszesz), to musiałbym zobaczyć (albo musiałbyś dokładniej to opisać), bo na szybko to nie miałem żadnego problemu ze zrobieniem prostej kostki cienkościennej (bo na szybko ;)), przejściem na blachę, dodaniem gięć i rozcięć i na końcu rozwinięciem. Podejrzewam, że problem jest więc nieco bardziej złożony :)

Proces twórczy był wtedy dosyć skomplikowany. Musiałbym sobie odtworzyć tą sytuację ale ogólnie wynikało z niej, że w CREO masz możliwość dodanie cienkościenności przez dwie różne opcje gdzie jedna pozwalała robić rozcięcia a druga już nie.

imred napisał(a):Z opinią ciężko dyskutować ;) Nie bardzo mam co odpowiedzieć, prawdę mówiąc. Nie zgodzę się tylko, że są mało przydatne, da się zrobić całkiem sporo, łącznie z edycją importowanych blach (rozpoznaje grubości ścian, promienie i kąty gięć czy podcięcia). BTW, akurat w przypadku Creo modelowanie elastyczne (Flexible Modeling) jest reklamowe też jako narzędzie do szybkiego wprowadzania zmian na ostatnią chwilę (late design change), więc to nie jest tak, że te narzędzia są przeznaczone przede wszystkim do modyfikacji geometrii importowanej. Ogólnie są pomyślane tak, żeby w miarę szybko zrobić modyfikacje bez większego ryzyka zepsucia połowy modelu złą edycją cechy leżącej gdzieś w środku modelu albo właśnie ruszenia geometrii nieparametrycznej.

W przypadku NX klikałeś na otwór i pojawiał się taki mini układ współrzędnych, klikałeś na strzałkę kierunku i wpisywałeś od razu wartość o ile ma się przesunąć. W ten sam sposób mogłeś także duplikować otwory. Po prostu było tam dużo szybciej, tutaj też da się wiele rzeczy wykonać ale trzeba się mocniej przez dodatkowe menu przeklikiwać. Nie zarzucam, że narzędzie to w CREO jest złe tylko, że jest mało przejrzyste i nieprzyjazne użytkownikowi.

imred napisał(a):Zauważyłem, jeszcze za czasów Pro/E. Teraz i tak jest dużo lepiej pod tym względem. Najczęściej da się to obejść, ręcznie przesuwając odcinki czy wierzchołki w szkicu tak, żeby wartości wymiarów były mniejsze od żądanych, a potem wpisać ręcznie właściwe wartości. Chyba w 90% przypadków pomaga ;)

Pomaga (też stosuję tę metodę) ale nie sądzisz, że jak coś się nazywa "projektowanie wspomagane komputerowo" to coś tak prozaicznego jak szkic powinno dobrze działać ? Jakby nie patrzeć to jest takie podstawowe narzędzie.

imred napisał(a):Nie spotkałem się z tym. Uchwyt 3D przy wstawianiu zawsze obraca tylko wstawiany komponent, skróty klawiszowe (CTRL+ALT+odpowiedni przycisk myszy) też obracały tylko wstawiany model. Może masz coś w configu powłączane. Chyba się powtórzę, ale musiałbym to zobaczyć, żeby spróbować szukać przyczyny.

To się dzieje na pewno wtedy jeżeli wstawię komponent, nadam jakieś więzy a później je po prostu usunę i użyję uchwytu to obrotu danej części. Jeszcze nie udało mi się tego wywołać umyślnie, więc niestety nie wiem jaki jest schemat powstania tego błędu. Wina na pewno nie leży po stronie configu ponieważ inni, którzy używają dokładnie tych samych ustawień nigdy takiego błędu nie widzieli.

imred napisał(a):W wolnej chwili spróbuję coś takiego poskładać i zobaczę. Może być jakiś błąd, który można zgłosić do PTC.

Co to da ? Pracuję na 5 więc jestem skazany na ten błąd do końca życia.

imred napisał(a):Próbowałem to w jakiś sposób odtworzyć i mi się nie udało. Chyba znowu nie widząc modelu ciężko mi będzie coś powiedzieć.

Znasz jakiś program do nagrywania (aby mógł go użyć na firmowym komputerze) ? Dzisiaj już miałem ze dwa lub trzy błędy związane z wirującymi złożeniami.

imred napisał(a):Czyli mogą być jednak jakieś zapętlone referencje (albo np. relacje w modelach czy w złożeniu). Co do zapętlonych referencji, to Creo je wykrywa i domyślnie sygnalizuje żółtą flagą (Warning with message).
Obrazek
Dodatkowo w katalogu ze złożeniem automatycznie są zapisywane pliki z rozszerzeniem .crc, w których są informacje, między którymi modelami i cechami nastąpiło zapętlenie.

Nie mogę zrozumieć tego, że jak pracuję to nie mam żadnych flag, regeneruje model - nie mam żadnych flag, zapisuje - nie mam żadnych flag. Jednak po ponownym otworzeniu znowu te flagi się pojawiają po to aby zniknąć podczas regeneracji. Jeżeli chodzi o zapętlenia to ostatnio zapętlenie (takie, że model wymagał regeneracji ale nie był w stanie się zregenerować) powodowała mi konwersja bryły do blachy. Tego też nie mogę zrozumieć. Wyciągnąłem sobie blachę jako bryłę, dodałem jakieś otwory, które były powiązane z innymi elementami. Wszystko było OK to momentu aż nie postanowiłem skonwertować tego na blachę, od tego momentu powstały zapętlenia. Przy zablokowaniu cechy odpowiedzialnej za konwersje - zapętlenia znikają. Ogólnie zauważyłem, że jeżeli ktoś długo pracuje z Creo albo to jest jego pierwszy program CAD to błędów ma naprawdę niewiele w porównaniu do mnie.

imred napisał(a):Musiałbyś mi podrzucić jakiś przykład, choćby w formie screena, żebym widział, jak masz poprowadzoną tę krzywą. Normalnie szyk po krzywej działa tylko na płaskiej krzywej ze szkicu, więc nie bardzo wiem, co rozumiesz przez "zakręty w pionie".

Faktycznie muszę to pokazać na jakimś modelu bo możliwe, że mój opis jest zbyt chaotyczny. Coś podrzucę w tym temacie.


Jeszcze takie przemyślenia sprzed chwili:
1. MEchanizmy są dla mnie porażką. Jak coś jest nie tak to wyskakuje komunikat, że coś jest nie tak z pętlą kinemtyczną - program nie pisze dokładnie gdzie jest problem tylko "body 4 - body 7". Tego komunikatu w ogóle nie rozumiem. Już pomijam częste sytuacje, że wyrzuca błąd mechanizmu i co się okazuje ? Wystarczy kliknąć edycję danego połączenia i nie robiąc nic nagle się okazuje, że jednak to działa. CZęsto też mam tak z jakimiś błędnymi wyciągnięciami - wystarczy kliknąć edycję i nagle się same naprawiają.
2. Kiedyś też spotkałem błąd w rysunkach polegających na błędnych BOM-ach. Powiedzmy, że masz element - kostka sześcienna jednak każdy ściana jest inną częścią. Robisz przekrój w połowie i rzutujesz ku górze. Tworząc odnośnik okazywało się, że nie przypisywał go do gónej ściany (która powinna być widoczna na tym przekroju) tylko do dolnej !
3. Symbole spoin. Jeżeli stworzysz w programie spoiny to jest OK i zarzutów nie mam, jednak jeżeli postanowisz po prostu dodać symbol rysunkowy i oznaczyć spoinę to jest to droga przez mękę (tesktowe menu w 2018 roku ?!)
4. Dziwi mnie też trochę to że dodanie zaokrąglenia czy jego usunięcie potrafi zepsuć referencje. Skoro powiedzmy łapię jakiś wymiar od ściany pionowej i poziomej to jakie ma dla mnie znaczenie, czy między tymi ścianami występuje zaokrąglenie czy też nie ?
5. Z tego co kojarzę to przy przeciągnięciach po krzywej nie da się zmienić strony budowania cechy. Jeżeli już jesteśmy przy tym temacie - dlaczego przy przełączeniu strony budowania cechy on stara się odwracać szkic ? Przecież mnie interesuje tylko z której strony widzę dany detal.
6. Jeżeli zapisuje się kopię detalu i jego dokumentacja miała taką samą nazwę to też automatycznie tworzy się kopia dokumentacji. Jest to dosyć fajna opcja jeżeli ktoś nie chce używać rodziny części a zapisał kopię bo tamta różni się tylko jakimiś szczegółami więc nie trzeba od nowa robić rysunku tylko trzeba go odświeżyć. Fajnie to działa w przypadku jakiś zwykłych detali. Co się dzieje za to w blachach ? Rysunek składa się głównie z dwóch elementów - rysunku gięcia blachy oraz płaskiego rozwinięcia. Jeżeli jednak stworzyliśmy detal B1, gdzie mamy isntancję B1_flat (płaski wzór) i dokumentację do tego to jak zapiszemy B1 jako B2 to co otrzymamy ? Detal B2 z instacją która jest rozwinięciem B2 ale będzie się nazywała B1_flat a do tego dokumentację, gdzie rysunek gięcia będzie dotyczył B2 a płaski wzór będzie B1_flat. Jak ktoś tego nie zauważy to się okaże, że na laserze zostanie wycięte B1_flat mimo tego, że chcieliśmy B2_flat.

Ps. Jeżeli byłbyś tak miły to miałbym pytanie:
Jak można przypisać dany typ kreskowania do materiału części ? Chodzi mi o to, ze jak przypisuję do części np. plastik to na rysunku od razu wyświetla się właściwe kreskowanie. Opisy znajdowałem ale dla starszych wersji gdzie występował plik odpowiedni plik (nie pamiętam już jakiego formatu) ale w CREO już go nie ma (chyba zmienił się typ pliku w którym siedziały wzory kreskowania).

Ps2. Znalazłem obrazek, który kiedyś sobie wykonałem. Dotyczy on powielenia. Ideowo mamy jakiś pas to którego po zewnętrznej stronie dołączamy elementy dodatkowe. Przy powieleniu po krzywej nagle się okazuje, że elementy które miały być na zewnątrz stają się elementami wewnętrznymi a czasami nawet są po części po jednej stronie. To jest akurat najmniej skomplikowany przykład.
Załączniki
tasma_tt.jpg
sad_madman
 
Posty: 94
Dołączył(a): sty 17, 2013 06:40

Następna strona

Powrót do Forum CAD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron